X

Logowanie



Zapomiałaś/eś hasła? Przejdź do procedury resetującej.

W MARGINESIE

Wiersz Miesiąca 0
wolny
2025-11-18 00:01
z cyklu: MIEJSCA SŁÓW MILCZĄCYCH
cz.5

lewą stronę kartki
zostawiam na myśli
które nie mieszczą się w akapicie

czas tam płynie inaczej
jakby miał własną logikę
i własny kierunek

wszystko, czego nie potrafię nazwać
przenosi się na margines
jak uchodźca z przeludnionego wersu

może dlatego
najważniejsze zostaje tam
gdzie oko zwykle nie zagląda
autor

Ocena wiersza

Wiersz został oceniony
17 razy
Treść

6
10
5
6
4
1
3
0
2
0
1
0
0
0
Warsztat

6
2
5
15
4
0
3
0
2
0
1
0
0
0

Zaloguj się, aby móc dodać ocenę wiersza.





Komentarze

Kolor wiersza: zielony


Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.


Nicotykanie<sup>(*)</sup>
Nicotykanie(*)
2025-11-26
Też kiedyś pisałam wiersz o stronach zeszytu— prawa strona jest jak od Boga, daje słowom porządek i pamięć. Lewa strona zawsze mnie straszyła, rozmazuje wersy, przekoślawia rzeczywistość i zbyt szybko zapomina to, co ważne. Twój margines to miejsce, gdzie te strachy znajdują swoje własne życie — i to piękne.


sturecki
2025-11-26
Ja tam po prostu piszę, gdzie mi słowo usiądzie. Raz na prawej, raz na lewej, a jak mu się zachce, to i na marginesie zrobi sobie domek.
Celnie trafiasz w wersy. Dzięki.

Motylek78
Motylek78
2025-11-18
brzmi trochę jak margines błędów
tam pomyłki się zdarzają
i nikomu nie przeszkadzają
Pozdrawiam serdecznie 🦋🐈‍⬛


sturecki
2025-11-18
Margines błędów to najwygodniejsza kanapa w całym tekście. A to powiedzonko? Prawda stara jak kapcie: jak ktoś się nie myli, to znaczy, że tylko siedzi i ogląda, jak inni robią ... robotę i błędy.

Motylek78
2025-11-18
to musi być bardzo miłe miejsce
a przecież "Nie myli się (tylko) ten, kto nic nie robi"

sturecki
2025-11-18
Tak. Margines błędów to jedyne miejsce, gdzie potknięcia mają własne łóżko i nikt ich stamtąd nie wygania. Tam pomyłka może sobie poleżeć, przewrócić się na drugi bok i dalej nikomu nie bruździ.
Pozdrawiam.

Monia
Monia
2025-11-18
Margines czasem pełni funkcję brudnopisu można tam zapisać różne pomysły na utwór, które potem mogą posłużyć przy tworzeniu pozdrawiam serdecznie 😉


sturecki
2025-11-18
Tak, przy czym w moim przypadku margines to taka sama strona-plik w komputerze, jak ten właściwy z wierszami. Otwieram je, czytam, poprawiam lub nie. Lubię jak się trochę uleży ... nabiera wtedy wartości, także historycznej.
Pozdrawiam.

Rosa
Rosa
2025-11-18
Dobrze mieć taki margines. Może kiedyś, z tego co w nim, powstanie oddzielny wiersz. Pozdrawiam:)



sturecki
2025-11-18
Jest i tak ... margines to jak szkółka słów. Coś tam sobie rośnie na uboczu, koślawe, nieskładne, pourywane ... a potem nagle hop, i masz gotowy wiersz, który udaje, że od zawsze był planowany. Steki bzdur też są jadalne!
Pozdrawiam.

Jastrz
Jastrz
2025-11-18
U mnie ten margines bywa czasem na całą szerokość kartki. (Jestem bałaganiarzem i notuję na tym, co akurat jest pod ręką, a później nie mogę odnaleźć swoich notatek.)


sturecki
2025-11-18
Znam ten ból ... margines na całą kartkę, a potem człowiek szuka notatki jak skarbu w pralce. U mnie też tak bywa, że więcej zapisane „obok” niż „na”, a potem udaję archeologa we własnym biurku i grzebię w głowie, gdzie to jest.
Pozdrawiam.

andrew
andrew
2025-11-18
Pewnie kiedyś ujrzy,
jak dostanie więcej światła.

