Cmentarze miast
Cmentarze jak miasta,
miasta jak cmentarze
Ciała pogrzebane
pod nasypem zdarzeń
Pod powierzchnią zdarzeń
pod skorupą znaczeń
stały zestaw marzeń
że chciałbyś inaczej
Inaczej od jutra
jutro zawsze piękne
jak magiczne lustro
pełne dawnych pęknięć
Cmentarze jak miasta…
W sarkofagu miasta
krzyku nikt nie słyszy
Uporczywy jazgot
to odmiana ciszy
Tu neonów znicze
światła niepamięci
pozorują życie
na powierzchni śmierci
Cmentarze jak miasta…
Malowana maska
wprost z Salonu Beauty
Piękno jak z obrazka
i do trumny buty
W próżnym rytuale
przed zwierciadłem krzywym
W ciągłym karnawale
tańczy trup jak żywy
Cmentarze jak miasta...
Nakaz bycia sobą
jak przymus upiorny
niesie ponad groby
nieskuteczne modły
Alejkami cienia
martwy płynie sen
Imię Ci odmienia
na „Szczątki N.N.”
