W pogoni za przeszłością, w strachu przed przyszłością
Czy Norwid westchnąłby czytając moje dzieło
Co bym mogła dzisiaj zrobić świecie
By choć trochę upodobnić się do sami wiecie
Kogo
By pokochał mnie cały świat
By mą twórczość znał i Brat i Swat
Bym latała w chmurach pisząc wiersze
Bym umierała w bólach
Jak Nasi najznamienitsi Wieszcze
Bym nie spała z powodu nieszczęśliwej miłości
I kochała wiecznie bez wzajemności
Chyba trzeba się teleportować
Bo takiego świata już nie ma
Jest Brat i Swat ale zupełnie Inni
I rozmawiać nawet nie chcą ze sobą
Ciągle szukają odpowiedzi na pytanie
„Kto jest winny”
I broń wyciągają ciągle z kieszeni
Jak tylko jeden problem ma
To drugi to w Nim właśnie ceni
I nienawiścią pała taką przeogromną
Że zabić nią można i zgubić gdzieś
Iskierkę wrażliwości
Którą Mickiewicz Nam zostawił
A Kochanowski rozpalił.
