Głęboki wiersz!
Zawsze próbujemy zrozumieć swoją 'ciemną' stronę. Podmiot liryczny w melancholijnej zadumie wyrusza na drogę własnego 'ego'... przygląda się sobie i czeka aż niesiony strach zelży, by odsłonić, to co piękne i pełne nadziei, a może jest odwrotnie? I tylko czeka wyczekująco, co nastąpi?
Bardzo dobra narracja wiersza!
Zaciekawił mnie... i skłonił do refleksji na temat jaźni, jako osnowy naszej psychiki. Wiele nitek biegnie prostopadle do naszego umysłu:) Jesteśmy utkani z wielu niewiadomych...
5/6.
Serdecznie Cię pozdrawiam:)
Lariso, dziękuję Ci za tak uważną i wrażliwą lekturę.
Masz rację — poznawanie własnej „ciemnej strony” to często bardziej słuchanie niż patrzenie. Jakbyśmy badali kontury czegoś, co istnieje na granicy światła i cienia, a jednocześnie nigdy nie jest całkiem nasze.
Strach potrafi być talizmanem, ale i ciężarem; czasem prowadzi, innym razem zasnuwa drogę mgłą. I chyba właśnie to czekanie — na to, co się ujawni, na to, co wróci z nocy — jest najbliżej samej jaźni, tej osnowy, którą próbujemy zrozumieć nitka po nitce.
Dziękuję za Twoją interpretację i za tę piękną, myślącą odpowiedź.
Serdecznie pozdrawiam 🌙
"Granice jaźni" - nie ma ich. Nasz umysł jest jak kosmos, co się wciąż rozszerza. Im bliżej podchodzimy, tym bardziej się od nas oddala. Zostaniemy zawsze w mroku niewiedzy, myśląc, że jesteśmy już tuż, tuż.
Bardzo interesujący wiersz i zatrzymał mnie na dłużej. Nie ma końca i początku, wszystko krąży powtarzając się cyklicznie i w pełnej zależności. Nic nie jest samo. W jakim periodzie znajdujemy się teraz? Jesteśmy na najniższym szczeblu tego koła i poruszamy tryby, a może one poruszają nas. Tak czy owak, jedno nie istnieje bez drugiego.
Ale do wiersza; a gdzie jesteśmy my? 6/5 Serdeczności
Dziękuję za tak wnikliwą i filozoficzną interpretację. Zgadzam się, że granice jaźni są płynne i nieuchwytne, a my sami poruszamy się w ich cieniu. Cieszę się, że wiersz zatrzymał Cię na dłużej i pozwolił na tak głęboką refleksję.
Ten poranek w wierszu bardziej się rozsypuje, niż zaczyna, jakby świat nie mógł zdecydować, po której stronie światła stoi. Tu nawet stół zakrzywia odbicie, a strach okazuje się czymś pożyczonym.
I od razu widać, że granice siebie potrafią być bardziej płynne niż mgła.
Ale, czy wystarczy stanąć naprzeciw własnego cienia i pozwolić nocy zajrzeć nam w oczy, żeby wreszcie wiedzieć, gdzie naprawdę stoimy?
6/5
Żadnych granic nie łapię, tylko zwykły poranek, taki co stół się kiwa, a człowiek razem z nim. Zaś cień zawsze pierwszy siada naprzeciw i
trzeba tylko przestać udawać, że go nie ma.
Bardzo trafnie odczytałeś poranek i stół – ich niestabilność odzwierciedla moją próbę uchwycenia granic własnej świadomości. To, co piszesz o stanie naprzeciw własnego cienia, jest niezwykle bliskie temu, co chciałam wyrazić.
Nasza strona korzysta z plików cookies. Używamy ich w celu poprawy jakości świadczonych przez nas usług. Jeżeli nie wyrażasz na to zgody, możesz zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Więcej informacji na temat wykorzystywanych przez nas informacji zapisywanych w plikach cookies znajdziesz w polityce plików cookies. Czytaj więcej.
Klauzula Informacyjna
Szanowni Użytkownicy
Od 25 maja 2018 roku w Unii Europejskiej obowiązuje nowa regulacja dotycząca ochrony danych osobowych – RODO, czyli Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych).
W praktyce Internauci otrzymują większą kontrolę nad swoimi danymi osobowymi.
O tym kto jest Administratorem Państwa danych osobowych, jak je przetwarzamy oraz chronimy można przeczytać klikając link umieszczony w dolnej części komunikatu lub po zamknięciu okienka link "Polityka Prywatności" widoczny zawsze na dole strony.
Dokument Polityka Prywatności stanowi integralny załącznik do Regulaminu.