X

Logowanie



Zapomiałaś/eś hasła? Przejdź do procedury resetującej.

Cmentarze miast

Wiersz Miesiąca 0
rymowany
2026-01-25 15:17
.

Cmentarze jak miasta,
miasta jak cmentarze
Ciała pogrzebane
pod nasypem zdarzeń

Pod powierzchnią zdarzeń
pod skorupą znaczeń
stały zestaw marzeń
że chciałbyś inaczej

Inaczej od jutra
jutro zawsze piękne
jak magiczne lustro
pełne dawnych pęknięć

Cmentarze jak miasta…

W sarkofagu miasta
krzyku nikt nie słyszy
Uporczywy jazgot
to odmiana ciszy

Tu neonów znicze
światła niepamięci
pozorują życie
na powierzchni śmierci

Cmentarze jak miasta…

Malowana maska
wprost z Salonu Beauty
Piękno jak z obrazka
i do trumny buty

W próżnym rytuale
przed zwierciadłem krzywym
W ciągłym karnawale
tańczy trup jak żywy


Cmentarze jak miasta...

Nakaz bycia sobą
jak przymus upiorny
niesie ponad groby
nieskuteczne modły

Alejkami cienia
martwy płynie sen
Imię Ci odmienia
na „Szczątki N.N.”
Jesteś Premium.
Dziękujemy!

Ocena wiersza

Wiersz został oceniony
13 razy
Treść

6
7
5
6
4
0
3
0
2
0
1
0
0
0
Warsztat

6
4
5
9
4
0
3
0
2
0
1
0
0
0

Zaloguj się, aby móc dodać ocenę wiersza.





Komentarze

Kolor wiersza: zielony


Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.


wandaw
wandaw
dwa dni temu
Jak dla mnie fantastyczny wiersz z traumatycznym przesłaniem które wręcz mnie przeraża
Pozdrawiam w zadumie Kasiu i idę posłuchać muzycznej wersji chociaż już wiem, że jest świetna!


Czasem
dzień temu
Witaj Wandziu także tutaj :) Pisałam sobie ten wiersz jadąc do Warszawy i wracając później. Koła pociagu stukały rytmicznie, a za oknem przesuwały się mniejsze i większe miasta, a czasem cmentarze. (Przysiegam, że ze dwa było widać na tej trasie).
I wydały mi się tak podobne...
Zdjęcie do piosenki jest zrobione z dachu hotelu.

Pozdrawiam Cie bardzo serdecznie!

Nicotykanie<sup>(*)</sup>
Nicotykanie(*)
2026-02-17
Wiersz ukazuje miasto jako cmentarz – nie tylko cmentarz fizyczny, lecz przede wszystkim symboliczny: cmentarz prostoty, autentyczności i normalności, miejsce, w którym rodzi się pogoń za powierzchownym pięknem. Od narodzin każdy z nas rusza w stronę tego „cmentarzyska życia”: jedni docierają tam wcześniej, inni później. Nic nie umyka przemijaniu – nawet całe miasto staje się świadkiem nieuchronnej śmierci marzeń i rutyny codzienności.


Nicotykanie<sup>(*)</sup>
2026-02-17
Miasto zawsze kojarzyło mi się z anonimowością – miejscem, w którym można rozpłynąć się w cieniu wysokich budynków, przesunąć niemal niezauważalnie, jak kot między ulicami.

Przepraszam, że ostatnio tak mało komentowałam. Ostatnie miesiące były dla mnie pełne trudnych doświadczeń i zagrożenia życia. Teraz jest już lepiej, więc powoli wracam i będę nadrabiać zaległości.

Czasem
2026-02-17
Dziękuję Nico :) Pięknie to wypunktowałaś.
W podrózy pociągiem do Warszawy (i w samym mieście) uderzyło mnie też podobieństwo gęstetej architektury miejskiej do zabudowy cmentarnej. Starałam się to narysować do piosenki...

Pozdrawiam Cię przeserdecznie!

januszek
januszek
2026-01-27

" Mam tak samo jak Ty
miasto moje a w nim....:7 lat( szkoła średnia + pierwsza praca)
...
W ów czas stał ocalały jeden fragment Zamku Warszawskiego podparty belkami...
Dziś odbudowany, ale jeszcze wtedy żyjące miasto zamiera [duchowo]...
przykładem choćby " Muzeum sztuki nowoczesnej"
Dobrze oddałaś ten nastrój

hmmm
a może to 3 etap "kociej apokalipsy" ?

Co sadzisz?
moim zdaniem tak.


