Tydzień u poety...
"Nimfy źródła Aganippe dają poetom natchnienie"
nad pomysłem na romantyczny wiersz;
zanim napisał tytuł i pierwszą zwrotkę,
najpierw skoczył po periodyk do kiosku.
We wtorek głowił się nad drugą strofą,
w ciągu dnia wypił trzy duże kufle piwa,
w środę zbuntowały się szare komórki,
zażył tabletkę, zanim garnki pozmywał.
Na próżno, po czwartkowym obiedzie
marzył o sjeście, ex żona pukała do drzwi.
Piątkowy ranek przesiedział na sedesie,
ponoć przyczyną był nieświeży befsztyk.
W sobotę pod wieczór przyjął kolegów,
odłożył notesik, bo wiedział doskonale,
że nie skończy się na jednym kieliszku,
będzie leczył kaca przez całą niedzielę.
