X

Logowanie



Zapomiałaś/eś hasła? Przejdź do procedury resetującej.

AUTOR W IMIENIU CZYTELNIKA PROSI

Wiersz Miesiąca 0
wolny
2025-12-05 21:51
z cyklu: LISTY DO MIKOŁAJA

Mikołaju
dla czytelnika poproszę słowo
które trafi w dobre miejsce
i refleksję, która domknie sens

dla mnie –
tylko szansę, by nie pisać „na siłę”
bo wtedy zdania połyskują jak laminat
ale nic nie ważą

możesz też dorzucić odrobinę ironii
żebyśmy obaj pamiętali
że powaga bez humoru
prędko twardnieje jak zimny lód

***
wiersz żyje tylko wtedy
gdy ktoś nim oddycha
jak świeżym powietrzem wersów
unoszących się wokół tekstu
autor

Ocena wiersza

Wiersz został oceniony
16 razy
Treść

6
14
5
2
4
0
3
0
2
0
1
0
0
0
Warsztat

6
2
5
14
4
0
3
0
2
0
1
0
0
0

Zaloguj się, aby móc dodać ocenę wiersza.





Komentarze

Kolor wiersza: zielony


Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.


Nicotykanie<sup>(*)</sup>
Nicotykanie(*)
2025-12-08
Dobrze, że nie ciągnie się za nim smrodek wymuszanej weny ^^
Bardzo fajnie przedstawiona relacja autor-czytelnik. Taka swojska.
Zazdroszczę,

Mój proces twórczy wygląda mniej więcej tak:
W środku nocy do głowy wpada rzeźnik-romantyk-so-called-poeta, odziany w fartuch ubrudzony metaforami, a nie krwią. W jednej ręce tasak, w drugiej pióro, i sama nie wiem, którego użyć — więc używam obu naraz.
Wokół niego biegają przerażone wątki, Mikołaj i wszyscy święci, jak zaczynam tworzyć, to nie jest pisanie. To seans spirytystyczny z własną wyobraźnią, podczas którego zapisuje urywki zdań jak zdziczała krawcowa rzeczywistości.
Potem siadam, i mam nożyczki zamiast palców, i wycinam: jedno słowo tu, jedno tam, czasem pół sensu, czasem cały błąd, z którego można zrobić nowy gatunek dziwacznego piękna.
Skrawki zdań fruwają jak łupinki po cebuli — a ja, z miną absolutnie szczęśliwej wariatki, zszywam je nicią z własnych impulsów nerwowych. Powoli powstaje patchworkowe monstrum, tętniące metaforami jak świeżo zszyte serce Frankensteina.
A kiedy skończę? Wtedy rzeźnik-poeta kiwa głową, wszyscy przestają się modlić — bo wiedzą, że narodziło się kolejne dziecko tego chaosu.
I, co najgorsze… chyba ma zamiar oddychać.
Krzyk – klik – na twojewiersze.pl.


sturecki
2025-12-08
Kradnij śmiało. Jak się ktoś tak rozgada, to znaczy, że żyje. A jak rozgadałaś się bardziej niż w wierszu, to tylko dobrze … wiersze lubią, gdy ich autor ma jeszcze nadwyżkę ognia.

Nicotykanie<sup>(*)</sup>
2025-12-08
Kradnę, zapisuję, rozgadałam się najwidoczniej jeszcze bardziej niż w wierszu ^^

sturecki
2025-12-08
Podejrzewam, że sama wiesz najlepiej, co odsłonić, a co zostawić za świeczką. I jak już zapraszasz mnie i innych na spektakl, to nikt nie zapyta o regulamin, tylko zasiądzie w pierwszym rzędzie.
Korektę odesłałem.

Nicotykanie<sup>(*)</sup>
2025-12-08
Kobieta nie może obnażać się tak publicznie. Najprzyjemniejsze dla oka dzieje się w alkowie – między cichym chichotem a zdmuchniętą świeczką. Nawet w burlesce nie odsłaniasz wszystkiego, tylko kusisz, jakby zapraszając do prywatnego spektaklu. Robisz apetyt na więcej.

sturecki
2025-12-08
No to biegnę na pocztę.
Rozczarowałaś niejawnością ciekawych treści czytelników.

