Dobry jak chleb
Wy Weroniki z całego świata
co z tłumu wyrwać się potraficie
by otrzeć krew, pot w cierpieniu brata
i wlać otuchę w gasnące życie.
Z całego świata Cyrenejczycy
gdy nie z wyboru lecz z konieczności
w zniszczonym ciele blask tajemnicy
nieraz czujecie w duchu miłości.
Z całego świata Dobrzy Łotrowie
którzy świadectwo wiary dajecie,
że ocalenie jest w Bożym Słowie...
Światło w rozpaczy przekazujecie.
Na podobieństwo Boże tak cisi,
że sam Bóg tylko widzi Was w mroku
gdy ciemna chmura nad światem wisi
płyną modlitwy szczere o pokój.
I wy niewierni Tomasze którzy
na kompromisy iść nie umiecie,
prawdy szukacie choćby w czas burzy,
ważne pytania wciąż zadajecie.
Mogliście krzyczeć z tłumem: Ukrzyżuj!
Niewinnych nie ma! Niech ma za swoje!
Znaleźć rozrywkę z ludźmi w pobliżu,
zapić sumienie, zagryźć za dwoje.
Powiedzieć: Boże, wszystko zepsułeś,
ja bym świat lepiej zorganizował,
lecz zamiast pychy - serc struny czułe
dzielą się chlebem Bożego Słowa.