Odsłaniasz , że prawdziwe znaczenie nie kryje się w osiągnięciu celu, lecz w tym, co dzieje się w człowieku po drodze, że to, co z zewnątrz wygląda jak sukces, wewnętrznie często jest dużo bardziej złożone, może pokazać cenę, którą zapłaciliśmy, może zostawić pustkę zamiast spełnienia, może obnażyć, że goniliśmy coś, co nie dawało sensu.
Bardzo pobudzający do refleksji wiersz
Serdecznie pozdrawiam
I chyba dobrze - bo zwycięstwa warto pamiętać, a porażki najlepiej zostawić w roli cichych nauczycieli.
Ciekawi mnie, które zwycięstwo w życiu dało Ci najwięcej radości?
Czasami sama wspinaczka znaczy więcej niż zwycięstwo...Ten wiersz moim zdaniem nosi przesłanie mówiące o tym, że za zwycięstwem może być ukryty trud, którego nie zasze da się "wyczytać" z twarzy. Często okupione jest wyrzeczeniami i ciężką pracą, której po prostu z boku nie widać..
Dobrze to czytasz - bo w wierszu zwycięstwo jest tylko chwilą na szczycie, a prawdziwa historia kryje się w trudzie wspinaczki, którego z twarzy często w ogóle nie widać.
Zwycięstwo zawsze kryje w sobie jakąś możliwość porażki. Bowiem zwycięstwo to wynik walki, a w walce bywają pokonani i Ty - zwycięzca możesz bezpowrotnie utracić ich przyjaźń, albo szacunek.
Dlatego wolę mówić o sukcesie. Jeśli chodzi o skutek, jest to w zasadzie synonim zwycięstwa, ale jeśli idzie o metodę dochodzenia do tego skutku - zawiera w sobie wiele więcej możliwości. Sukcesu nie musimy osiągać walcząc. Możemy do niego dojść współpracując.
Masz rację. Czasem pozorne zwycięstwo, to porażka...
Ktoś cieszy się, bo łatwo zdobył bierkę, a nie widzi, że to taktyka...
Spada ze szczytów. Szach i mat.
Pozdrawiam Staszku:)
⭐️
na Śnieżkę za pierwszym razem nie udało mi się wejść
ale za drugim razem, od innej strony
było trudno ale razem z siostrą weszłyśmy
i radość była wielka
I to chyba najrozsądniejsza taktyka - czasem krok w tył nie jest porażką, tylko przygotowaniem do mądrzejszego wejścia na ten sam szczyt.
Oby częściej drugi raz wychodził lepiej niż pierwszy.
ja osobiście staram się widzieć
kiedy odpuścić
czasami lepiej nabrać siły
i podejść jeszcze raz
do tego samego szczytu
ale już mądrzejszym... bardziej przygotowanym
Pozdrawiam serdecznie 🦋
I to też jest rodzaj zwycięstwa - bo czasem największą mądrością jest wiedzieć, kiedy zejść ze szczytu zanim on zacznie schodzić z nas.
A Tobie częściej życie pokazywało, kiedy zawrócić, czy raczej uczyłaś się tego dopiero po fakcie?
To prawda - porażka często daje człowiekowi więcej siły na następny krok niż łatwe zwycięstwo.
A Tobie częściej po potknięciu przychodziło szybkie podniesienie się, czy raczej chwilę trzeba było posiedzieć z tą lekcją?
Czyli coś na kształt pyrrysowego zwycięstwa? Być może widzimy wtedy, że nie zawsze duży wysiłek i koszty warte były efektu, bo ten zamiast "złota okazał się pirytem".
Pozdrawiam, Staszku:)⭐️
Często naszym zwycięstwem jest kogoś krzywda.
Uważam, że sukcesem jest również pokonanie
własnych błędów, nie poddawanie się manipulacją.
Dobrze jak nasze sumienie ma zasady moralne i w
porę reaguje
Ślę moc serdeczności i pogody ducha:)
Masz rację - największe zwycięstwa często nie dzieją się nad kimś, tylko w człowieku, kiedy potrafi wygrać z własnym błędem i nie dać się manipulacji.
Pozdrawiam.
Zwycięstwo nierówne zwycięstwu. Tak się zdarza, że czasem ma gorzki smak, zwłaszcza, kiedy zbudowane zostało niesprawiedliwą walką i rywalizacją. Triumf wówczas jest krótkotrwały.
Może właśnie dlatego takie zwycięstwa są krótkie - bo nawet jeśli ktoś uciszy sumienie, to i tak zostaje mu rozmowa z samym sobą.
