Dzień jak liść
Tak tak
Tak tak
Tak tak
Historia to
jednego dnia
Jesienne dni są takie krótkie
tym bardziej gdy rodzinny gwar
tym bardziej to napawa smutkiem
gdy pryska dnia urodzin czar.
Sz... sz... sz... sz...
Sz... sz... sz... sz...
Wyszumi piosnkę
przepływ krwi
Jesienne dni są takie krótkie
wie ten kto dostał jeden dzień
od pani co ma czarną suknię
i nasze dni zamienia w sen.
Tak tak
Tak tak
Tak tak
Kończy się świat
to tajny pakt
Znika godzina za godziną
klepsydra dnia połyka piach.
Jakże nacieszyć się rodziną
wkrótce zabłyśnie tysiąc gwiazd.
Sz... sz... sz... sz...
Sz... sz... sz... sz...
Inaczej szumi
przepływ krwi
Nie słyszał nikt fałszywej pieśni
prócz pani tej odzianej w czerń
co serce tak jak kota pieści
aby zapadło cicho w sen.
Tak tak
Tak tak
Tak tak
Już czeka płaszcz
do domu czas
Już słońce za horyzont zaszło
ostatni gość opuścił próg
zgasiła ciemna pani światło
usnęło serce u jej stóp.
Sz... sz... sz... sz...
Sz... sz... sz... sz...
Ostatni z gości
spadł jak liść
Już trzeba iść...
