X

Logowanie



Zapomiałaś/eś hasła? Przejdź do procedury resetującej.

GOŁĄB – ROMANTYK PRAGMATYCZNY

Wiersz Miesiąca 0
miniatura
2026-01-29 00:01
ze zbioru „Miniatury z natury”

gołąb ma serce
jak bułka z okruchem:
najpierw się wzruszy
a potem odleci w tłumie
na pocztę

niby zakochany
niby wierny
ale gdy ktoś sypnie ziarnem –
już jest… bardzo serdeczny
do pokoju na etacie

***

uczucia są ważne
tylko nie myl miłości z dokarmianiem
autor

Ocena wiersza

Wiersz został oceniony
15 razy
Treść

6
11
5
3
4
1
3
0
2
0
1
0
0
0
Warsztat

6
1
5
14
4
0
3
0
2
0
1
0
0
0

Zaloguj się, aby móc dodać ocenę wiersza.





Komentarze

Kolor wiersza: zielony


Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.


dida...<sup>(*)</sup>
dida...(*)
2026-01-31
bardzo przewrotnie, ciekawie. mówi się dziś ,,sharing is caring", jednak granica bywa naprawdę cienka, dobrze jest mieć to na uwadze. pozdrawiam.


sturecki
2026-01-31
No właśnie - „dzielę się” brzmi ładnie, dopóki ktoś nie zacznie brać jak swoje. Granica cienka, więc warto ją widzieć.
Pozdrawiam.

Nicotykanie<sup>(*)</sup>
Nicotykanie(*)
2026-01-30
Czasem miłość łatwo pomylić z tym, co daje się w ręce lub wysypuje na talerz — bo wiadomo, droga od żołądka do serca bywa krótsza, niż chcielibyśmy myśleć, a serce i tak potrafi odlecieć, kiedy świat zaoferuje coś innego.


sturecki
2026-01-30
No właśnie - jak serce chodzi na skróty przez żołądek, to łatwo je “kupić” okruszkiem. A potem wystarczy, że ktoś sypnie więcej - i już odlot, bez pożegnania.

LydiaDel
LydiaDel
2026-01-30
To bardzo przewrotna miniatura, z nutką ironii, co bardzo lubię.
A oto słowa pewnej starszej damy, mojej teściowej, którą zresztą bardzo szanuję (wiele lat mieszkałyśmy pod 'jednym dachem', gdyż wymagała pielęgnacji):
"Kto kocha, ten cierpi, ale nie musi się dać wykorzystywać".
Więc i w relacjach powinna być równowaga, bo się rozsypią...
6/5 Serdeczności


sturecki
2026-01-30
Mądre słowa teściowej - i bardzo życiowe. Kochać można, ale nie trzeba robić z siebie karmnika. Jak nie ma równowagi, to relacja się sypie szybciej niż okruszki z ręki.
Pozdrawiam.

Kika88
Kika88
2026-01-29
Dobry wiersz
Pozdrawiam serdecznie🙂


sturecki
2026-01-29
Dzięki. Serdecznie pozdrawiam.

Pióro Amora
Pióro Amora
2026-01-29
Bardzo celne i zgrabne! Ta miniatura ma w sobie mnóstwo uroku, ale i też charakterystyczny, lekko ironiczny pazur.
Wspaniale uchwyciłeś tę ludzką (i gołębią) naturę – to, jak łatwo mylimy prawdziwe przywiązanie z wdzięcznością za pełny brzuch. Puenta o dokarmianiu zostaje w głowie na dłużej
6/5
Pozdrawiam.


sturecki
2026-01-29
Dzięki! Ja to widzę prosto - człowiek (i gołąb) łatwo myli „lubię cię” z „daj jeszcze”. A jak się kończy karmienie - to często kończy się też cała ta „wdzięczność”.
Pozdrawiam.

maciejka
maciejka
2026-01-29
Dobra puenta :-)
Bardzo mi odpowiada - czasem nie lubię gotować :-)


sturecki
2026-01-29
Dziękuję. Tak, nie tylko o gołębiach - czasem człowiek też leci za okruszkiem, byle na chwilę nie czuć głodu. A puenta miała właśnie ukłuć, nie pogłaskać.
Pozdrawiam.

