X

Logowanie



Zapomiałaś/eś hasła? Przejdź do procedury resetującej.

NASZE NIEUSTAJĄCE UMIERANIA

Wiersz Miesiąca 0
wolny
2026-04-08 00:00
rodzimy się
już z pierwszym oddechem
na kredyt pochówku

umiera kawa –
w ustach traci sens gorąca
zostaje tylko dno filiżanki

usycha kwiat –
nie dlatego, że zabrakło mu wody
tylko że ktoś chciał go zatrzymać

ginie wydarzenie –
najpierw w opowieści
potem w milczeniu
na końcu w nikim

znika pieniądz –
przechodzi z ręki do ręki
aż przestaje być czyjkolwiek

topi się aluminium –
forma oddaje siebie
by zostać czymś innym
albo niczym na chwilę

sypie się dzban –
i nagle widać
że cała jego wartość
była w tym, co znikało

codziennie umieramy
po kawałku
w rzeczach, które kończą się szybciej
niż my zdążymy je nazwać

i tylko jedno
nie chce umrzeć –
przyzwyczajenie, że jeszcze zdążymy

a przecież
najdłużej żyje to
co potrafi się skończyć
autor

Ocena wiersza

Wiersz został oceniony
20 razy
Treść

6
16
5
4
4
0
3
0
2
0
1
0
0
0
Warsztat

6
0
5
20
4
0
3
0
2
0
1
0
0
0

Zaloguj się, aby móc dodać ocenę wiersza.





Komentarze

Kolor wiersza: zielony


Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.


T. A. Jaśmina
T. A. Jaśmina
2026-04-09
Najbardziej podoba mi się "usycha kwiat – nie dlatego, że zabrakło mu wody tylko że ktoś chciał go zatrzymać", bo tak samo dzieje się z ludźmi i to boli najbardziej. Ładnie i spójnie, choć ja bym trochę nie dopowiedziała ;)


sturecki
2026-04-09
Dziękuję - właśnie takie zatrzymywanie najbardziej szkodzi - bo i kwiat, i człowiek lepiej żyją wtedy, gdy mają gdzie rosnąć.

Jastrz
Jastrz
2026-04-09
Ja jestem empirykiem. Wierzę w doświadczenie. A doświadczenie mówi mi, że umierają inni, a nie ja. Zatem na wszystko mam jeszcze mnóstwo czasu.


sturecki
2026-04-09
Bo oświadczenie bywa sprytne – zawsze pokazuje cudze końce, żebyśmy mogli spokojnie wierzyć w swój zapas czasu.

Tadek1<sup>(*)</sup>
Tadek1(*)
2026-04-08
To dołujące a z drugiej strony powinno być wyzwalające. Tylko tu wchodzi paradoks, bo jak się wyzwalamy to coraz mniej mamy i mniej nas tu trzyma masz wolność, ale coraz mniej przemija, bo coraz mniej do przemijania zostało. Jak tu znaleźć złoty środek?


sturecki
2026-04-08
A może złoty środek to nie „mieć mniej”, tylko mniej się kurczowo trzymać, bo wtedy coś zostaje nawet gdy znika.
Dzięki.

Ahsoka
Ahsoka
2026-04-08
Przyzwyczajenie i przekonanie, że jeszcze zdążymy, że jeszcze nie czas a Czas stoi z boku i mruczy: Przykro mi, że muszę cię rozczarować...


sturecki
2026-04-08
Bywa i tak – jakby Czas tylko czekał, aż przestaniemy go zauważać i wtedy mówi swoje.
Pozdrawiam.

wandaw
wandaw
2026-04-08
Poruszasz w swoim refleksyjnym wierszu bardzo traumatyczny temat. Na co dzień nie myślimy o śmierci, dopiero, kiedy odchodzi ktoś najbliższy, zdajemy sobie sprawę jak kruche jest życie i jak lekko przepuszczamy ważne sprawy przez palce bo przecież mamy czas i wszystko można przełożyć na później tyle że tego "później" może nie być.
Pozdrawiam serdecznie.


sturecki
2026-04-08
W praktyce życia dokładnie tak jest – najczęściej uczymy się tego dopiero czyimś odejściem, jakby życie dawało nam rachunek dopiero po fakcie.
Pozdrawiam.

