Koniec świata
Nienawiść pokazuje jaki mamy w sobie zatruty trunek
Który wylewa się z każdym słowem
I podli tego co wypowiada i co obdarowany jest słowem
Przez człowieka, który poza nienawiścią
Zdaje się niczego innego nie odczuwa
To mu strasznie duszę zatruwa
A gdy słyszę „Sam jest sobie winny”
Pytam się gdzie są Ci empatyczni
Ludzie dobra, co udawać chcą
Każdego dnia, że pomagać planują
Jednak nic innego nie robią, tylko szczują.
Rozczarowana jestem strasznie
Tą apokaliptyczną rzeczywistością
Bo człowiek zmierza ku upadkowi
Z niespotykaną wcześniej pewnością
Że nigdy nie był aż taki podły
I pewna jestem że koniec blisko
Czas zwijać to całe widowisko
Co życiem jest nazwane
I uciekać, do lepszego świata…
