Nie potrzebuję
tylko skupienia i ciszy,
nie rzucaj we mnie i na wiatr
kto chce zrozumieć- usłyszy.
Nie potrzebuję lepszych dni
lecz oby złe nie wracały
niechaj kuśtyka wielki świat
i niech rozkwita mój mały.
Nie potrzebuję więcej mieć
lecz być mi więcej potrzeba
z zielenią oczu stopić las
ze smakiem zjeść kromkę chleba.
Nie potrzebuję pochwał, rad
chcę książek i stabilności
nie będę liczyć smutnych dat
tylko odruchy miłości.
Nie potrzebuję złota, róż
lecz na mych biodrach twych dłoni,
narzekać nie zamierzam już
gdy dobrą myślą mnie chronisz.
Nie potrzebuję nic a nic
to co bezcenne mam w sobie
przeszłam już w życiu tyle burz,
nic sobie z niego nie robię.