Czasem
2026-01-27
Nie Jasiu, to chyba nie jest kolejny etap Kociej Apokalipsy. Myślę, że duże miasta bywają takimi maszynkami do mielenia mięsa dla ludzi tam zamieszkujących. Generują dojmującą samotność połączoną z przymusem akcentowania własnego ja, które i tak pozostaje niedostrzeżone. Oczywiście nie można tego uogólniać, ale jeśli tak czują się choćby niektórzy z mieszkańców miasta. To już warto było napisać ten ponury wiersz...

Pozdrawiam Cię serdecznie!

Annna2
Annna2
2026-01-26
Wiersz mi się skojarzył z zbombardowaną w 95 proc. Warszawą.
Miasto cmentarz.
pięknie
6/5


Czasem
2026-01-26
Mogłoby tak być Aniu, gdyby nie te wszystki Salony Beauty i karnawały i przymusy bycia sobą. To czysta współczesność.

Dziękuję za refleksję!

Eleanor Rigby
Eleanor Rigby
2026-01-26
Duszno w Twoim wierszu, ten ciężar przytłacza jak życie czasem.
Ładny jest ten kontrast miedzy tym co pod spodem a tym co na powierzchni.
Jest moc.


Czasem
2026-01-26
Właśnie... czasem tak bywa w mieście, zwłaszcza w wielkim, choć nie zawsze. Dziękuję za wczytanie!

Pozdrowienia!

Mateusz Śliwiński<sup>(*)</sup>
awersja do wiersza Maćka NN? Pozdrawiam.


Mateusz Śliwiński<sup>(*)</sup>
a myślałem, przepraszam serdecznie Kasiu :-)

Czasem
2026-01-26
To nie ma żadnego związku z Maćkiem NN

samisen
samisen
2026-01-26
Wiersz ukazuje obraz współczesnego miasta jako przestrzeni duchowej śmierci, pozornego życia i utraty tożsamości. Miasto staje się cmentarzem, a jego mieszkańcy, żywymi trupami, funkcjonującymi mechanicznie w świecie pozorów, masek i narzuconych ról.
Całość jak zawsze pięknie wybrzmiewa z muzyką ;-)


Czasem
2026-01-26
Wiesz Jareczku, mam problem z tem tekstem... Jest tak ponury, że az cieżko się go słucha. Ale... w sumie takie było zamierzenie :)

Dzięki, że wyłuskałeś intencję i pozdrawiam!

WARS
WARS
2026-01-26
Czytałem kiedyś o kimś co mieszka na wsi i przez całą zimę nie wychodzi z domu. Bo gdzie mam iść: do lasu.


Czasem
2026-01-26
Widocznie mu ktoś jedzenie dowozi, a i po opał nie musi chodzić. Szczęściarz w sumie :)

Pozdrowienia!

Jastrz
Jastrz
2026-01-25
Wierzę, że gdzieś jakieś miasta mogą przypominać cmentarze. Ale chwała Bogu w moim zakątku Sopotu tak nie jest. Czasami mnie to nawet złości. Człowiek się gdzieś spieszy, wybiega z domu, a tu sąsiad o zdrowie pyta, drugi mówi, że robił porządki i znalazł w jakiejś szufladzie jakiś stary pieniążek i czy by mi się on nie przydał do zbiorów, a sąsiadka opowiada mi o swojej najnowszej chorobie...Jednak złoszczę się, czy nie - tu się żyje na prawdę. To nie nie ma nic wspólnego z "maquillage'm trupów".


Czasem
2026-01-26
Tak, myślę, że Sopot taki jest. Nie wiem, w której części Sopotu mieszkasz, ale stare miasto mnie nieodmiennie urzeka. Uwielbiam po prostu. To przerysowanie dotyczy podróży do Warszawy i z powrotem. Wysiąść na Centralnym oznacza od razu chcieć uciec...
A obrazy zza okna pociągu też nasuwały takie skojarzenia jak w wierszu... Zdaję sobie jednak sprawę, z przeładowania ponuractwem :)))

Pozdrawiam Cię sopocki Michale!

Mitylene
Mitylene
2026-01-25
Ciekawe zestaeienie miasta i cmentarza. Zapewne niektórzy mieszkańcy miasta mają życie naznaczone marazmem i możnaby porównać ich do umarłych...Wierzę jednak ,że zdecydoeana większość żyje " naprawdę" ...Wiersz i piosenka oryginalne i niezwykle ciekawe! Podobają mi się! Pozdrawiam :)


Czasem
2026-01-25
Ja też wierzę, że życie wielu mieszkańców miasta jest prawdziwe i pełne. Jednak prawem karykatury przerysowałam tutaj wyobcowanie i chłód.
Pozdrawiam Cię serdecznie!

Marek Żak
Marek Żak
2026-01-25
Cmentarze są miastami szczątków i pamięci tych, którzy tu byli. To czas przeszły dokonany. Pozdrawiam serdecznie.


Czasem
2026-01-25
Ba! Najgorsze, że także tych, którzy ciagle tu są...

