Biały miś
Wszystkie bóle twe utulę.
Dam ci ciepło tak nieznane
W opuszczeniu rozmazane.
Chcesz mnie tulić bez czekania
Aż się stanie cud miłości ?
Nie, nie chciałaś mnie w szarości,
Więc nie będzie przytulania.
Bo nie chciałaś codzienności
Bez rycerza z bajek mętnych.
Cóż, dostałaś to, co chciałaś:
Półki bez pluszaków chętnych.
Pozostaną ci wspomnienia
O marzeniach rozognionych,
Co na koniec bez płomienia
Znikną w cieniu pól przymglonych,
Gdzie są zamki, czarodzieje?
Gdzie czekane uniesienia?
Nie zmieniłaś się królowo...
Ciągle nic się tu nie zmienia.