A Twoim zdaniem człowiek potrafi naprawdę zagłuszyć taką rozmowę na długo, czy ona prędzej czy później wraca?
Myślę, że skoro "zawodnik" poszedł niesprawiedliwą drogą zwycięstwa, to daremnie szukać u niego sumienia. To on przed sobą będzie odpowiadał za nieszczerość.
Jednak, nie ma co generalizować, że takich przypadków jest więcej.
To prawda - zwycięstwo zbudowane na niesprawiedliwości zwykle świeci krótko, bo sumienie szybciej gasi takie fajerwerki.
Twoim zdaniem człowiek częściej przegrywa z przeciwnikiem czy jednak z własnym sumieniem?
Bo czasem zwycięstwo smakuje jak słodko-gorzka kawa - najpierw cieszy, a dopiero potem zostawia w ustach nutę rozczarowania.
A Tobie częściej zostaje po takich chwilach smak goryczy czy jednak trochę satysfakcji?
Czasami tak bywa, że człowiek zwyciężył i poniósł klęskę jednocześnie... zwycięstwo zazwyczaj wymaga poświęceń. Coś za coś... nie ma zwycięstwa bez poniesienia 'kosztów'.
Serdecznie pozdrawiam, Staszku:)
Wyraźnie zachwalasz "Pyrrusowe zwycięstwo" a raczej to co Pyrrus powiedział po bitwie pod Ausculum
cyt: „Jeszcze jedno takie zwycięstwo i jesteśmy zgubieni”.
Co nie znaczy, że nie masz racji.
Trochę tak - bo czasem dopiero takie „wygrane z rachunkiem strat” pokazują człowiekowi, ile naprawdę kosztuje dojście na szczyt.
A Twoim zdaniem częściej w życiu spotykamy zwycięstwa prawdziwe czy właśnie takie pyrrusowe?
więc nie pytam ... na błędach człowiek się uczy i to go wzmacnia ... a czasem jest tak... że ktoś przegrywa z kretesem i podnieść się nie potrafi ...bo jest właśnie po niewłaściwej stronie ...dlatego ja ucząc się czasem na w=swoich błędach odnoszę zwycięstwo jak dobry szachista .. spadam spać dobranoc ...
ludzi z którzy odnoszą zwycięstwa doceniam i szanuję ... ale najpiękniejsze serca mają ci zwykli szarzy spokojni ludzie i oni w cichości odnoszą bez rozgłosu największe zwycięstwa .... takie jest moje zdanie ...bo blask jupiterów może szybko zgasnąć ...
I chyba właśnie o to chodzi - bo wieniec laurowy najbezpieczniej nosi się wtedy, gdy nie zasłania nim własnej głowy.
A Tobie częściej imponują ludzie z wielkimi zwycięstwami czy ci zwyczajni, którzy potrafią zostać po prostu dobrymi ludźmi?
być zwycięzcą to żadna hańba bo one może też obrócić się przeciw np. przeciwko mnie ... najważniejsze by się nim nie obnosić i z pokorą pochylić głowę .....ponieważ wieniec laurowy może w pewnym czasie przytłoczyć ... wystarczy być tylko takom prostym ...a lubianym człowiekiem ... teraz wstałem ... o jedenastej wstałem miłego dnia życzę ,,,
Może właśnie dlatego zwycięstwo bywa najlepszym nauczycielem pokory - bo dopiero po nim widać, ile w drodze było błędów.
A Tobie częściej więcej dała w życiu wygrana czy właśnie taka lekcja po potknięciu?
Nasza strona korzysta z plików cookies. Używamy ich w celu poprawy jakości świadczonych przez nas usług. Jeżeli nie wyrażasz na to zgody, możesz zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Więcej informacji na temat wykorzystywanych przez nas informacji zapisywanych w plikach cookies znajdziesz w polityce plików cookies. Czytaj więcej.
Klauzula Informacyjna
Szanowni Użytkownicy
Od 25 maja 2018 roku w Unii Europejskiej obowiązuje nowa regulacja dotycząca ochrony danych osobowych – RODO, czyli Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych).
W praktyce Internauci otrzymują większą kontrolę nad swoimi danymi osobowymi.
O tym kto jest Administratorem Państwa danych osobowych, jak je przetwarzamy oraz chronimy można przeczytać klikając link umieszczony w dolnej części komunikatu lub po zamknięciu okienka link "Polityka Prywatności" widoczny zawsze na dole strony.
Dokument Polityka Prywatności stanowi integralny załącznik do Regulaminu.