X

Logowanie



Zapomiałaś/eś hasła? Przejdź do procedury resetującej.

Żuraw po żurawiu

Wiersz Miesiąca 0
wolny
2025-12-14 10:53
chciałabym mieć Ciebie
choć to zdanie
od razu uczy mnie pokory
bo nigdy nie jesteś „moje”
jesteś raczej przeciągiem
między mną a światem

składałam Cię z papieru
wieczorami,
żuraw po żurawiu,
aż pocięłam palce o pamięć
czułości
którą miały ci oddać

niemożliwość ma miękką twarz
leży we mnie,
oddycha cicho
ciałem, które śni o byciu ciałem
jak o kraju bez granic
zegary tu nie idą —
one tulą czas,
chociaż się rozsypał

lekarze liczą szanse
jak drobne w kieszeni,
pełne są hormonów
ich pomyłki
skryte pod kitlem
mrugają do mnie

a jednak czasem Cię widzę

liżesz ściany,
aż tynk zakwita na języku
białymi mapami,
wapń smakuje jak bezpieczeństwo
z domu, którego nie poznajesz

jesz kurz,
bo kurz pamięta wszystko
i mówi szeptem
do tych, którzy są za mali,
by uwierzyć,
że się nie stali

uderzasz głową o podłogę,
bo nie umiesz jeszcze
uderzyć słowem
ani odejść

spod kołysanki dla kota,
z której wyrastają ryby —
śliskie, milczące,
niewyjaśnione —
wypełza noc,
chodzi po pokoju na palcach
i przestawia meble
w kształt pustki

gdybyś było chore,
Twoja gorączka
topiłaby termometry,
zamieniłaby wodę w szkło,
a szkło w modlitwę
o trzeciej nad ranem

z Tobą wszystko byłoby trudne,
ciężkie,
brudne od świata,
lepko-czułe,
bez obietnicy łatwości

i wtedy uderza we mnie:
nic nie jest tylko moje,
nawet ty,
który istniejesz wyłącznie
w nieistnieniach
i wykrwawiasz we mnie ślad
cięższy niż ciało.
Papierowy żuraw (折り鶴, orizuru) jest symbolem pokory, nadziei, długowieczności,
W Japonii istnieje zwyczaj składania 1000 papierowych żurawi – tzw. senbazuru.
Według legendy, osoba, która złoży 1000 żurawi, otrzymuje spełnienie jednego ważnego życzenia, np. zdrowia, szczęścia, pokoju lub długiego życia.
Papierowy żuraw symbolizuje długowieczność, pokój, nadzieję i cierpliwość, a sam akt składania jest wyrazem troski i oddania.
autor
Nicotykanie<sup>(*)</sup>
Nicotykanie(*)

Ocena wiersza

Wiersz został oceniony
11 razy
Treść

6
7
5
4
4
0
3
0
2
0
1
0
0
0
Warsztat

6
3
5
8
4
0
3
0
2
0
1
0
0
0

Zaloguj się, aby móc dodać ocenę wiersza.





Komentarze

Kolor wiersza: zielony


Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.


Izka1<sup>(*)</sup>
Izka1(*)
2025-12-15
Dojrzały, poruszający iwiersz, zapadający w pamięć. Szczególnie mocne są fragmenty o lekarzach, kurzu, lizaniu ścian, „kraju bez granic” – to obrazy nieoczywiste, a jednocześnie głęboko znaczące. Pozdrawiam serdecznie 🎄


Nicotykanie<sup>(*)</sup>
2025-12-16
Dziękuję Ci bardzo...Cieszę się, że te obrazy wybrzmiały — są dla mnie ważne, bo dotykają tego, czego nie da się powiedzieć wprost. Twoje słowa naprawdę zostają. 🌿

Przeboski Mandaryn
Bardzo przepiękny wiersz


Nicotykanie<sup>(*)</sup>
2025-12-16
Dziękuję — prosto i bardzo na serce.

Czasem
Czasem
2025-12-15
Znakomity wiersz. Przy drugim czytaniu wnika jeszcze głębiej... Żuraw po żurawiu.
Fantastyczny.

Historia z papierowymi żurawiami jest przepiękna.

Pozdrawiam Cię serdecznie i idę czytać jeszcze raz!


Nicotykanie<sup>(*)</sup>
2025-12-16
Dziękuję za powrót do wiersza — to chyba najpiękniejsze, co może mu się przydarzyć. Historia żurawi też mnie nie opuszcza, jest w niej coś cichego i upartego zarazem. Pozdrawiam serdecznie.

