Paradontoza I inne atrakcje
Zęby co świat wzięły na cel oczywisty
Wyleciały i potoczyły się do umywalki
I śmietnika obok stojącego
Już nie zgrzytają złowieszczo
Nie budzą szacunku dla starca
Stojącego nad grobem jeszcze
Nie wykopanym
Patrzę w niebo czarnymi krukami wypełnionym
Wystawiam rękę jak do sokoła
Szybującego w przestworzach nieistnienia
By wylądował i spojrzał w oczy mej śmierci
By zabrał duszę
A ciało mało istotne
Niech zjedzą robaki
Bo i tak nie będzie miał mnie kto pochować
