Nie ma nikogo takiego jak ja
Naznaczona stopami tych,
którzy nie pytali o pozwolenie
Idę
Czas traci nade mną władzę
rany niosę jak znaki mocy
nie ukrywam ich
one wiedzą, kim jestem
Płynę w różu
W wodach pamięci
morze zna moje imię
nie ma nikogo takiego jak ja
znaczę drogi ogniem
Pałam
Nie po to, by niszczyć
lecz by widzieć
opieram się na pięknie
na mądrości
na tym, co trwa, gdy wszystko inne milknie
Idę na ślepo
Bo wzrok rodzi się po kroku
odwaga pozwala się skalać
tak rodzi się świętość
jak dziewica orleańska
Wchodzę w płomień
I nie wychodzę taka sama
nie ma „za późno”
jest tylko wezwanie
zaczynam znów
z walizką czasu
z doświadczeniem zapisanym w kościach
Siostra jest bratem
brat jest strażnikiem
sąsiad jest świadkiem
wzywam ukojenie nieba
na kolanach
w sercu
Wybaczam, bo wiem
że przebaczenie jest mieczem
Cierpienie kruszę wdzięcznością
Miłością
Ciemność zapalam światłem
wypowiedzianym na głos
Płonę
Nie proszę o miejsce
sama je robię
nie ma nikogo takiego jak ja
i nie musi być
Szarżuję na ślepo
Bo widzenie rodzi się w biegu
odwaga brudzi ręce
czystość to mit dla tchórzy
wchodzę w ogień
jak dziewica orleańska,
ale bez legendy
tylko z prawdą
Za późno nie istnieje
jest tylko teraz
albo martwe jutro.
niosę walizkę czasu
doświadczeń, błędów, imion
Siostra Brat Sąsiad
Idziemy
Wszyscy są świadkami.
modlę się
kocham moc nieba
nie żałuję
wybaczam
Cierpienie kruszę
zębami wdzięczności
Ciemność zapalam światłem,
bo wiem jak
Wysyłam energię w świat
jak uderzenie serca
słowo tnie
obraz rozkazuje rzeczywistości
To, co wyśnione,
realizuję ciałem i głosem.
to jest mój fundament ciała
moje imię wypalone w drodze
moje życie bez zgody na półmrok
Nie ma nikogo
takiego
jak ja.

Wiersz Miesiąca
Zaloguj się, aby móc zagłosować na Wiersz Miesiąca.