Belamonte/Senograsta
smutny, tak o niespełnieniu, trochę trzeba się przebić do działania, walki, w Twoim wieku to możliwe, proponuję nie folgować sobie, zmartwień prawdziwych jeszcze przybędzie, stawiam na to, że to życzenie dotyczy domu, rodziny, dzieci, życia - że to jest "zwyczajne" życzenie. Ma szansę się stać, czego życzę. Nie powiem nic o formie i pięknie i wstrząsach doznanych , bo ja się na tym nie znam. Miłego wieczoru


Belamonte/Senograsta
hm, to jest w życiu konieczne, ale jeśli się o czymś marzy to nie trzeba rezygnować, no chyba że sie marzy o lataniu siłą woli:-)

Nicotykanie<sup>(*)</sup>
2025-12-15
Dziękuję Belamonte za przeczytanie.. tu nie chodzi jednak o walkę — są bitwy, których nie da się wygrać ani przegrać, bo nie toczy się ich z przeciwnikiem, tylko z porządkiem rzeczy, na które nie mamy wpływu. Z nimi nie walczy się frontalnie. Z nimi trzeba się powoli, czasem boleśnie, pogodzić.

samisen
samisen
2025-12-14
Odebrałem to jak walkę z ciężką chorobą i niepełnosprawnością ale to tylko takie moje odczucia po ostatnich przejściach… A japońska kultura jest ciężka do zrozumienia i pojęcia
Wiersz na wysokim poziomie metaforycznym.
Pozdrawiam serdecznie ;-)


Nicotykanie<sup>(*)</sup>
2025-12-15
Twoje odczytanie jest mi bliskie — wiersz często bierze na siebie to, co akurat boli czytelnika. Bardzo zależało mi, by nie było to doświadczenie hermetycznie zamknięte, lecz takie, które można odczytać uniwersalnie — w sposób najbardziej dotykający tego, kto czyta. Dla mnie również. Nie chciałam, by ten wiersz stał się wyłącznie moim pamiętnikiem.
Możesz myśleć o moich żurawiach tak, jak zwykle pojawiają się w sztuce — jako o symbolu nadziei, cierpliwości i myśleniu życzenia: tym samym, które pojawia się, gdy zdmuchujesz świeczki na torcie albo próbujesz złapać spadającą gwiazdę.
Pozdrawiam ciepło.

Elżbieta
Elżbieta
2025-12-14
Z tej samej inspiracji powstało moje haiku:
tysiąc żurawi
w słońcu rozpięło skrzydła
biel origami
Twój wiersz jest jak ulotność pragnień, kogoś, kto już zna swoje przeznaczenie i jest z nim pogodzony.
Serdeczności:)⭐


Nicotykanie<sup>(*)</sup>
2025-12-15
Piękne haiku — dziękuję za ten dialog skrzydeł.
Ulotność i pogodzenie nie muszą się wykluczać, czasem idą obok siebie.
Buziaki :*

Annna2
Annna2
2025-12-14
fajne to Twoje origami, niech się spełni tylko tylko to co dobre,


Nicotykanie<sup>(*)</sup>
2025-12-15
Niech spełnia się tylko to, co potrafi unieść ciężar spełnienia.

sturecki
sturecki
2025-12-14
Nie rozumiem japońskich zwyczajów, za to od pierwszych wersów widzę w tym wierszu pragnienie kogoś, kogo nie da się mieć, tylko nosić jak przeciąg między sobą a resztą świata.
Żurawie z papieru ranią palce, a „ty” istniejesz bardziej w braku niż w byciu, to jakbyś mówiła wprost o miłości, która boli właśnie dlatego, że jest niemożliwa. Wiem, że nie wszystko da się zatrzymać ani nazwać „moje”, i z tym trzeba żyć, choć czasem serce od tego naprawdę ciężko oddycha.
5/6


sturecki
2025-12-15
Tak – to tylko przejście, nie chwyt – a papier boli, bo nie udaje grubości i nie kłamie.

Nicotykanie<sup>(*)</sup>
2025-12-15
Tak, to jest o noszeniu kogoś jak przeciągu — bez posiadania, bez domknięcia.
Papier rani właśnie dlatego, że jest cienki i szczery.

Larisa
Larisa
2025-12-14
Żuraw po żurawiu... jak myśl po myśli, pragnienie po pragnieniu o szczęśliwym długim życiu, o spełnieniu. Odnajduję w wierszu metafizyczne odniesienia.
Bardzo ciekawa narracja, niby wielowątkowa, ale jednak krąży wokół jednej spójnej myśli. Interesujący zabieg stylistyczny, pozwalający na głębsze odczytanie doznań podmiotu lirycznego. Takie 'rozszerzone' odczuwanie bodźców... jest mi osobiście bliskie i wprowadza epicki charakter do wiersza.
W Twoich wierszach bardzo często mieszasz lirykę z epiką, tworząc w ten sposób przyciągającą czytelnika narrację.
Miło było przeczytać Twój wiersz!
Serdecznie Cię pozdrawiam, Nicotykanie:)


Nicotykanie<sup>(*)</sup>
2025-12-15
Mam poczucie, że naprawdę „weszłaś” w ten tekst, nie zatrzymując się na jego powierzchni.
Żurawie rzeczywiście składają się tu jak myśli: powoli, z powtórzeń, z drobnych gestów, które same w sobie niewiele znaczą, a dopiero w liczbie zaczynają ważyć — trochę jak sacrum odnalezione w prostej czynności origami.