Elżbieta
Elżbieta
2026-04-08
Bardzo refleksyjne trafny wiersz. To smutne kiedy odchodzą ludzie, których kochaliśmy, a zostają garnki, ulubiona filiżanka, trochę jakby się naigrywały z naszej złudy, że jesteśmy tacy ważni i możemy wszystko, wyrzucić, stłuc, a one trwają, ludzie umierają tak szybko!
Pozdrawiam serdecznie:)⭐️


sturecki
2026-04-08
Tak to już niestety jest – jakby rzeczy miały więcej cierpliwości niż my, a człowiek znika szybciej niż jego filiżanka stygnie.
Pozdrawiam.

klaks
klaks
2026-04-08
Strofa o przyzwyczajeniu jest jak policzek, który budzi z iluzji, że ze wszystkim zdążymy...
Pozdrawiam serdecznie 6/5


sturecki
2026-04-08
Właśnie o to chodziło – nie o krzyk, tylko o taki cichy policzek od codzienności, który nagle przestaje być niewinny.
Pozdrawiam.

Gminny Poeta
Gminny Poeta
2026-04-08
Trochę nie dostrzegam kontynuacji logicznej pierwszej zwrotki Jak zwykle w Twoim tekście jest więcej zabawy słowem niż logicznym budowaniem opowieści. Kilka zwrotów jest jakby nie dokończonych np. "przyzwyczajenie, że jeszcze zdążymy" A kilka przemalowanych np. "w rzeczach, które kończą się szybciej niż my zdążymy je nazwać". Ogólnie trudno by było tym wierszem jakiemuś kosmicie wytłumaczyć specyfikę ludzkiego umierania gdyż skupiłeś sie na czynnikach raczej pobocznych. Ale to Twój wiersz i chociażbym napisał i tysiąc podobnych komentarzy to i tak kolejny będzie podobny do poprzednich jak przysłowiowe krople wody. Co ciekawe jednym z plusów jest to że nie musisz sie pod nimi podpisywać bo to jest zbędne. Pozdrawiam z uśmiechem i gwiazdkami:))))



sturecki
2026-04-08
U mnie logika często idzie pieszo, a słowo już dawno skręca w boczną ulicę, ale może właśnie tak to przemijanie się rozsypuje. I u mnie to nie instrukcja dla kosmity, tylko raczej ludzki notatnik z pęknięć, gdzie ważniejsze bywają odpryski niż cały model śmierci.
Od jutra puszczam w obieg moje rymy. Ciekawy jestem jak je odbierzesz.
Dzięki. Pozdrawiam.

Monia
Monia
2026-04-08
Dobrze, że nie wiemy kiedy to nastąpi, ponieważ depresja byłaby murowana. Tylko by się czekało godziny, dni albo lata pozdrawiam 😉


sturecki
2026-04-08
A tak czekamy wieki – ta niewiedza to jedyny bufor przed ciągłym odliczaniem, bo inaczej życie zamieniłoby się w kalendarz do skreślania.
Pozdrawiam.

Prostaczek
Prostaczek
2026-04-08
I tu rodzi się pytanie. Dlaczego właściwie nie chcemy umierać. Zmusiłeś do refleksji. I dobrze. Pozdrawiam serdecznie.


sturecki
2026-04-08
Może dlatego, że bardziej lubimy zaczynać niż kończyć, więc śmierć zawsze przychodzi „nie w porę”. Cieszy mnie fakt, że zmusiłem do refleksji.
Pozdrawiam.

Izka1<sup>(*)</sup>
Izka1(*)
2026-04-08
Mocny motyw przewodni: „umieranie” jako proces rozproszony w codzienności.
Świetne, konkretne obrazy (kawa, kwiat, dzban) – działają jako mini-medytacje o przemijaniu.
Bardzo dobry rozwój: od rzeczy małych → do refleksji egzystencjalnej
Filozoficzna, trafna puenta jest trafna („najdłużej żyje to / co potrafi się skończyć. Pozdrawiam serdecznie ☀️


sturecki
2026-04-08
Trafnie to wyłuskałaś – od drobiazgów do końca, który i tak wraca w codzienność, tylko pod inną nazwą.
Pozdrawiam.

Magdalia
Magdalia
2026-04-08
Nic nie poradzimy na przemijanie.
"Żyj tak, abyś miała co opowiadać" - tak mi kiedyś ktoś powiedział.
Podoba mi się bardzo Twój wiersz :)


sturecki
2026-04-08
I chyba o to chodzi – żeby na końcu mieć co opowiedzieć, a nie tylko co odłożyć na później.
Dziękuję.