Nicotykanie<sup>(*)</sup>
2025-12-08
Wysłałam Ci maila ;)

sturecki
2025-12-08
Hi, hi ... widzę, że u Ciebie już pełna komunikacja miejska twórczości: metafory na podłodze, pomysł pod kołami, a kierowca udaje, że nic nie widzi.
To ja tylko dodam: spieszę się, ale jak dalej będzie taki tłok, to wysiądę pierwszą strofą na zakręcie i będę musiał dojść pieszo, zanim mnie kolejna metafora przejedzie. Już się rozglądam za ... sobą.

Nicotykanie<sup>(*)</sup>
2025-12-08
hihi niech tak będzie!.
Zgoda.
PS. 3 Spiesz się Stu bo o mnie już tłoczno, w autobusie wysypały się metafory a kierowca potrącił pomysł.

sturecki
2025-12-08
Mój warunek jest prosty: nie mam żadnych warunków. Jeśli potwór ma się nie obrazić, to musi najpierw podpisać, że nie będzie mi potem siedział na karku i jęczał, że „za bardzo odjechałem”.
Bo ja jadę bez hamulców, ale potwór niech też trzyma fason.
Chociaż mam dwa warunki: jeden taki, ze jednak tytuł identyczny, bo tylko wtedy można porównać treści, i drugi taki, że wymieniamy tego samego dnia, żeby dać też frajdę czytelnikom.

Oto moja propozycja:
- a przypisie górnym – z cyklu: DWA SPOJRZENIA
- tytuł – ODJAZD DEMONA
- data wymiany – 12 grudnia 2025 (piątek)

Nicotykanie<sup>(*)</sup>
2025-12-08
No dobrze, co prawda nie chcę narzucać tytułu bo on mocno zależy od treści a chcę nam zostawić jak największą swobodę ...
Skoro jednak gramy, to ja dorzucam warunek z kategorii:
„nikt normalny by na to nie wpadł, ale poeci nie mają w papierach normalności" więc niektóre obowiązki mają być absurdalne, nieżyciowe i absolutnie nielogiczne.

Jak ma być odjechane — to do końca.
Inaczej potwór się obrazi.

Teraz czekam na Twój warunek :)


sturecki
2025-12-08
A w kwestii Ps.2 … Ty chcesz „obowiązki potwora”, a ja mam wrażenie, że moje potworki już ledwo wyrabiają na czas.
Ale jak trzeba, to i taki absurd skleję.
Zaproponuj konkretny tytuł i piszmy razem na to samo, ale – przypuszczam – inaczej.

sturecki
2025-12-08
No i właśnie o to chodzi – dwa twórcze stwory stoją naprzeciw siebie, każde w innym futrze, każde z inną ilością zębów, i zamiast warczeć, tylko kiwają łbami: „No dobra, żyjmy tu razem, miejsca starczy”.
A jak któreś monstrum przemówi moim głosem, to pewnie sapnie: „Pisz dalej, chłopie, ja już swoje zrobiłem, teraz twoja kolej”. Bo nawet potworki mają przywileje – straszyć, mrugać i popychać człowieka do roboty.

Nicotykanie<sup>(*)</sup>
2025-12-08
hihi
Oj, spokojne smarowanie masła na chlebie powiadasz?
Nie wierz temu masłu — ono tylko udaje niewinne.
W środku nocy pewnie też się buntuje, tworzy metafory na własną rękę i próbuje uciec z lodówki, żeby dopisać ci wers albo dwa, zanim zdążysz je złapać nożem codzienności.

A tak poważniej (czy jak tam wyjdzie)…
Wiesz, właśnie za to lubię takie rozmowy:
za ten moment, kiedy dwa zupełnie różne procesy twórcze patrzą na siebie jak dwa dziwne zwierzęta i stwierdzają:
„O, ty też tu oddychasz? To dobrze.”

