2. *** /zostało po tobie/
zostało po tobie powietrze
ale inne
jakby ktoś odjął mu ciężar
i teraz nie umie opaść
książka leży dokładnie tam
gdzie ją odłożyłeś
i to jest nie do zniesienia
bo rzeczy nie wiedzą
że powinny się zmienić
przez to muszę się uczyć
rozmieszczenia ciszy.
zapraszam ją do stołu
rozsiada się, kładzie łokcie
patrzy na mnie długo
i nic nie mówi
więc ja zaczynam
bo przecież ktoś musi
mówię do niej twoim imieniem
czekam czy odpowie
nie –
jest za to więcej miejsca
nie ma go czym wypełnić
ten rozrost pustki
będę nosić w sobie
jak serce
które było pewne
że mnie nie opuści
