Dramat niepojęty
gdzie umiera się z głodu,
umiera w ciszy.
Życie uchodzi
niezauważalnie,
a świat nie widzi,
to bez sensu.
A najgorsze, że to dzieci,
dramat niepojęty.
Świat wkomponował je bezdusznie
w przerażenie niemoc i śmierć.
Puste miski dzwonią boleśnie,
jak alarmu dźwiękiem -
Świecie wielki, tu głodują dzieci!!!
Drżącym ciałem proszą
o garść jedzenia.
W kolejce jedno za drugim,
pokorne,
niewinne dzieci.
Byle tylko starczyło strawy.
Oczy o litość wołają krzykiem rozpaczy -
nikt nie słyszy!!!
Tylko śmierć na potęgę z przytupem hula.
Są takie miejsca jeszcze gdzieś na Ziemi...
