zostań se mną
z wanien bat łeb cen łut got'ów;
dach kwitnący kor pat przedłuż
potem spłat w panience kropel;
w szał dziecięcy, wzrok aniołów
nut przydatnych funkcji piskiem
bez grywania wśród łkań dołów
prostej krew dzid gdy żal cisnąć
pław podeszłym więc słowiczka
ruch z wzeszłego wręcz orędzia
prąd przekształci grze króliczka
rękę w pierwszej za narzędziem
w samolotach wyżej wszystkich
bezduszność i w'strzymać kijem
z podbieraków podłość niż swej
grubszym w pląs aksamit zwijać

Wiersz Miesiąca
Zaloguj się, aby móc zagłosować na Wiersz Miesiąca.