Koci ekspres
Pastisz na motywach 'Lokomotywy' Juliana Tuwima.
Piosenka dla wnuczki, która ma dwa kotki.
w niej siedzi kotek, pot z niego spływa.
Siedzi i marzy, dyszy i dmucha
na muchę... co lata mu koło ucha.
Nagle gwizd! Nagle świst!
Para buch! Koła w ruch!
Nie ma nareszcie
tych okropnych much!
A teraz jadą i jadą na wprost,
zaraz, za chwilę wjadą na ten most.
Bo tam spotyka się wiele kotów,
które szukają wciąż nowych płotów.
Wyskoczył kotek z lokomotywy
i biegnie do swych przyjaciół szczęśliwy.
A teraz pędzą przez miasta i wsie,
gdzie jest ten płotek? Pyta kotek: GDZIE?!
Wreszcie dotarli do swego płotka,
czekało miejsce także dla kotka.
Jakież to szczęście nasz kotek miał...
wlazł na ten płotek i miauczy...
Miau... miau.