Cieszę się, że wybrzmiały dla Ciebie metafizyczne odniesienia i to „krążenie” wokół jednej myśli. Ten zabieg był dla mnie ważny: nie opowiedzieć historii wprost, tylko pozwolić jej oddychać, rozszerzać się, dotykać różnych rejestrów doświadczenia — cielesnego, emocjonalnego, wyobrażonego. To „rozszerzone” odczuwanie jest mi bardzo bliskie, bo tak właśnie przeżywam rzeczywistość: fragmentami, na zakładkę, bez ostrych granic między tym, co liryczne i narracyjne.

Masz rację — często mieszam lirykę z epiką, bo interesuje mnie wiersz jako przestrzeń, w której coś się wydarza, nawet jeśli jest to tylko ruch myśli, pamięci czy pragnienia.

Moona@
Moona@
2025-12-14
Dobry wiersz, w moim odczuciu o dotkliwości poczucia braku. O tym jak głęboki wpływ na fizyczność i psychikę może mieć ten stan.
Pozdrawiam :)


Nicotykanie<sup>(*)</sup>
2025-12-15
Brak potrafi być bardzo cielesny — czasem bardziej niż obecność.
Cieszę się, że to wybrzmiało.
Pozdrawiam.

Groschek<sup>(*)</sup>
Groschek(*)
2025-12-14
cześć - powiedzmy, że mniej więcej trochę zrozumiałem, ale pisząc o tym nie chcę Ci zabrać radości z próby wynalezienia toku myślenia (jednak znowu) pokrwawionej protagonistki - naszego Stasia Dratewki; ps. najlepsze sformułowanie wiersza dla mnie to: jeżyk palący papier odsy.. pzdr.


sturecki
2025-12-14
do "Groschek"
Jestem niczyj, istnieję dla siebie, choć sporym kawałem myśli dzielę się z innymi – z przyjemnością.
„Staś Dratewka”? Czyżbyś żartobliwie przypisywał mi rolę baśniowego, trochę poturbowanego bohatera, idącego przez kolce nieuzasadnionych domysłów?
Jeżyk tylko częściowo trafiony w punkt – bo niesie tu więcej niż sens: napięcie, ryzyko i ironię. A poza tym, tam gdzie mieszkam, „kurzyć” znaczy pylić, choć w mowie potocznej także palić.

Groschek<sup>(*)</sup>
2025-12-14
zauważyłem błąd, ale już frufru: "jeżyk palący papier osy.." w jęz. śląskim 'kurzyć' znaczy palić p.


Montibus
Montibus
2025-12-14
Nie czuję się uprawnionym do komentowania wierszy jakich ja nigdy nie napiszę, więc wyrażę to jednym zdaniem: Twoje wiersze w znaczny sposób podnoszą poetycki poziom Portalu.
Miłej niedzieli.


Nicotykanie<sup>(*)</sup>
2025-12-15
Dziękuję — to jedno zdanie wystarcza na długo.

Migrena...1<sup>(*)</sup>
Migrena...1(*)
2025-12-14
Twój wiersz to głęboka medytacja nad paradoksem obecności.

jest tutaj wyrazista ilustracja tego, jak byt, choć nieuchwytny i istniejący poza sferą empiryczną potrafi wyryć w podmiocie ślad cięższy niż materialne ciało.

potwierdza to pierwotną moc doświadczenia wewnętrznego nad fizyczną rzeczywistością.

wrażliwość na to pozbawione obietnic doświadczenie jest aktem filozoficznej odwagi.

takiej odwagi która uznaje, że autentyczność relacji mierzy się jej ontologicznym ciężarem .

oraz zdolnością do transformacji materii w transcendentny akt ducha.

w modlitwę.

wiersz do zamyśleń.



Nicotykanie<sup>(*)</sup>
2025-12-15
Dziękuję za to filozoficzne zatrzymanie.

Jeśli coś w tym wierszu jest odważne, to właśnie zgoda, że ślad może być cięższy niż ciało.



Pokaż mniej



X

Napisz powód zgłoszenia komentarza do moderacji

X

Napisz powód zgłoszenia wiersza do moderacji

 

x
Polityka plików cookies

Nasza strona korzysta z plików cookies. Używamy ich w celu poprawy jakości świadczonych przez nas usług. Jeżeli nie wyrażasz na to zgody, możesz zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Więcej informacji na temat wykorzystywanych przez nas informacji zapisywanych w plikach cookies znajdziesz w polityce plików cookies. Czytaj więcej.

Klauzula Informacyjna

Szanowni Użytkownicy

Od 25 maja 2018 roku w Unii Europejskiej obowiązuje nowa regulacja dotycząca ochrony danych osobowych – RODO, czyli Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych).

W praktyce Internauci otrzymują większą kontrolę nad swoimi danymi osobowymi.

O tym kto jest Administratorem Państwa danych osobowych, jak je przetwarzamy oraz chronimy można przeczytać klikając link umieszczony w dolnej części komunikatu lub po zamknięciu okienka link "Polityka Prywatności" widoczny zawsze na dole strony.

Dokument Polityka Prywatności stanowi integralny załącznik do Regulaminu.

Czytaj treść polityki prywatności