czekaj na mnie
czekaj na mnie proszę gdzieś na końcu świata
z zapachem tymianku i garścią pistacji
gdzie błękit z zielenią w warkocz się zaplata
czekaj na mnie proszę gdzieś w cieniu akacji
czekaj na mnie rano w białym podkoszulku
z filiżanką kawy z nutą kardamonu
ja przybiegnę w trampkach z kompasem na sznurku
czekaj na mnie z czasem który nas przegonił
czekaj by utulić moje sny w ramionach
wszystkie czarne myśli puścimy z latawcem
przyniosę nam miłość... płatki śniegu w dłoniach
czekaj na mnie proszę... gdzieś w cieniu na ławce
