kłem bek
gdy widoczne, niech je zgniecie
kto zaocznie miałby wśród nich
wdzięk rozłożyć w bransoletkę
kto ma dziubek, niechaj wróbla
precz wstręt daje auto'graniem
kto dopuszcza, ciałem zrównać
ciągłość armat przy splo'tkaniu
kto sen zmusza nim w atrament
do warunków międzyrzecznych
ciemnym ścianek nieraz danych
wymalować wniosek sprzeczny
któż cokolwiek bezpieczeństwu
w pysk bojącym rój rozgnieżdża
marsz mrugania podobieństw q
wzdłuż nóżkami tubie wjeżdżać
