ZANIM KOSZYK DOSZŁEDŁ DO KROPIDŁA
kiełbaska, boczek, szynka cała
baranek, babka, wino z sokiem
mazurek jest i sernik z makiem
rzeżucha rośnie jak fryzura
a obok chlebek, warzyw góra
włożysz to do mnie – koszyk pyta
lecz mnie odwiedził gość – wizyta
najpierw zjedliśmy pół kiełbasy
potem mazurek dla okrasy
a kiedy przyszło iść ze świętym
to koszyk został w kąt wciśnięty
dziś się spowiadam chorym gardłem
co miałem święcić – już przejadłem
i zamiast nieść to do święcenia
zjadłem po drodze pół zbawienia
trzeba mi było mieć zapasy
dwa razy większe na te czasy
bo teraz stoję przed kropidłem
i sam się kajam: tak pościłem
zanim zrobią to Wasze apetyty. WESOŁYCH ŚWIĄT.