Wanda Kosma
Wanda Kosma
2026-01-29
Świetny wiersz z doskonałym zamysłem. Dla mnie to od razu nie o gołębiach tak naprawdę... Dwa pierwsze wersy i genialna pointa tworzą dobrą klamrę - dla drugiego dna, które mówi (wg mojej interpretacji) o emocjonalnych deficytach i zadowalaniu się namiastkami. Byle zjeść, byle na chwilę nie być głodnym - niedojrzały emocjonalnie, niepweny swej wartości człowiek poleci za każdym, kto sypnie okruszkami. Pozdrawiam serdecznie :)


sturecki
2026-01-29
Dziękuję. Tak, nie tylko o gołębiach - czasem człowiek też leci za okruszkiem, byle na chwilę nie czuć głodu. A puenta miała właśnie ukłuć, nie pogłaskać.
Pozdrawiam.

Jastrz
Jastrz
2026-01-29
Jedyne "uczucie" gołębia, to przywiązanie do domu. Ludzie to wykorzystali i używają gołębi do przenoszenia wiadomości. Jeśli w tym widzisz romantyzm - to jest tylko Twoja interpretacja. Romantyczni ludzie widzą w gołębiu jakiś romantyzm. Natomiast pragmatyzm widać raczej u tych, co hodują gołębie z myślą o ich wykorzystaniu. A sam gołąb ma to wszystko w... dziobie i równo z górki obsrywa zarówno romantyków, jak i pragmatyków...


sturecki
2026-01-29
Właśnie dlatego gołąb jest taki “uczciwy” - człowiek mu dopisuje romanse i idee, a on ma jedno: wrócić do domu - a resztę załatwia z góry, równo wszystkim, bez wyjątków.

JaSnA7
JaSnA7
2026-01-29
Ciekawe, które gołębie są tak romantyczne:)
Pewnie woje księcia Probusa z krakowskiego rynku:)
Tylko jak rozpoznać, który woj, a który nie...
Pozdrawiam:)
⭐️❄️🟠


sturecki
2026-01-29
Romantyczne są te, co jeszcze nie widziały miotły - a który woj od Probusa? ten, co najpierw grucha, a potem robi inspekcję parapetu - reszta to zwykłe szeregowce z rynku.
Pozdrawiam.

andrew
andrew
2026-01-29
Super
W życiu, podkładają jedzenie moim wróblom,ale żyją w zgodzie.

Pozdrawiam serdecznie
Miłego dnia


sturecki
2026-01-29
I o to chodzi - jak jest zgoda przy karmniku, to i człowiekowi lżej na sercu.
Pozdrawiam.

andrew
2026-01-29
Podkradają

Uczeń Marka Aureliusza
Świetne są te porównania o gołębiu, wymowny wiersz o słusznym przekazie. Gołębie serce :)


sturecki
2026-01-29
Dzięki - „gołębie serce” bywa miękkie, ale i brudne - ja tylko pokazuję, że nawet z zapaskudzonego parapetu da się wyciągnąć trochę sensu.
Pozdrawiam.

Eleanor Rigby
Eleanor Rigby
2026-01-29
Przez nie mam ciągle zasrane parapety w moim miejskim mieszkaniu :)


sturecki
2026-01-29
To masz “miejskie gołębie” w pełnej krasie - darmo przylatują i jeszcze odcisk zostawiają. Ja bym im powiedział krótko: gruchać można, ale nie na mój parapet.
Pozdrawiam.