Pozdrawiam serdecznie
Miłego dnia


sturecki
2025-11-18
No jasne ... jak się wreszcie zapali większą lampkę, to i margines przestanie udawać cień. A wtedy oko zobaczy, że tam też czasem coś ważnego siedzi, tylko cichutko.
Pozdrawiam.

Marek Żak
Marek Żak
2025-11-18
Ja nie piszę już na kartkach, chyba, że jestem poza domem i nie chcę zapomnieć jakiejś złotej myśli. Na marginesie notatki robili wielcy, także Kopernik, pojedyncze słowa i uwagi.
Udanego dnia Staszku


sturecki
2025-11-18
Jak Kopernik mógł bazgrać na marginesie, to i my możemy. Różnica tylko taka, że jemu te złote myśli kręciły Ziemią, a nam co najwyżej głową. Poza tym, nie miał laptopa i komórki.
Ale ja tam wolę notować byle gdzie, niż później drapać się po czole: „co ja chciałem napisać?”
Pozdrawiam.

klaks
klaks
2025-11-18
Na marginesie jest prawda, ktrójej nie zawsze chcemy spojrzeć w oczy. Społeczeństwo patrzy na marginesy jak na wyrzuty sumienia przed którymi ciągle się usprawiedliwia... " to nie moja wina".
Pozdrawiam serdecznie 6/5


sturecki
2025-11-18
Ano właśnie ... na margines najłatwiej zrzucić wszystko, czego nie chcemy widzieć w lustrze. Społeczeństwo robi to samo: „to nie ja, to tamci z boku”. A prawda? Ona siedzi w rogu, patrzy i tylko kiwa głową, że znamy ten numer na pamięć.
Pozdrawiam.

Krystek
Krystek
2025-11-18
Na marginesie ulotne myśli zapisuję
W życiu poza margines nie wychodzę.
Ślę moc serdeczności.


sturecki
2025-11-18
Dobre podejście ... na kartce możesz szaleć, a w życiu trzymasz się chodnika. Czasem to właśnie ratuje człowieka przed niepotrzebną wywrotką.
Dobrego dnia.

Nata Sza
Nata Sza
2025-11-18
U mnie zawsze były marginesy przeludnione. Musiałam prosić, aby słowa odważnie wkraczały na scenę białej kartki, zawsze za uszy wyciągałam, jakieś takie wstydliwe mi się trafiały.
Podoba mi się Twój cykl i Twój sposób zapisu myśli.
Pozdrawiam Cię, serdecznie :-)


sturecki
2025-11-18
Znam to ... moje słowa też często siedzą w kącie jak nieśmiałe dzieci na akademii. Trzeba je wyciągać, przegadywać, czasem nawet postraszyć, że skasuję i wtedy dopiero ruszają. A marginesy przeludnione? Spokojnie, lepiej mieć tłok niż zupełny brak.
Dzięki za ciepłe słowo!

JoViSkA
JoViSkA
2025-11-18
Jak widać margines pełni ważną funkcję na papierze...ale w życiu wychodząc poza margines sporo ryzykujemy...
Pozdrawiam Stasiu :)


sturecki
2025-11-18
Na kartce margines to porządek, a w życiu to już teren minowy. Jak wyjdziesz za daleko, można się potknąć, ale czasem właśnie tam dzieje się coś wartego ryzyka.
Pozdrawiam.

aff<sup>(*)</sup>
aff(*)
2025-11-18
Margines bywa lewy i prawy
Górny i dolny i ten dziurawy
Dziurawy lubi dalekie podróże
Jeśli z dysgrafia przechodzisz burze :)

