X

Logowanie



Zapomiałaś/eś hasła? Przejdź do procedury resetującej.

Rozmyślania nad wierszem Zbigniewa Herberta „Co robią nasi umarli”

Wiersz Miesiąca 0
wolny
2025-08-23 09:44

Nasi umarli
mają spuchnięte głowy
od problemów z wyborem koncepcji
na swoje trwanie
w zaświatach.

Nasi umarli
najczęściej układają się
na budyniowych chmurach
i obmyślają siedem sposobów
na wiekuiste szczęście,
lecz po wspomnieniu
nakręcanej zabawki z dzieciństwa,
zaczynają płakać.

Niektórzy nasi umarli
poukładali się do pudełek
szczelnie wypełnionych niebytem
i śnią wciąż ten sam pusty sen,
wyzbyty jakiejkolwiek
treści.

Podobno
niektórym z naszych umarłych
udało się tam nieźle urządzić,
ale niestety,
nie chcą nam powiedzieć
nic konkretnego.


autor
Jesteś Premium.
Dziękujemy!

Ocena wiersza

Wiersz został oceniony
11 razy
Treść

6
6
5
5
4
0
3
0
2
0
1
0
0
0
Warsztat

6
2
5
9
4
0
3
0
2
0
1
0
0
0

Zaloguj się, aby móc dodać ocenę wiersza.





Komentarze

Kolor wiersza: zielony


Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.


Monika Larn
Monika Larn
trzy dni temu
Nasi umarli śnią się nam czasami przypominając o sobie, a nasza tęsknota gaśnie z upływem lat i przyzwyczajamy się do myśli, że nie żyją. Więc raz na jakiś czas sen znienacka szarpnie nas za ramię i przypomni, że był ktoś i go nie ma. Tak po prostu, jak i nas nie będzie. Że przed nami pokolenia całe były i ich nie ma. Nie wiem, czy życie wieczne to byłaby nagroda, czy kara... W każdym razie takim torem poleciały myśli po tym wierszu. Pozdrawiam.


Kornel Passer
dwie godziny temu
Ok, pociągnę to dalej, chociaż nie wiem, czy w tym "okienkowym" skrócie mi się uda. Nie ma tu jakiejś wielkiej tajemnicy do odkrycia. Po prostu fundamentem mojej nadziei metafizycznej jest przekonanie, że samo "duchowe" przetrwanie świadomości jest gorsze od niebytu. Przypomina mi to bowiem jakiś wyimaginowany horror science fiction , w którym po jakimś osobniku zostaje sam mózg bez reszty ciała i tenże mózg, podłączony do odżywiających go rurek, sobie "żyje", czyli generuje obrazy i myśli, bez możliwości "wcielenia się" w te obrazy i bez możliwości użycia nawet cielesnych oczu (bo ich nie ma). Tak wygląda dla mnie ludowe marzenie o życiu duchowym w karykaturalnej odsłonie. Brrr... Przykład może nie jest najlepszy, ale zawsze przybliża do mojego myślenia o sprawach ostatecznych. Wynika z tego, że jakkolwiek nadzieja na "coś po śmierci" musi obejmować zarówno ducha jak i ciało. I tu okazuje się rzecz dziwna, bo ci "ciemni" i "nierozwinięci" założyciele chrześcijaństwa okazują się w tym niesłuchanymi "realistami" i bardziej zdają się rozumieć istotę człowieka niż współcześni im greccy filozofowie, bo nauczają o jedności człowieka i konieczności zbawienia również ciała (Zmartwychwstanie). Oczywiście oparte to jest o fakt niemożliwy do zaakceptowania przez naukę, czyli zmartwychwstanie Chrystusa, i tu żadnej pociechy dla naukowców nie mam. Wracając do głównego wątku, Biblia posługuje się mitami, przypowieściami, ale też, częściowo przynajmniej, faktami historycznymi. Nowa Ziemia jest dla mnie w pierwszej kolejności symbolem integralności człowieka zbawionego, czyli składającego się z ducha i ciała, dzięki któremu może się on po tej ziemi poruszać. Używając słowa "symbol" bynajmniej nie umniejszam rzeczywistości, która za tym słowem się kryje. W znaczeniu religijnym "symbol" jest obrazem czegoś lub kogoś, kto rzeczywiście istniej. Symbol jest ikoną (obrazem) rzeczywistości, która aktualnie nie jest nam dostępna. Jak widzisz, łagodną drogą zwodzę Ciebie na pole doświadczenia religijnego, i z pewnością nie jestem w stanie wykazać, że z punktu widzenia naukowego możliwe jest zaistnienie w sensie fizycznym "Nowej Ziemi". Podkreślam jednak, że przedmiotem mojej wiary, notabene raczej słabej, jest również realna fizyczność przyszłego świata. Jak ta "fizyczność" miałaby się ziścić, nie mam pojęcia, ale wiem jedno, a mianowicie jeśli pojawia się we mnie wiara, a tak naprawdę bywa, to zawsze obejmuje ona nadzieję na Nową Ziemię, a nie astralne bytowanie bezcielesnych dusz.

