Kwietniowy deszcz
Czy słyszysz? Cichym szmerem sławi gaj brzozowy
Deszcz, co po zimie znowu w zieleń życie wlewa.
Pękają wreszcie pąki i stroją się drzewa
W świeży i delikatny garnitur kwietniowy.
Posłuchaj! To gaj sławi radosnym swym szmerem
Krople, co błyszczą na kształt brylantów, czy pereł.
Czy czujesz? To w murawie pachną leśne kwiaty,
To deszcz wątłe zapachy wzmocnił, spotęgował.
W kwiatach słyszysz szmer drugi. To ciągle od nowa
Mimo deszczu trwa praca owadów skrzydlatych.
Wciągnij zapach głęboko. Pachnie gaj, a jeszcze
Twoje włosy też pachną drobnym, miłym deszczem.
Czy widzisz? Na ścieżynkę wyszła skądeś żaba.
Chyba pierwsza tej wiosny, zielona soczyście,
Może o ton ciemniejsza, niż brzozowe liście,
Oddycha i rozmyśla o wiosny powabach.
To słychać, czuć i widać - zamiast deszczu z rana
Euforia kapie z nieba nam skondensowana.
.