Belamonte/Senograsta
świetna puenta, to jest życie,może trzeba powiezieć , rodzimy się z każdym oddechem, świece, dzbany, formy - zrobiło się naprawdę ulotnie, poetycko. Zgoda na przemijanie jest potrzebna. Pozdrawiam przemijająco


sturecki
2026-04-08
Dobrze to wyłapałeś – jakby każdy oddech był nowym początkiem i małym końcem naraz, więc zgoda na przemijanie robi miejsce na życie.
Pozdrawiam.

mgielka
mgielka
2026-04-08
Wszystko przemija, jedynie duszą jest nieśmiertelna.. pozdrawiam Stasiu 😊


sturecki
2026-04-08
Tak – bo jeśli dusza zostaje, to całe to przemijanie wygląda jak zmiana garderoby, a nie koniec drogi.
Pozdrawiam.

Krystek
Krystek
2026-04-08
Przemijanie króluje z losem współpracuje.
My trwamy z życiem się borykamy. Żyjemy
z wyrokiem śmierci od chwili urodzenia i
staramy cieszyć się życiem.
Ślę moc serdeczności i pogody ducha:)


sturecki
2026-04-08
Celne i bez osłon – przedstawiasz życie jak wyrok z domieszką uporu, a jednak człowiek i tak próbuje urwać z niego trochę światła.
Pozdrawiam.

ElaK
ElaK
2026-04-08
Przygnębiający jest fakt przemijania, ale niestety trzeba się z tym pogodzić. Ważne, by czas nam dany przeżyć godnie i z zadowoleniem. Pozdrawiam serdecznie.


sturecki
2026-04-08
Brzmi jak spokojna umowa z czasem – nie wygrać z nim, tylko dobrze go wykorzystać.
Pozdrawiam.

Uczeń Marka Aureliusza
I czym tak naprawdę jesteśmy na tej małej błękitnej kropce? Mikrobiologią :) Wiersz jak rozliczenie z podatku od życia, niby obowiązek a i tak każdy po swojemu. Ciekawe pisanie.


sturecki
2026-04-08
Na tej błękitnej kropce nawet nasze wielkie sprawy bywają drobnym drukiem, więc taki podatek od życia każdy i tak wypełnia po swojemu.
Pozdrawiam.

Marek Żak
Marek Żak
2026-04-08
Jeden trwa, inny wegetuje, jeszcze inny marzy o emeryturze już w młodości, jeszcze inny każdy dzień traktuje, jak now życie, nowe otwarcie, szukając nowych wyzwań. Podobnie ze starzeniem, jeden już jest stary za młodu, inny nigdy. Z umieraniem jest podobnie, jeden z przerażeniem, inny z radością na nowe przygody i wyzwania na tamtym świecie. Pozdrawiam u udanego dnia.


sturecki
2026-04-08
Każdy żyje po swojemu - jeden liczy dni - drugi zaczyna je od nowa - i od tego zależy, czy życie się kończy, czy wciąż zaczyna.
Dobrego dnia.

andrew
andrew
2026-04-08
Trwanie, przemijanie
Każdy swoją porcję dostanie.

Pozdrawiam serdecznie
Miłego dnia


sturecki
2026-04-08
Równo to podzielone, tylko nikt nie zna proporcji.
Pozdrawiam.

Odyseusz62
Odyseusz62
2026-04-08
Panta rhei ...
Pozdrawiam.


sturecki
2026-04-08
Właśnie dlatego to działa – bo prawda często brzmi jak banał, tylko trudniej się nią żyje niż ją powiedzieć.

Odyseusz62
2026-04-08
Porównanie życia do rzeki nasuwa się samo i tchnie banałem jak wszystko co naprawdę jest prawdziwe.

sturecki
2026-04-08
Skoro wszystko płynie, to i nasze „jeszcze zdążymy” też odpływa bez pytania – byle płynąć z tym spokojnie i nie próbować za wszelką cenę zawracać nurt.
Pozdrawiam.

jjzielezinski
jjzielezinski
2026-04-08
"(...) 5. Dusza ludzka jest nieśmiertelna. (...)" = nigdy nie umieramy, ale żyjmy tak, żebyśmy zawsze byli gotowi na koniec życia doczesnego.
"Mors est ianua vitae" = "Śmierć jest bramą życia"

Ciekawy wiersz o przemijaniu. Choć nie do końca zgadzam się z częścią jego wewnętrznego przesłania, ale... dlatego, że zmusza do myślenia to daję: 6/5

Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński


sturecki
2026-04-08
Dobrze, że się nie zgadzasz – bo takie wiersze nie mają przekonywać, tylko zostawiać nas trochę „pomiędzy”.
Pozdrawiam.

