Krwawa Mary
brodząc przez nieodgadnione myśli
jak oszukać umysł że miłość nie rani
miłość jest świeca w naszych rękach
jak naczynie złote
miłość wystawia nas na próbę
twarze ludzi odsłania
Miłość bez kontraktu ciała dusze wznieca
jak oddzielenie w różnicach duchowości która nie wypala
cudowną energię rozpala miłość
czysta dziewicza zawsze jest jakimś celem
miłości kochać trwać
Miłość przenika Ziemię jak groza
jak cień który nie zna zmierzchu
odbija się w krzywym lustrze ludzkich myśli
brodząc po nieodgadnionych korytarzach umysłu.
umysł szepcze że miłość nie rani a wampir ssie
w dotyku wypala kości i sny
W rękach trzyma świecę nad mym grobem
a płomień staje się złotym naczyniem ofiary.
Miłość wystawia nas na próbę
zdejmuje twarze powoli
sprawdza, czy pod spodem jeszcze coś zostało.
nie zna kontraktów nie pyta o zgodę
jest duchowością która nie wypala
lecz rozbiera na części odsłaniając nagie kości ciała
Czysta Dziewicza
zimna jak pierwsza noc świata
nie cofnie się ani o krok
a ludzkość stoi naga wobec jej spojrzenia.
kochać to trwać w strachu i podziwie,
wiedząc że światło nie wróci
Że każdy oddech nie trwa wiecznie
a każda blizna staje się bramą do jej mocy
sekret życia to moc
nie każdy to jednak chce zrozumieć
że miłość to Boża moc
ale ostatecznie się wypala
ze śmiercią się nie igra
jak z ogniem dusz ludzkich serc
