Poszczególne haiku, a zwłaszcza ich końcowe linie wiążą następne (pod względem treści) i stają się początkiem dla kolejnego haiku (to znaczy dla jego pierwszej linii) i tak powstaje tematycznie ze sobą powiązany cykl.
Lepiej będzie, kiedy zrezygnujesz z poszczególnych tytułów i ominiesz cyfry nadające kolejność oraz oznaczenie gatunku, wyrazem haiku przed każdym. Renku, nadajemy jeden tytuł wyrażający cały zbiór, czyli:
zielony listek
cicho pod słońcem drzemie
cień pierwszych skrzydeł
i dalej bez oznaczeń/tytułu/numeru, kolejne z odstępem, czyli:
letni wiatr niesie
skrzydła w świetle południa
świat drży w cieple
i tak dalej... aż ukończysz cykl.
W rodzaju wiersza na górze pod tytułem oznaczasz haiku i zostawiasz tytuł (tak, jak już masz).
Jeżeli uznasz moje wskazówki za przydatne będzie mi miło, jeżeli nie, nic się nie stanie. Moje sugestie czytelnicze są niezobowiązujące:))
Hej ;) yotsumono - tak bym dokładniej to określiła, co do formy to nie jest klasyczna ~ odezwij sie do mnie na maila proszę, jest w profilu, nie jestem specjalistka ale zawsze chetnie porozmawiam natomiast moje wypowiedzi na portalu obecnie beda nieco ograniczone w tej tematyce.
Przepraszam, że się wtrącam. Bardzo mnie ten temat interesuje.
Zawsze myślałam, że renku zaczyna się haikiem, następuje po nim dwuwers i znów haiku. Każdy tekst innego autora. I tak na zmianę. Jak Wy to widzicie? Można by było na TW spróbować?
Moim zdaniem, tak będzie z korzyścią dla cyklu, ponieważ haiku nie nadajemy tytułów, nie naprowadzamy czytelnika, nie sugerujemy konkretnego odbioru. Taki jest wymóg formy haiku. Natomiast Renku, jako zbiór tematyczny, otrzymuje tytuł. Zrobisz jak zechcesz:)) Zatem moja wypowiedź zostanie skierowana do czytelników, aby mogli lepiej odczytać Twoje Renku:)) I zapoznać się z formą tego gatunku. Moja ocena nie dotyczy poszczególnych haiku, ale Renku. Co innego samodzielne haiku, a co innego Renku. Chciałabym, żeby to wybrzmiało w moim komentarzu.
Serdeczne:)
Zostawiłam je z sentymentu i praktyki, bo pierwotnie pisałam je jako osobne haiku, choć lepiej działają w serii. Chciałam je tu wyodrębnić, bo na ekranie pauzy nie są tak wyraźne jak na papierze, i bałam się, że zostaną odczytane jako jeden wiersz — może mój perfekcjonizm mnie trochę zjadł, haha. Bardzo doceniam Twoją wypowiedź; może zdobędę się na odwagę i usunę rozbicie na tytuły.
Cykl czterech haiku przedstawia pełny życiowy krąg motyla – od gąsienicy, przez przemianę i lot, aż po śmierć i zanikanie w zimowym pejzażu. Wiersze układają się w symboliczną opowieść o kruchości istnienia, nieuchronności przemijania oraz pięknie chwilowego trwania.
Pozdrawiam
Po raz kolejny pokazujesz, że kiedy dotykasz form krótkich, to robisz to z chirurgiczną precyzją, a tu działa to jeszcze mocniej, bo każde z tych czterech małych obrazów jest jak mgnienie życia: narodziny, lot, przemijanie i śmierć.. Pięknie!
To jest cykl o pełnym życiu motyla, ale w rzeczywistości — o nas.
Bardzo dobre haiku ją też coś tam dłubię w tej formie jakby co żaden ze mnie ekspert. Oceniam ze względu na klimatyczność i obraz jaki powstał między wersami pozdrawiam serdecznie 😉
Dzięki, Moniu!
