o trzon pląs
nasza wyjdzie nie pięknością;
przejdzie brzydka i głupiutka
rysnąć durny cień przykrości
podkrążając tan pod szyciem
gdy na moście brak jest gości
podważywszy jak najszybciej
qrką w posąg dziwnie złościć
wbrew po'znania co wygramy
wprost ku światłu aksy mitów
wobec klęsk nad wadą rwania
jak mąż czyż nie w pąk od bity
skład szulerstwa dla u trzech i
w ramach prawnie kultur lania
zez pół lenia brzucha ziewnięć
jakich nie ryć przez naj rwanie