Monika Larn
ponad pięć godzin temu
Że co? Nie wiem, o co Ci chodzi, nie ma czego wybaczać. Ale nie odpowiedziałeś na moje pytanie na końcu :)

Kornel Passer
ponad pięć godzin temu
Wybacz jeśli mnie poniosło. Myślałem, że jesteśmy na tym etapie zażyłości intelektualnej, że mogę sobie pozwolić na erupcję emocji. Pozdrawiam :)

Monika Larn
ponad pięć godzin temu
Kornel, nie robię z Ciebie naiwniaka, ani nie twierdzę, że czytasz Biblię dosłownie. Napisałeś tak: "Interesuje mnie wyłącznie w pełni cielesne zmartwychwstanie i życie na Nowej Ziemi, o czym mówi Pismo". Nie twierdzę, że Pismo tak nie mówi, ani nie neguję, że Ciebie to interesuje. Nawet nie wzmiankuje w temacie wiary w to, co napisano w Piśmie. Mówię tylko, że ja sobie tego nie wyobrażam, moim zdaniem to jest niemożliwe. Tak jak Ziemia kształtowała się z materii kosmicznej, tak inne planety się kształtują. Nie chcę tu dyskutować, kto w co wierzy lub nie wierzy. Odniosłam się tylko do wiersza o zmarłych, ale skoro ci zmarli mają powstać cieleśnie w Nowej ZIemi, to co z duszami do tej pory się będzie działo? Co z Niebem, Piekłem i Czyśćcem? Też są przecież wspomniane w Piśmie. Czy to są "piekielne wyobrażenia"?

Kornel Passer
ponad dwanaście godzin temu
Nowa Ziemia jest symbolem integralności istoty ludzkiej składającej się z ciała i ducha i symbolem nadziei chrześcijańskiej obejmującej całego człowieka. Nie rób ze mnie naiwniaka.

Kornel Passer
ponad dwanaście godzin temu
Nie czytam Biblii dosłownie. To chyba jest oczywiste.

Kornel Passer
ponad dwanaście godzin temu
"dobie" (czasu "duchowego")

Kornel Passer
ponad dwanaście godzin temu
Stworzenie Nowej Ziemi nie wydaje mi się mniej prawdopodobne od stworzenia Pierwszej Ziemi, na której żyjemy. Jeśli Bóg mógł stworzyć Ziemię raz, to może i stworzyć ją drugi raz. Śmieszy mnie, że ludzie z taką łatwością przyjmują na przykład istnienie innych wszechświatów w innych wymiarach, na co nie ma ANI JEDNEGO DOWODU NAUKOWEGO poza modelami matematycznymi, (które jak wiadomo nie zawsze opisują rzeczywistość), a nie biorą pod uwagę wizji Nowej Ziemi, chociaż rzekomo wizja opisana w Piśmie jest podstawą religii, którą rzekomo wyznają. Powszechnie występujące wyobrażenie Nieba czy zaświatów jako przestrzeni "duchowej" czyli niematerialnej śmieszy mnie jeszcze bardziej, bo nie bierze się pod uwagę oczywistej okoliczności, a mianowicie tego, że świadomość jako element istoty ludzkiej czyli składającej się z ciała i pierwiastka duchowego, nie mogłaby w żaden sposób szczęśliwie funkcjonować bez ciała. Jak pomyślę o tych wszystkich tunelach, aniołach, światłach opisywanych z zachwytem przez wniebowziętych "iluminatów", ogarnia mnie kolejny śmiech, bo ja z powodu niemożności "wcielenia się" w te duchowe obrazy, pewnie po jednej dobnie tych "snów" musiałbym popełnić rytualne samobójstwo i przejść w stan pełnego niebytu, bo dalsze uczestniczenie w tym horrorze by mnie z pewnością przerosło.