Ps. A jak takie monstrum przemówi twoim głosem to pewnie powie "pisz dalej" i poleci takie potworki też mają swoje obowiązki

Ps.2 Przeczytałabym od Ciebie wiersz w stylu Obowiązki potwora, taki absurdalny ciekawe jak różne byśmy mieli podejścia

sturecki
2025-12-08
Przy Twojej nocnej rzeźni mój proces twórczy wygląda jak spokojne smarowanie masła na chlebie. Ty latasz z tasakiem, piórem, nożyczkami i pół świadomości w rozsypce – do tego masz rzeźnię, krawcową, seans spirytystyczny i Frankensteina – a ja tylko patrzę i myślę: „Boże, oby to monstrum nie zaczęło mówić moim głosem”. A potem wrzucasz to na portal i – oczywiście – oddycha, i to głośno. Ja też wrzucam i wypatruję oddechu, a kiedy on w końcu przychodzi – dopiero wtedy mogę wypuścić własny.

ajw
ajw
2025-12-06
Stachu, to jeden z najładniejszych autotematycznych wierszy o pisaniu, o odpowiedzialności za słowo, o relacji autor-czytelnik, ale też o pokorze wobec tworzenia. W środku jest coś bardzo ważnego: świadomość, że słowo niesie wagę dopiero wtedy, gdy dotyka człowieka. I że humor jest świetnym antidotum na napuszenie.
Ty nie chcesz być pomnikiem. Ty chcesz być oddechem..


ajw
2025-12-08
I to jest odpowiedź godna.. Ciebie :)

sturecki
2025-12-06
Ja żadnym pomnikiem nie będę, bo za szybko mi nogi drżą. Piszę tak, żeby człowiek poczuł, a nie żeby stawiał mnie na cokole. Słowo ma oddychać, nie robić miny do zdjęcia. Humor tylko pilnuje, żeby mi w głowie nie odbiło.
Pozdrawiam.

dawid own i<sup>(*)</sup>
dawid own i(*)
2025-12-06
Życzę sobie żeby Mikołaj i Twoją wenę zadbał, ale o to, że nie będzie z tym problemu jestem jakoś dziwnie pewny. :)

Pozdrawiam 6/5


sturecki
2025-12-06
Z moją weną Mikołaj ma najmniej roboty. Jak ma coś dopilnować, to najwyżej, żebym długopisu nie zgubił.
Pozdrawiam.

Jastrz
Jastrz
2025-12-06
Wiersz dobry ale nie do każdego autora pasuje. Ja np tworzę wiersze masowo. Większość z nich się do niczego nie nadaje. Ale ingerencji św. Mikołaja nie potrzebuję. Z tych kilku-kilkunastu wierszy, które codziennie napiszę zawsze mogę wybrać jakiś jeden trochę lepszy i bez wstydu go opublikować.


sturecki
2025-12-06
Każdy ma swój sposób. Ty jedziesz maszynowo, ja bardziej jak stary zegar: rzadziej stuknie, ale da się go usłyszeć. A Mikołaj? Niech sobie odsapnie, skoro robotę ogarniasz sam.
Dziękuję i pozdrawiam.

andrew
andrew
2025-12-06
Dziękuję
Muszę częściej wychodzić z domu, tam łatwiej spotka mnie prezent.

Pozdrawiam serdecznie
Miłego dnia


sturecki
2025-12-06
Wychodź, wychodź ... w domu to co najwyżej kurz cię znajdzie. Prezent łapie tylko tych, co ruszą nogi za próg.
Pozdrawiam.

