X

Logowanie



Zapomiałaś/eś hasła? Przejdź do procedury resetującej.

Kolacja

Wiersz Miesiąca 0
wolny
2026-03-12 12:56
Noc je tu pierwsza —
resztki rozmów.

Ktoś sprawdza godzinę
jak tętno.

Czas płynie wolno,
jak internet
w złej dzielnicy.

Telefony leżą
ekranem w dół,
nadal ciepłe.

Zupa stygnie,
dziecko liczy łyżki,
jakby od tego
zależał porządek świata.

Pomiędzy kuchnią
a milczeniem
sprzedają nadzieję na raty.
Płacimy —
zostajemy winni.

Ktoś wychodzi
do łazienki,
żeby odetchnąć.

Sprzątamy razem.
Naczynia
długo jeszcze
o siebie dzwonią —

odkładane
nie na swoje miejsce.
autor
Nicotykanie<sup>(*)</sup>
Nicotykanie(*)

Ocena wiersza

Wiersz został oceniony
4 razy

Oceny tego wiersza są jeszcze niewidoczne, będą dostępne dopiero po otrzymaniu 5-ciu ocen.

Zaloguj się, aby móc dodać ocenę wiersza.





Komentarze

Kolor wiersza: zielony


Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.


LydiaDel
LydiaDel
godzinę temu
Niby wspólnie, a każdy zajęty swoimi myślami. Czuć chłód i ciężar relacji między domownikami, brakuje ciepła, tej wspólnoty rodzinnej. Niby nic się nie dzieje, a jednak czegoś tu brakuje. Samotnym można się czuć także wśród tłumu. Smutne. 6/5 Serdecznie Ciebie pozdrawiam.

Elżbieta
Elżbieta
godzinę temu
Smutny obraz, sytuacji która nie jednoczy ludzi. Wieczór, wspólny posiłek sprzyja wspólnotowości, tu tego nie ma, to bardziej
"chłodna obojętność" siedzących przy stole.
Poruszył mnie ten wiersz, mimo, że nie ma w nim jakiś szczególnie spektakularnych środków poetyckich, a może właśnie dlatego...
Pozdrawiam serdecznie, Nicotykanie:)⭐️


Nicotykanie<sup>(*)</sup>
godzinę temu
Elu, wspaniale, że wróciłaś choć na chwilę :) Mam nadzieję, że u Ciebie wszystko dobrze. Przesyłam najcieplejsze wibracje i dziękuję za odwiedziny. Bardzo świadomie poszłam tu w taką trochę reportażową, „kamerową” stylistykę — żeby scena po prostu wydarzyła się. Czasem kilka zwykłych szczegółów i cisza między nimi potrafią powiedzieć wszystko co chciałam.

konvalove
konvalove
ponad pięć godzin temu
Ech, tak bardzo mi żal świata, że potrafi tak wyglądać, i to tylko za sprawą ludzi, którzy nie mają odwagi odejść. To smutna rzeczywistość, ciężko w sumie mówić tu o jakichś aktach właśnie odwagi, bo każda sytuacja niesie za sobą inny ciężar, ale choćby ta odpowiedzialność, gdy w grę wchodzi potomstwo, powinna być motywacją do zmian. Bo takie obrazy dorosły może i zapamięta, ale będzie w stanie normalnie z tym później żyć, dziecko natomiast na tym zbuduje swoje podejście i swój świat, a potem pójdzie w dorosłość z tak smutnymi, toksycznymi wspomnieniami. Dobija ten Twój wiersz, ale prawdą i taką brutalnością, bo choć zdaje się, że ten wieczór jest spokojny, że nikt nie rzuca talerzami ani słowami, to jednak ta cisza tak wybrzmiewa, mam wrażenie, że zagłusza i nie daje w spokoju przeżyć krótkiej chwili. To napięcie jest tak ogromne i tak boleśnie dotyka każdego w tym domu. Dziękuję za tak ważny temat.


Nicotykanie<sup>(*)</sup>
dwie godziny temu
To, co piszesz o dzieciach i dorosłych, jest niezwykle prawdziwe – każdy z nas buduje swój świat z doświadczeń, które przeżył, a czasem właśnie w drobnych gestach, milczeniu i odłożonych talerzach kryje się cała historia domu. Cieszę się, że wiersz dotknął Cię tak głęboko, choć nie należy do tych najłatwiejszych ani najładniejszych :)

sturecki
sturecki
ponad pięć godzin temu
Ale galimatias ... jest południe, a noc je dopiero kolację ... Ładnie się zaczyna.
Kolacja wcale nie karmi spokojem, tylko pokazuje dom, w którym wszyscy jeszcze siedzą przy jednym stole, ale każdy już trochę osobno dźwiga swój ciężar, swoje zmęczenie i swoje niedopowiedziane sprawy. Zwyczajne rzeczy – zupa, łyżki, telefony, naczynia – robią za znaki tego, że życie niby toczy się normalnie, a jednak coś między ludźmi się rozsuwa, cichnie i nie chce wrócić na swoje miejsce.
I wypływa z tych wersów przesłanie – najtrudniej nie wtedy, gdy w domu jest hałas, tylko wtedy, gdy wszystko jeszcze stoi jak trzeba, a człowiek czuje, że nawet talerze wiedzą, iż coś się tu powoli rozchodzi.
6/5


sturecki
dwie godziny temu
Co za przebiegłość ... o to chodziło - żeby codzienność stała spokojnie na swoim miejscu, a mimo to po cichu zdradzała, że niesie coś więcej niż tylko siebie.

Nicotykanie<sup>(*)</sup>
dwie godziny temu
Dokładnie tak to sobie wyobrażałam – zwyczajne, codzienne elementy, które niby stoją na swoim miejscu, a jednak mówią o czymś więcej.


Pokaż mniej



X

Napisz powód zgłoszenia komentarza do moderacji

X

Napisz powód zgłoszenia wiersza do moderacji

 

x
Polityka plików cookies

Nasza strona korzysta z plików cookies. Używamy ich w celu poprawy jakości świadczonych przez nas usług. Jeżeli nie wyrażasz na to zgody, możesz zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Więcej informacji na temat wykorzystywanych przez nas informacji zapisywanych w plikach cookies znajdziesz w polityce plików cookies. Czytaj więcej.

Klauzula Informacyjna

Szanowni Użytkownicy

Od 25 maja 2018 roku w Unii Europejskiej obowiązuje nowa regulacja dotycząca ochrony danych osobowych – RODO, czyli Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych).

W praktyce Internauci otrzymują większą kontrolę nad swoimi danymi osobowymi.

O tym kto jest Administratorem Państwa danych osobowych, jak je przetwarzamy oraz chronimy można przeczytać klikając link umieszczony w dolnej części komunikatu lub po zamknięciu okienka link "Polityka Prywatności" widoczny zawsze na dole strony.

Dokument Polityka Prywatności stanowi integralny załącznik do Regulaminu.

Czytaj treść polityki prywatności