Przede mną jeszcze sporo pracy nad moim warsztatem — formę 5–7–5, której w polskich sylabach chyba nie da się do końca oddać, chyba wymyślono po to, żeby nas trochę pośmieszkować 😅. Ja tu muszę jeszcze solidnie popracować nad kire i satori, bo chwilami są zbyt subtelne, a widzę też wpływ mojego własnego stylu, czego w klasycznym haiku nie powinno być.
Jak się podzielisz, chętnie poczytam! Może nie dam super konstruktywnych wskazówek, choć się staram, gdy proszą, ale jestem ciekawa, jak Ty inaczej piszesz :)
Elu, dziękuję!
Masz absolutną rację — czwarte haiku jest najbliżej klasyki i może mogło by się samo jako haiku obronić. Cały mini-renku pozwala mi jednak trochę „ratować” każde z tych haiku osobno: dzięki temu mogę pozwolić sobie na drobne nieścisłości w formie trochę drżenia i opisowości, które renku trochę toleruje. Więc cii… nie wydawaj mnie 😅.
Pięknie, cztery pory roku, poczynając od wiosny. Bardzo subtelne. W trzecim 'wpadają w oczy' czasowniki, aż trzy. To tylko moje odczucie, może tak ma być? Dzisiaj opublikowałam dwa. Napisz, co myślisz o nich. Serdecznie pozdrawiam.
Właśnie od Ciebie wróciłam ^^
W założeniu nie powinno tak być, ale zmieniałam go tyle razy, że w końcu zostawiam, jak jest. Czas na perfekcję przyjdzie innym razem — może nie w mini renku ^^ Chociaż gdyby to było prawdziwe renku, mogłabym sobie pozwolić na zmianę formy… no ale cóż.
Zależało mi na zachowaniu 5–7–5, kigo i kire — mam jednak wrażenie, że to ostatnie nie zawsze jest czytelne. To było okropnie trudne wyzwanie.
Cztery krótkie chwile, które prowadzą od pierwszego drżenia skrzydeł aż po ich wyciszenie w śniegu.
Wszystko tu idzie swoim rytmem – narodziny, lot, opadanie i cisza – widać, że patrzysz na życie tak, jak patrzy się na motyla: bez pośpiechu i bez złudzeń, na jego piękny lot i mrożący upadek.
Powiem, podsumuję to tak: każdy z nas ma swój lot i swój spokój, ważne tylko, żeby po drodze nie zapomnieć, że to naturalna kolej rzeczy.
6/5
Nie jestem specjalistą od haiku ... w zasadzie liczę tylko sylaby: 5-7-5, a jak oceniam to tylko treść. Więc ...
w drugim: świat drży w ciepłocie - wtedy = 5
w czwartym: gałąź z martwym motylem - wtedy = 7
... polecam do przemyślenia.
Właśnie ten naturalny rytm życia, o którym piszesz – od drżenia po ciszę – zawsze mnie porusza, bo w nim nie ma ani patosu, ani pocieszenia, tylko zwyczajna prawda, którą każdy z nas kiedyś oswaja.
Nasza strona korzysta z plików cookies. Używamy ich w celu poprawy jakości świadczonych przez nas usług. Jeżeli nie wyrażasz na to zgody, możesz zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Więcej informacji na temat wykorzystywanych przez nas informacji zapisywanych w plikach cookies znajdziesz w polityce plików cookies. Czytaj więcej.
Klauzula Informacyjna
Szanowni Użytkownicy
Od 25 maja 2018 roku w Unii Europejskiej obowiązuje nowa regulacja dotycząca ochrony danych osobowych – RODO, czyli Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych).
W praktyce Internauci otrzymują większą kontrolę nad swoimi danymi osobowymi.
O tym kto jest Administratorem Państwa danych osobowych, jak je przetwarzamy oraz chronimy można przeczytać klikając link umieszczony w dolnej części komunikatu lub po zamknięciu okienka link "Polityka Prywatności" widoczny zawsze na dole strony.
Dokument Polityka Prywatności stanowi integralny załącznik do Regulaminu.