Kazimierz Surzyn
Trafnie, mądrze bardzo wraz z puentą, pozdrawiam serdecznie Staszku.
6/5


sturecki
2025-12-06
Ja tylko piszę, a mądrość sama się czasem przyklei.
Pozdrawiam serdecznie.

jolka
jolka
2025-12-06
Świetny,,oszczędny i ciepły;to "zamówienie' można powtarzać co roku..Życie wiersza zaczyna się też wtedy,gdy ktoś choć na chwile się przy nim zatrzyma ale Twoje wiersze właśnie przyspieszają oddech na dłużej i niech tak zostanie..


sturecki
2025-12-06
Jak moje słowa potrafią komuś przyspieszyć oddech, to ja już mam cały „prezent” załatwiony bez Mikołaja. A zamówienie można powtarzać, ja co roku mam ten sam zestaw: trochę prawdy, trochę ciepła i zero ściemy.
Pozdrawiam.

Odyseusz62
Odyseusz62
2025-12-06
Mikołaju drogi wysłuchaj próśb kolegi
Bo On z sercem czystym prosi za nas wszystkich.
Pozdrawiam.


sturecki
2025-12-06
Hi, hi ... tworzysz listę poparcia. Oby święty miał dobry słuch, bo ja tu wołam z całej siły. A jak już przyniesie coś dla was, to ja sobie poradzę resztą.
Pozdrawiam.

Larisa
Larisa
2025-12-06
Bardzo dobry wiersz!
Od tytułu po puentę. Wiersze zamknięte w szufladzie, bez czytelnika istnieją same dla siebie, tracą swoją 'użyteczność'. Każdy rodzaj sztuki potrzebuje odbiorcy.
6/5.
Serdecznie pozdrawiam, Staszku:)


sturecki
2025-12-06
Szuflada to dobre miejsce na skarpety, nie na wiersze. Jak nikt nie zajrzy, to słowo kisi się samo w sobie. A ja wolę, żeby żyło, nawet jeśli komuś wpadnie w oko jak drzazga.
Pozdrawiam.

Waldi1
Waldi1
2025-12-06
ja go czytam i nim oddycham ...bo zawsze w Twoich wierszach dostrzegam sens życia ... czyli Mikołaj się sprawdza i prośby spełnia ...dobranoc ..


sturecki
2025-12-06
Nawet Mikołaj by się zdziwił, że go cytujesz zamiast prosić. Ale masz rację: jak wena przyjdzie, to nie czeka na sanie.
Zapisywać i jechać dalej.
Pozdrawiam.

Mateusz Śliwiński<sup>(*)</sup>
i już wiem o co poproszę heheh..... Choć tak na dobrą sprawę to same jego opowieści niezłą już by były inspiracją :-) Pozdrawiam :-)


sturecki
2025-12-06
Jak same jego opowieści Cię nakręcają, to zapisuj od razu, bo Mikołaj i tak połowy nie ogarnie, a wena lubi, jak się ją łapie na gorąco.
Pozdrawiam!

LydiaDel
LydiaDel
2025-12-05
Stresujesz Mikołaja już od paru dni... A wystawiłeś już buty przed drzwiami? Ja sobie też tego życzę. 6/5 Serdecznie pozdrawiam.


sturecki
2025-12-06
Hi, hi ... buty stoją wyczyszczone tak, że aż się święty przejrzy i przestraszy. A jak go stresem poganiam, to tylko po to, żeby nie przysnął w saniach. Dzięki i też pozdrawiam serdecznie.

Marek Żak
Marek Żak
2025-12-05
Sztuka powinna wzruszać i wchodzić w interakcję z odbiorcą, inaczej jest sztuką dla sztuki. Tego pragnie każdy autor, jak sądzę. Pozdrawiam


sturecki
2025-12-06
Pewnie ... jak słowo nic w człowieku nie ruszy, to stoi jak martwa dekoracja. Każdy, kto pisze, chce choć jednego poruszyć, a nie tylko kurzyć się na półce.
Pozdrawiam.

