Rodzinne fotografie
Wracam do przeszłości, wymyślam zaklęcia...
Kocur okiem błysnął, bo w magii jest lepszy.
Na komodzie w ramkach najmilsi na zdjęciach.
Duch i kot są w zmowie... spada fotos pierwszy.
Czereśniowe drzewo... jabłoń... trampolina...
Pan wąsiasty biega wśród dalii z łopatą.
Na tle nieba robi fikołki dziewczyna...
Rozczochraniec mały z mym szalonym Tatą.
Różowe stokrotki w kucyki wplecione
dłońmi pachnącymi koprem i ziołami.
W tle pies się ugania za paziem królowej,
mała pani z starszą siedzą pod malwami.
Ten uroczy widok, który zawsze wzrusza,
chowam do komody, pozostawiam w myślach.
Czuję dym z ogniska, którym wiatr poruszał...
Pamiętam tę buźkę ubabraną w wiśniach...