Elżbieta
Elżbieta
2026-01-29
Mam złe wspomnienia, stoczyłam niemal walkę z uparciuchem, który upodobał sobie moje kuchenne okno, na nic było przeganianie, w końcu dał za wygraną, ale ja zapłaciłam słony rachunek za wybite okno!
Lubię patrzeć na nie, obserwować przewrotność wpisaną w naturę, z tym, że dokarmianie sobie darowuję!
Serdecznie pozdrawiam:)⭐️


sturecki
2026-01-29
Masz rację - oglądać można, ale jak ktoś Ci okno rozwalił, to entuzjazm szybko przechodzi. Ja też bym po takim rachunku patrzył z daleka - bez dokarmiania i bez zaproszeń.
Pozdrawiam.

Marek Żak
Marek Żak
2026-01-29
Nie mam nic przeciwko, ale jak takie stada obsiadają wszystko dookoła, to miłe nie jest. Martwi mnie bardziej, że zniknęły wróbelki. Pozdrawiam.


sturecki
2026-01-29
Pojedynczy gołąb może być okay, ale stado to już kłopot. A wróbelków szkoda najbardziej … jak ich nie ma, to coś w podwórku cichnie.
Pozdrawiam.

Krystek
Krystek
2026-01-29
We wszystkim wskazany umiar.
Ślę moc serdeczności:)


sturecki
2026-01-29
No jasne - i w karmieniu, i w lubieniu. Jak zawsze: trochę serca, trochę rozsądku.
Pozdrawiam.

aff<sup>(*)</sup>
aff(*)
2026-01-29
Bardzo stary wiersz. Gdziez te tłumy na poczcie? :)
Pozdrawiam 🌼


sturecki
2026-01-29
Hi, hi ... wiersz nowiutki, tylko starą pocztę wspomina.
Pozdrawiam.

jolka
jolka
2026-01-29
Świetne,życzliwość/interesowna,chwilowa/ daje nam nadzieję na coś więcej...Nie lubię gołębi,ale karmię je czaem na ulicy...


sturecki
2026-01-29
No i to jest życie - nie musisz lubić, żeby czasem dać okruszek. A nadzieja? Też bywa z okruszków, więc ją odnajduj, choć nie mam pojęcia na co.

elvie
elvie
2026-01-29
Oj tam, oj tam
Dokarmiamy gdy kochamy.


sturecki
2026-01-29
Nie, tu miotła była do gołębi, nie do koguta. A sikorki to klasa sama w sobie - małe, zwinne i nie robią bałaganu jak stado. Święcona woda też może być, byle nie na parapet.

elvie
2026-01-29
Nawiązujesz do koguta ? Miotły mogę użyć do pokropienia święconą wodą , ja dokarmiam sikorki.

sturecki
2026-01-29
Jak kochamy - to dokarmiamy, jasne. Tylko niech ta miłość ma też miotłę pod ręką.
Pozdrawiam.

Odyseusz62
Odyseusz62
2026-01-29
Od czasu gdy pracowałem w Krakowie mam wstręt do gołębi.
Pozdrawiam.


Odyseusz62
2026-01-29
Pracuję ,,,w międzyczasie.

sturecki
2026-01-29
Hi, hi ... czyżbyś jeszcze nie był w piwniczce?

Odyseusz62
2026-01-29
Już jakoś tak mam, że w pisaniu na czczo się nie sprawdzam.

sturecki
2026-01-29
Ty o jedzeniu, a ja o pisaniu.

Odyseusz62
2026-01-29
..smaczna, gołąb w rosole rewelacja.

sturecki
2026-01-29
To miałeś z nimi układ jasny - one na dach, Ty do gara.
To jakbyś zjadł część mojego wiersza. Oby była smaczna.

