Restarty Historii
giną głosy świętych
wszystkie te tunele
podziemne korytarze
przesiąknięte wodą i słowami historii
one nie były przeznaczone dla mnie
zasypane dziś wejścia
niegdyś w samym środku roju ludzi i pszczół
krążących wokół
jak nad kwiatem
i nad czarną dziurą
tunele prowadziły tych
który byli gotowi przeciskać się
schylać obolałe głowy
brodzić po kolana i po szyję
w mętnej wodzie
wychodziły na zaplecza domów
klasztorów bibliotek i innych przybytków
gdzie z ukrycia obserwowaliśmy
sekretne życie
nasłuchując o czym rozmawiają
bracia i siostry zamknięci w tamtych starych murach
(no chyba że jak kiedy
trafiliśmy do spiżarni przy kuchni
gdzie nikt nie rozmawiał
byli to jacyś
milczący mnisi)
z jednego takiego miejsca
zabraliśmy raz srebrne
krzesło pełne waluty
cennej w innym czasie
długo szukałem później
opuszczonego banku który przyjąłby depozyt
zwany dobrem wspólnym
w gorączkowym pośpiechu
zanim kolejny
tymczasowy zarządca teraźniejszości przyjdzie
zgasić światło
nikt dziś nie będzie przecież
palił go nad księgami
za których zapisanie nie zapłacono z góry
w zgiełku chwilowych rządów
giną tamte głosy