Monika Larn
dzień temu
Tak, wiem, wiem, ale to jest właśnie coś dla mnie zupełnie nie do wyobrażenia. To znaczy, generalnie da się to sobie przetworzyć w mózgu, ale w aspekcie czysto fizycznym jest to niemożliwe. Odczytywanie Biblii tak dosłownie jest nie dla mnie.
A wędrówki po zaświatach astralne czy nie, piekielne wyobrażenia czy nie - nie rozstrzygam; ja tu tylko wspominam o snach jako o czystej odpowiedzi mózgu na tęsknotę. Nic więcej, nic mniej :)

Kornel Passer
dzień temu
Wszelkie duchowo-astralne-duszewne wędrówki po niematerialnych zaświatach są dla mnie wyobrażeniem piekielnym. Interesuje mnie wyłącznie w pełni cielesne zmartwychwstanie i życie na Nowej Ziemi, o czym mówi Pismo.

Larisa
Larisa
trzy dni temu
Napisałam przed chwilą komentarz, ale mi zginął w przestrzeni wirtualnej...
Spróbuję jeszcze raz, w skrócie tym razem.
Poetycka konfrontacja (refleksji) na temat wiersza Herberta i "mysiej nory" z jego wiersza.
Co robią nasi zmarli? No, właśnie, co robią?
Przypisujemy im nadal ziemskie cechy... nawet po ich śmierci wierzymy, że mają nadal "umysłowość" ziemską, nie potrafimy sobie wyobrazić życia pozaziemskiego.
Być może ich świat ogranicza się tylko do małego pudełka albo wspomnianej już "mysiej nory", być może nie istnieje żadna przestrzeń po śmierci dla zmarłych dusz albo wędrują do gwiazd... a może żyją wiecznie?
Człowiek od zarania dziejów interesuje się życiem po śmierci, wierzy, że takie życie istnieje. Dowodem na takie myślenie są dogmaty religijne...
Człowiek, usilnie chce wierzyć, że jego byt nie kończy się na Ziemi, ale że jest czymś więcej niż tylko bytem.
Świetny wiersz!
Z dobrą, realistyczną puentą.
Serdecznie pozdrawiam
Każdy z nas przekona się w swoim czasie... co robią nasi umarli.


Kornel Passer
dzień temu
Dziękuję za Twoje ciekawe refleksje i serdecznie pozdrawiam:)

Bożena Joanna
Bożena Joanna
sześć dni temu
Bardzo ziemskie spojrzenie, wszędzie się trzeba jakoś urządzić.
Pozdrawiam


Kornel Passer
pięć dni temu
Dzięki za wpis. Może i "ziemskie", ale zerknij proszę na moją odpowiedź na komentarz ajw. Pozdrawiam:)

ajw
ajw
sześć dni temu
Mam wrazenie, ze jest to próba oswojenia śmierci przez osobę niewierzącą.. Troszeczkę ironiczno-gorzki. Smierć nie ma tu w sobie nic patetycznego. Nie dajesz jednoznacznych odpowiedzi. Jestes w tym wierszu osobą przyglądającą się "całemu temu zgiełkowi" ze swojej perspektywy. Bardzo ciekawie balansujesz między groteską a pewnego rodzaju melancholią. 5/6


ajw
pięć dni temu
Dokładnie tak :)

Kornel Passer
pięć dni temu
Jestem wierzący, ale to nie zwalnia mnie z uczciwości intelektualnej i myślenia o tym, co jest przedmiotem wiary. Nie potrafię sobie na przykład wyobrazić, jak miałoby wyglądać moje szczęście wiekuiste, nawet w bliskości Boga, gdybym jednocześnie miał świadomość, że jakaś grupa bliźnich utknęła w piekle, cokolwiek ono miałoby znaczyć. Jeśli piekło natomiast jest puste, jak chcą niektórzy, to wali się cała chrześcijańska koncepcja teologii, zarówno katolicka jak i protestancka. Jeśli natomiast na skutek jakiegoś cudownego przemienienia moja świadomość zostanie tak przebudowana, że nie będę cierpiał z powodu empatii dla potępieńców, to będzie znaczyło, że to już nie jestem ja. Pozostaje oprzeć się na słowach Ap. Pawła, który pisał, że tym, co nas czeka jest to, "czego oko nie widziało i ucho nie słyszało...",

