Rodzynek w rodzinie...
słyszał śmiechy córki, wnuczki i żony,
które zamiast wziąć się za pichcenie,
urządziły sobie wiosenny pokaz mody.
Uchyliwszy drzwi, złapał się za głowę,
widząc ciuszki rozrzucone na podłodze:
- Macie szczęście, że Wielki Post mamy,
zwykle, bez wahania rzuciłbym mięsem.
Pytam się, jak mam żyć między wami?
Machnął ręką, mamrotając pod nosem:
- Skaranie boskie z tymi kobietami!
Ubrał się i na obiad do bistro poszedł.
