*** (Nauczycielu...)
Nauczycielu,
co mam zrobić z darem zbawienia.
co zostawia za sobą
pustynię z rozsypanym beztrosko
prochem po osobach
i rzeczach?
Czy pustelnik
zamieszka tam ochoczo,
bez śpiewu kosa
zza okna letniej celi,
dotyku udrapanej ikony
i zapachu chleba
o poranku?
A poeta,
komu zostawi na przechowanie
tę czerwcową noc, gdy świt
zajrzał zdziwiony
w jej szczęśliwe
oczy?
Czy w astralnych czeluściach
nieba albo nirwany,
będę tylko spojrzeniem
uczepionym światła,
któremu nie zostanie nic,
prócz bezcielesnego zachwytu
na odległość?
Nauczycielu,
otwórz swoje księgi
na stronach pominiętych
w czas pierwszego czytania,
gdy dnia zabrakło
na ciche słowo
ostatnie.