Sabina
Sabina
sześć dni temu
Pomyślałam sobie przez chwilę że mógłby być to wiersz kogoś kto wrócił z tamtej strony i relacjonuje ale wiadomo że to tylko takie wyobrażenie podsunięte przez mózg 🙂❤️


Kornel Passer
pięć dni temu
Tak... Nikt stamtąd jeszcze nie wrócił... Pozdrawiam:)

Elżbieta
Elżbieta
sześć dni temu
Mylę sobie, że w wierszu Herberta, umarli "żyją" jeszcze światem, w Twoim już są poza nim i szczerze mówiąc, nie całkiem są wolni od problemów odnalezienia się w nim. Mam takie odczucie, jakby, to była kontynuacja, już po wyzwoleniu się od spraw ziemskich, a urządzaniem w tej nowej rzeczywistości zresztą wcale nieprostym. Mysia norka u Herberta, całkim mi się podoba.
6/5
Pozdrawiam serdecznie, Kornelu:)⭐️


Kornel Passer
pięć dni temu
Dziękuje za Twoje wnikliwe spojrzenie na wiersz. Pozdrawiam:)

Elżbieta
sześć dni temu
* Myślę

Moona@
Moona@
sześć dni temu
Bardzo mi się podobają te pomysły na zaświaty.
Czego nie dowiemy się przed śmiercią, tego nie poznamy tuż po.
Pozdrawiam Kornelu :)


Kornel Passer
pięć dni temu
Dzięki za Twoją refleksję. Pozdrawiam:)

Chris<sup>(*)</sup>
Chris(*)
sześć dni temu
Wniosek: też trzeba się tam dobrze urządzić 🥰
Refleksyjnie, interesująco, ambitnie. I tak trzymać!


Kornel Passer
pięć dni temu
Dziękuję Chris za Twój wpis. Pozdrawiam:)

sturecki
sturecki
sześć dni temu
Umarli pokazani są jak zagubieni w swoich wyborach i wspomnieniach. W przewrotny sposób naśladuje ton Herberta, pokazując umarłych nie jako niedostępnych, lecz zanurzonych w swoich absurdalnych zajęciach.
To gorzki zestaw myśli – że nawet po śmierci nie dostajemy jasnych odpowiedzi, a cisza zza granicy zostaje największą tajemnicą. Bo choć próbujemy ich sobie wyobrazić, oni i tak pozostają w milczeniu.
6/5


Kornel Passer
pięć dni temu
Dziękuję za inspirujący komentarz. Pozdrawiam:)


Autor poleca


Autor na ten moment nie promuje wierszy
Pokaż mniej

Jesteś Premium.
Dziękujemy!


X

Napisz powód zgłoszenia komentarza do moderacji

X

Napisz powód zgłoszenia wiersza do moderacji

 

x
Polityka plików cookies

Nasza strona korzysta z plików cookies. Używamy ich w celu poprawy jakości świadczonych przez nas usług. Jeżeli nie wyrażasz na to zgody, możesz zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Więcej informacji na temat wykorzystywanych przez nas informacji zapisywanych w plikach cookies znajdziesz w polityce plików cookies. Czytaj więcej.

Klauzula Informacyjna

Szanowni Użytkownicy

Od 25 maja 2018 roku w Unii Europejskiej obowiązuje nowa regulacja dotycząca ochrony danych osobowych – RODO, czyli Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych).

W praktyce Internauci otrzymują większą kontrolę nad swoimi danymi osobowymi.

O tym kto jest Administratorem Państwa danych osobowych, jak je przetwarzamy oraz chronimy można przeczytać klikając link umieszczony w dolnej części komunikatu lub po zamknięciu okienka link "Polityka Prywatności" widoczny zawsze na dole strony.

Dokument Polityka Prywatności stanowi integralny załącznik do Regulaminu.

Czytaj treść polityki prywatności