Pozdrawiam Cię Marku serdecznie i dziękuję za komentarz!

Migrena...1<sup>(*)</sup>
Migrena...1(*)
2026-01-25

Kasiu.

malujesz słowami światy, w których czuć każdy oddech miasta i każdą ciszę pod powierzchnią, a Twoje Kasiu pióro jest jednocześnie subtelne i potężne


i mnie się bardzo bodoba :)

ciepłem Cię obsypuję )


Czasem
2026-01-25
Bardzo mi miło czytać Twoją opinię Jacku.
Zwłaszcza to - "subtelne i potężne" :))))
Kłaniam z ukontentowaniem.

Pozdrawiam ciepło

Jan Kępiński
Jan Kępiński
2026-01-25
Ponuro, ponuro jakby przeczucie?
Oj niedobrze z nami ale z Tobą OK, jak czytam.
Jest nastrojowo choć minorowo.


Czasem
2026-01-25
Mam nadzieję, że to grube przerysowanie, i że większość mieszkańców dużych miast jednak żyje na prawdę :)))
Jednak podobieństwo do cmentarza jest ogromne.

Pozdrawiam Cię serdecznie Janie!

maciejka
maciejka
2026-01-25
Nie lubię miasta, tzn. lubię, ale na chwilę. Czasem na dłuższą chwilę - w mieście trudniej odnaleźć człowieka - jest i chce być anonimowy. Ale gdy wejdziesz w głąb człowieka - tego z miasta - i on potrzebuje obecności.
Dobry wiersz, bardzo dobry :)


maciejka
2026-01-25
Proszę :-)
Tak mogło przecież być - lubię pociągi i rozmowy :-)

Czasem
2026-01-25
Ależ cudowny wiersz! Dziękuję serdecznie maciejko. Cała podróż od razu stała się bardziej kolorowa :)))

maciejka
2026-01-25
"poproszę bilet"

proszę
powstanie na nim wiersz
i człowiek
malowany słowem
"kolorowy"
niekoniecznie
czarno-biały
przecież jest dobrze
tak w kratkę
"tak"
tak właśnie
"pani poetka?"
poetka
czasami

:-)
Dla Ciebie :-)

Czasem
2026-01-25
Tak maciejko, ja też nie lubię miasta. Życie zmusiło mnie do podrózy pociągiem do Warszawy (noclegu) i z powrotem do domu. Był czas na obserwację i refleksję. Wiersz zaczął się pisać na bilecie w drodze powrotnej...

Dziękuję Ci serdecznie za zajrzenie!

sturecki
sturecki
2026-01-25
Mocne i świetnie ponure: robisz z miasta sarkofag z neonowymi zniczami, gdzie jazgot jest tylko inną odmianą ciszy. Zwróciłem uwagę na obrazy „Salonu Beauty” i „do trumny buty” – karnawał, który udaje życie, a w środku tańczy już trup. Zaś puenta wbija jak tabliczka na grobie – w tym rytuale „bycia sobą” człowiek łatwo traci imię i zostają tylko „Szczątki N.N".
6/5


Czasem
2026-01-25
Dziękuję serdecznie STu! Bałam się, czy nie przesadziłam z ponurym klimatem, ale... nie dało rady tego w jaśniejszych barwach odmalować.

Pozdrawiam Cię najserdeczniej!

Przeboski Mandaryn
Bardzo znakomity wiersz


Czasem
2026-01-25
Dziękuję uprzejmie i kłaniam! :)


Autor poleca

Pokaż mniej

Jesteś Premium.
Dziękujemy!


X

Napisz powód zgłoszenia komentarza do moderacji

X

Napisz powód zgłoszenia wiersza do moderacji

 

x
Polityka plików cookies

Nasza strona korzysta z plików cookies. Używamy ich w celu poprawy jakości świadczonych przez nas usług. Jeżeli nie wyrażasz na to zgody, możesz zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Więcej informacji na temat wykorzystywanych przez nas informacji zapisywanych w plikach cookies znajdziesz w polityce plików cookies. Czytaj więcej.

Klauzula Informacyjna

Szanowni Użytkownicy

Od 25 maja 2018 roku w Unii Europejskiej obowiązuje nowa regulacja dotycząca ochrony danych osobowych – RODO, czyli Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych).

W praktyce Internauci otrzymują większą kontrolę nad swoimi danymi osobowymi.

O tym kto jest Administratorem Państwa danych osobowych, jak je przetwarzamy oraz chronimy można przeczytać klikając link umieszczony w dolnej części komunikatu lub po zamknięciu okienka link "Polityka Prywatności" widoczny zawsze na dole strony.

Dokument Polityka Prywatności stanowi integralny załącznik do Regulaminu.

Czytaj treść polityki prywatności