Zwykle gdy piszemy od lewej strony marginesy lewe są równe i ładne zdecydowanie bardziej od prawych, gdzie zawsze trzeba coś przyciąć, przenieść i zdecydować jak wybrbąc, gdy przecinek ucieka na początek nowej linijki
Pzdr🌼


sturecki
2025-11-18
Dokładnie ... lewy margines stoi jak żołnierz, a prawy robi wieczną wolną amerykankę. Tam się zawsze coś rozlezie, coś ucieknie, przecinek zrobi skok w bok, a słowo udaje, że nie wie, gdzie ma się zmieścić. A dziurawy margines? Ten to w ogóle żyje własnym życiem, a jak ma z Tobą dysgrafię, to potrafi zwiać szybciej niż myśl, która go tam miała pilnować.

jolka
jolka
2025-11-18
Co najlepiej wypełni pustą przestrzeń ?Oczywiście,słowa.Ale niektóre muszą poczekać,onieśmielone...Być może zostaną na zawsze za drzwiami ale o nich nie zapominamy...


sturecki
2025-11-18
Tak ... słowa pierwsze pchają się na scenę, a te ważniejsze stoją w przedpokoju i udają, że sznurówkę wiążą. Jak nie wyjdą, to i tak siedzą człowiekowi w głowie jak cichy lokator.
Pozdrawiam.

Odyseusz62
Odyseusz62
2025-11-18
Na marginesie dodam....
i tu padają najważniejsze czasem słowa.
Pozdrawiam.


sturecki
2025-11-18
Oczywiście. Margines ma swoje sekrety.
Pozdrawiam.

Smigol<sup>(*)</sup>
Smigol(*)
2025-11-18
Wszystko czego nazwać nie potrafię a oko nie dostrzaga
Na marginesie zalega
Więc może nie warto się tym przejmować
Może finalnie nie jest to takie ważne, ciekawy pomysł do rozważania. Pozdrawiam


sturecki
2025-11-18
Może i zalega, ale to, czego nie umiemy nazwać, rzadko bywa naprawdę ważne. Jak samo nie puka, to znaczy, że może spokojnie leżeć dalej. Nie wszystko trzeba wyciągać na światło.
Pozdrawiam.

Waldi1
Waldi1
2025-11-18
i tak na marginesie życia... patrzymy w przyszłość ... a tam gdzie oko nie zagląda kierujemy się siódmym zmysłem ... pomiędzy być i dążyć do celu ...bo dróg mam miliony a wszystkie prowadzą do Rzymu ...itd .. pozdrawiam serdecznie ..dobranoc ... właśnie skończyłem oglądać Koreański film świetny ...


Waldi1
2025-11-18
Oki dobranoc ...spadam ...

sturecki
2025-11-18
No właśnie ... znajoma mnie zwodzi ... umówimy się.

Waldi1
2025-11-18
to kiedy kierunek Zabrze ...

sturecki
2025-11-18
Milion dróg, a i tak człowiek najczęściej idzie tą, której nie planował. Siódmy zmysł to czasem zwykłe „a dobra, skręcę tu”. I jakoś się dochodzi, nawet jeśli to nie Rzym, tylko przystanek wcześniej ... Zabrze.
Dobrych snów.


Autor poleca


Autor na ten moment nie promuje wierszy
Pokaż mniej



X

Napisz powód zgłoszenia komentarza do moderacji

X

Napisz powód zgłoszenia wiersza do moderacji

 

x
Polityka plików cookies

Nasza strona korzysta z plików cookies. Używamy ich w celu poprawy jakości świadczonych przez nas usług. Jeżeli nie wyrażasz na to zgody, możesz zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Więcej informacji na temat wykorzystywanych przez nas informacji zapisywanych w plikach cookies znajdziesz w polityce plików cookies. Czytaj więcej.

Klauzula Informacyjna

Szanowni Użytkownicy

Od 25 maja 2018 roku w Unii Europejskiej obowiązuje nowa regulacja dotycząca ochrony danych osobowych – RODO, czyli Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych).

W praktyce Internauci otrzymują większą kontrolę nad swoimi danymi osobowymi.

O tym kto jest Administratorem Państwa danych osobowych, jak je przetwarzamy oraz chronimy można przeczytać klikając link umieszczony w dolnej części komunikatu lub po zamknięciu okienka link "Polityka Prywatności" widoczny zawsze na dole strony.

Dokument Polityka Prywatności stanowi integralny załącznik do Regulaminu.

Czytaj treść polityki prywatności