Jan Kępiński
Jan Kępiński
2025-12-05
Od czarów się odżegnujesz a jednak do Mikołaja piszesz! Chyba, że chodzi o tego komercyjnego z reklam piwa. Jednakowoż treść słuszna i prośby zrozumiałe.
Dodam jeszcze, że wiersz żyje jak znajdzie się wydawca z dobrym humorem, czego Tobie życzę na Świętego Mikołaja.


sturecki
2025-12-05
Do czarów się nie garnę, ale do Mikołaja można, choćby po to, żeby mu przypomnieć, że ma jeszcze coś do zrobienia. A czy jest z piwa, coli czy z komina, to już jego sprawa. A wydawcy z humorem życzę sobie i światu, bo wtedy każdy wiersz szybciej oddycha.
Pozdrawiam.

JoViSkA
JoViSkA
2025-12-05
Całkowicie zgadzam się z przesłaniem :))
Pozdrawiam z podobaniem i życzę spełnienia :)


sturecki
2025-12-05
To tak, jakbyś zgadzała się ze mną.
Pozdrawiam.

Krystek
Krystek
2025-12-05
Niech wena nas nie opuszcza.
Niech nasze plany i pragnienia
mają magiczną moc spełnienia.
Ślę moc serdeczności:)


sturecki
2025-12-05
Ja tam bardziej wierzę w nas niż w magię. Wena przyjdzie, jak ją zawołamy, a plany spełnią się, jak im trochę pomożemy. Tu czary są zbędne.
Pozdrawiam.

klaks
klaks
2025-12-05
Całkowicie się z Tobą zgadzam. Wiersze na pokaz, chodź bywają piękne, nie zatrzymują na dłużej. Człowiek szybko się przy nich dusi.
Pozdrawiam Cię serdecznie 6/5


sturecki
2025-12-05
Tak, jak się nic nie robi, to i kobieta, i wiersz pójdą w świat bez oglądania się. A wtedy kłopot ma tylko ten, co myślał, że same będą czekać.

klaks
2025-12-05
Albo nic się nie robi. Niesłuchane kobiety i wiersze idą dalej swoją drogą...wtedy ewentualnie jest kłopot dla tego który chciał je zatrzymać :)

sturecki
2025-12-05
Z kobietami i wierszami jest podobnie: jak zaczynasz je tylko oglądać, a nie słuchać, to szybko robi się kłopot.

klaks
2025-12-05
Pewnie...Wygląda trochę, jakby mowa była o kobietach :)

sturecki
2025-12-05
No właśnie ... ładne na półkę, ale do życia się nie nadają. Ja wolę takie, przy których da się oddychać, a nie tylko patrzeć.
Pozdrawiam.

Dany
Dany
2025-12-05
Poezji majstersztyk. Bardzo mi się podoba. Pozdrawiam :)
6/5


sturecki
2025-12-05
jak majstersztyk, to chyba młotek dobrze trafił w gwóźdź. Ja tylko stukam słowem, a reszta sama się trzyma.
Pozdrawiam.


Autor poleca


Autor na ten moment nie promuje wierszy
Pokaż mniej



X

Napisz powód zgłoszenia komentarza do moderacji

X

Napisz powód zgłoszenia wiersza do moderacji

 

x
Polityka plików cookies

Nasza strona korzysta z plików cookies. Używamy ich w celu poprawy jakości świadczonych przez nas usług. Jeżeli nie wyrażasz na to zgody, możesz zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Więcej informacji na temat wykorzystywanych przez nas informacji zapisywanych w plikach cookies znajdziesz w polityce plików cookies. Czytaj więcej.

Klauzula Informacyjna

Szanowni Użytkownicy

Od 25 maja 2018 roku w Unii Europejskiej obowiązuje nowa regulacja dotycząca ochrony danych osobowych – RODO, czyli Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych).

W praktyce Internauci otrzymują większą kontrolę nad swoimi danymi osobowymi.

O tym kto jest Administratorem Państwa danych osobowych, jak je przetwarzamy oraz chronimy można przeczytać klikając link umieszczony w dolnej części komunikatu lub po zamknięciu okienka link "Polityka Prywatności" widoczny zawsze na dole strony.

Dokument Polityka Prywatności stanowi integralny załącznik do Regulaminu.

Czytaj treść polityki prywatności