Odyseusz62
2026-01-29
Mam też weselsze wspomnienia z gołębiami... choć nie dla nich.
Mój teść je hodował a że mnie lubił nie jednego mi darował
który potem w rosole lądował
... a rosół z młodego gołębia po prostu smaku głębia.
Tak , że za kołnierz nie srały a i tak słodkiej zemsty się doczekały.

sturecki
2026-01-29
No to już wszystko jasne - kto choć raz wlazł na dach po takich “lokatorach”, ten nie ma ochoty na romantyczne gołąbki. Ja je mogę mieć pod oknem, ale Twoje wspomnienia to zupełnie inna bajka. Mam nadzieję, że Ci nic nie narobiły za kołnierz?

Odyseusz62
2026-01-29
Nigdy nie mieszkałem w Krakowie ale zjeździłem go wzdłuż i w szerz gdy wykonywałem przeglądy stacji Orange, co się wiązało z wchodzeniem na różne konstrukcje nieraz umieszczone na dachach i strychach a to było królestwo dzikich gołębi stąd mój wstręt do tego gatunku.

sturecki
2026-01-29
Rozumiem - w Krakowie potrafią człowiekowi wejść na głowę i w buty.
Czyli, mieszkałeś prawie po sąsiedzku ze mną.

Waldi1
Waldi1
2026-01-29
masz rację z tymi gołębiami ... tu na Śląsku jest ich tysiące ... ludzie dokarmiają ... a nawet siadają na naszym parapecie ... bo w karmniku moim czeka na nie pszenica ... to dla nich rarytas ... tylko parapet zabezpieczony ceratą ... przed zabrudzeniem ..one cieszą moje oczy ,,, na FB pod wierszami je uwieczniam ... naprawdę są wspaniałe i z wdzięczności okazują serce ... nie uciekają gdy karmy dosypuję ...kochają moje okno bez lęku ... a pisałem ze zrobiłem trzy i dwa są na drzewach blisko domu ... też pełne ... widać że miłość
miłością odpłacają dobranoc ...


sturecki
2026-01-29
Rozumiem - jak zostały “bezpańskie”, to chociaż mają u Ciebie okno i garść pszenicy. A gruchanie? Lepsze to niż cisza jak w betonie.
Czyli, w sumie nie jesteś dręczycielem ptactwa, tylko dobrodusznym miłośnikiem.

Waldi1
2026-01-29
nigdy nie byłem gołębiarzem ... za bajtyla ojciec miał górno loty ...pawiki.. lecz mnie ... to nie interesowało ..a tu starzy gołębiarze poumierali i one są bezpańskie ...więc cieszę się nimi gdy przychodzą i gruchają ...



sturecki
2026-01-29
No i to jest najprostsza prawda - dasz im pszenicy i spokoju - to oddają zaufaniem, nie hałasem - a cerata na parapecie to już pełen profesjonalizm.
Widzę, że gołębiarz z Ciebie.
Pozdrawiam.


Autor poleca


Autor na ten moment nie promuje wierszy
Pokaż mniej



X

Napisz powód zgłoszenia komentarza do moderacji

X

Napisz powód zgłoszenia wiersza do moderacji

 

x
Polityka plików cookies

Nasza strona korzysta z plików cookies. Używamy ich w celu poprawy jakości świadczonych przez nas usług. Jeżeli nie wyrażasz na to zgody, możesz zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Więcej informacji na temat wykorzystywanych przez nas informacji zapisywanych w plikach cookies znajdziesz w polityce plików cookies. Czytaj więcej.

Klauzula Informacyjna

Szanowni Użytkownicy

Od 25 maja 2018 roku w Unii Europejskiej obowiązuje nowa regulacja dotycząca ochrony danych osobowych – RODO, czyli Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych).

W praktyce Internauci otrzymują większą kontrolę nad swoimi danymi osobowymi.

O tym kto jest Administratorem Państwa danych osobowych, jak je przetwarzamy oraz chronimy można przeczytać klikając link umieszczony w dolnej części komunikatu lub po zamknięciu okienka link "Polityka Prywatności" widoczny zawsze na dole strony.

Dokument Polityka Prywatności stanowi integralny załącznik do Regulaminu.

Czytaj treść polityki prywatności