PIERRE
PIERRE
2026-04-08
,,ten, kto na stałe związuje się z tym światem będzie lub jest w ciągłej gonitwie za czasem"
Czy potrafisz Staszku nie myśleć o czasie, nawet nie o miejscu, bez żalu straty..spojrzeć na ukochane osoby, a na koniec w lustro i mówić w duchu:
,,dziękuję Boże"?( za życie, które jest szansą )


sturecki
2026-04-08
Próbuję – ale czas i tak czasem patrzy ze mną w lustro, więc mówię „dziękuję” razem z nim.

Waldi1
Waldi1
2026-04-08
pełna zgoda na to co piszesz ...ale moja droga jest jednak inna ja żyję i mam ...dzięki Bogu ... nigdy nie mówię że jeszcze mam czas i zdążę ..ponieważ wychodząc z mieszkania robię znak krzyża i nie wiem czy wrócę ..mogę spaść ze schodów ..auto na mnie wpadnie albo ja na auto to już bez znaczenia ...zawał może dopaść jak hart zająca ... więc wiem że w każdej chwili mogę odejść ...tzn... śmierci jest tysiące i może być ta naturalna o swoim czasie i o tej godzinie ..którą mi Bóg wyznaczył przy narodzeniu ... a nawet wcześniej już w zalążku ...więc cieszę się każdym dniem i nie martwię się co będzie jutro ... dobranoc ...ja spadam ... dalej już nie komentuję ...


Waldi1
2026-04-08
tego samego uczę wnuka... jak mu się coś urwie ....

sturecki
2026-04-08
Akurat, stosowanie wulgaryzmów nie jest mi potrzebne, by wyrazić co myślę. Wpoiła mi to moja polonistka w podstawówce.

Waldi1
2026-04-08
to też jest sposób by nie było rozgłosu ... mi się czasem zdarzy z pięć razy w miesiącu .. ale to to jest święto ...narodowe ...

sturecki
2026-04-08
Przeklinam tylko do samego siebie, jak mi się wydaje, że nikt nie słyszy. Czasami opowiem jakiś kawał z wulgaryzmem, ale tylko w tzw. swoim towarzystwie.

Waldi1
2026-04-08
Stasiu mam pytanie do Ciebie ....czy ty dużo przeklinasz ... ja ci odpowiem mi się zdarzy ...ale to są przypadki ...które nie powinny się wydarzyć ... pozdrawiam serdecznie ...

sturecki
2026-04-08
I właśnie dlatego Twój spokój brzmi jak najlepsza odpowiedź na moje „jeszcze zdążymy”.
Dobrej nocy.


Autor poleca


Autor na ten moment nie promuje wierszy
Pokaż mniej



X

Napisz powód zgłoszenia komentarza do moderacji

X

Napisz powód zgłoszenia wiersza do moderacji

 

x
Polityka plików cookies

Nasza strona korzysta z plików cookies. Używamy ich w celu poprawy jakości świadczonych przez nas usług. Jeżeli nie wyrażasz na to zgody, możesz zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Więcej informacji na temat wykorzystywanych przez nas informacji zapisywanych w plikach cookies znajdziesz w polityce plików cookies. Czytaj więcej.

Klauzula Informacyjna

Szanowni Użytkownicy

Od 25 maja 2018 roku w Unii Europejskiej obowiązuje nowa regulacja dotycząca ochrony danych osobowych – RODO, czyli Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych).

W praktyce Internauci otrzymują większą kontrolę nad swoimi danymi osobowymi.

O tym kto jest Administratorem Państwa danych osobowych, jak je przetwarzamy oraz chronimy można przeczytać klikając link umieszczony w dolnej części komunikatu lub po zamknięciu okienka link "Polityka Prywatności" widoczny zawsze na dole strony.

Dokument Polityka Prywatności stanowi integralny załącznik do Regulaminu.

Czytaj treść polityki prywatności