Potańcówka...
Przedzwonił przyjaciel. Przetarła powieki,
pospiesznie przywdziała palto. Pokonując
parę przecznic, przybyła punktualnie.
Pokój pachniał pąsowymi piwoniami.
Paweł poczęstował Paulinę pikantną pizzą
przełożoną papryką, pomidorami,
pieczarkami posypanych parmezanem.
Puścił płytę; piosenka "Pampera" podnieciła
pannę. Przygotowali pole popisu;
podśpiewując, przykucali, podskakiwali.
Pechowo, przy piruecie piętą przydeptał
palce partnerki.
Padając, pod plecami poczuła parkiet.
Pocierając pośladki, pojękiwała; pantofle
pospadały, pończochy porwane, pukle
potargane. Przykucnąwszy, poturbowaną
poklepywał po policzku, pocałunkami
przepraszał; potem przytuleni pili piwko,
przegryzając precelkami.
