X

Logowanie



Zapomiałaś/eś hasła? Przejdź do procedury resetującej.

PORTRET PORANKA

Wiersz Miesiąca 0
rymowany
2026-04-12 00:01
Inspiracją były utwory:
„portret kobiety w średnim wieku” – autor: Migrena…1
„Poranek pani w średnim wieku” – autorka: Czasem

Poranek z „Czasem” przeczytałem,
portret „Migreny…” też poznałem!
Dwa świty wstały – w jednym lęk trwał,
w drugim już spokój z lustrem się znał.

On przy lodówce – jak przy sobie,
ona od świtu – już w przerobie.
On w świetle chłodnym – casting twarzy,
ona z zegarem – co się żarzy.

On mówi: premium – to jednak ja,
ona: gdzie ciało – gdzie jestem ja?
On z grawitacją już negocjuje,
ona się w lustrze nie znajduje.

On złotem spaja, co pękało,
ona próbuje zszyć się całą.
On „nie” podaje – lekko, z klasą,
ona się zmaga z każdą masą.

A jednak w ciszy – coś się styka,
ten sam poranek w nich przenika.
Bo między kawą a odbiciem
każde z nich pisze siebie życiem.

I choć inaczej brzmią ich słowa,
to jedna prawda – w nich gotowa.
Nie w bieli, czerni – sens się mieści,
lecz w tym, co boli… i co pieści.
autor

Ocena wiersza

Wiersz został oceniony
17 razy
Treść

6
13
5
4
4
0
3
0
2
0
1
0
0
0
Warsztat

6
3
5
14
4
0
3
0
2
0
1
0
0
0

Zaloguj się, aby móc dodać ocenę wiersza.





Komentarze

Kolor wiersza: zielony


Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.


PIERRE
PIERRE
2026-04-13
Kluczem zarówno Jego jak i Jej jest ,,między"
a Prawda jest po środku, by jak najściślej pasować dla Obojga:)

ps.
kto jak kto miał brać się za tą Brać:))

Pozdrawiam Staszku:)


PIERRE
2026-04-13
Ty Staszku byłeś godzien to opisać:))
Miłego wieczoru:)

sturecki
2026-04-13
Właśnie – „między” jest kluczowe – tam się spotykają, zamiast się mijać.
A kto miał się za to brać?– ktoś musiał spróbować ich pogodzić, zanim poranek się rozproszy.
Pozdrawiam.

Bożena Joanna
Bożena Joanna
2026-04-12
Dwie nagie prawdy spotykają się o poranku i będą trwać po wsze czasy. Ona i on, różni, ale obok siebie.
Serdecznie pozdrawiam


sturecki
2026-04-13
Pięknie powiedziane – dwie prawdy mogą być nagie, ale najważniejsze, że nie są samotne. Bo choć różni, to właśnie „obok siebie” robi z poranka coś na dłużej niż chwilę.
Pozdrawiam.

Kazimierz Surzyn
Świetny duet wyszedł i wymowna, mądra puenta, z wielkim podobaniem, pozdrawiam Staszku.
6/5


sturecki
2026-04-12
Dzięki – duet złapał wspólny rytm, choć każdy grał po swojemu – i to zrobiło robotę. Puenta tylko domknęła temat, żeby ten poranek nie rozszedł się bez sensu.

mgielka
mgielka
2026-04-12
Piękny poranek z poezją.. Pozdrawiam ciepło :)


sturecki
2026-04-12
Jak poranek ma w sobie trochę poezji, to dzień już od startu idzie cieplej.
Pozdrawiam.

Ahsoka
Ahsoka
2026-04-12
Dwoje poetów spotkało się w pół słowa, a trzeci poeta spotkanie spuentował :) Nieźle to wyszło! Stanisławie, Ty z rymem zawsze na czas i na każdą okazję. Jesteś doskonałym obserwatorem portalowej codzienności :)


sturecki
2026-04-12
Czasem wystarczy pół słowa od dwóch, żeby trzeci miał już gotową puentę pod ręką. A portalowe życie samo podsuwa rymy – ja tylko staram się ich nie przegapić.

Motylek78
Motylek78
2026-04-12
dobrze jest dzień
zacząć kawą
u mnie to stały rytm dnia
a sen to zarówno ból jak i szczęście
Pozdrawiam serdecznie


sturecki
2026-04-12
No to masz poranek na stałe ustawiony – kawa trzyma rytm, a sen dorzuca swoje dwa oblicza. I chyba o to chodzi – żeby między tym bólem a szczęściem zdążyć się jeszcze dobrze obudzić.
Pozdrawiam.

sisy89
sisy89
2026-04-12
Różnice czasem zbliżają, piękny wiersz i puenta.
Pozdrawiam serdecznie :)


sturecki
2026-04-12
Dokładnie – różnice robią dystans, ale często to one prowadzą najkrótszą drogą do siebie. A puenta tylko przypomina, że bez nich byłoby po prostu… zbyt równo.
Pozdrawiam.

klaks
klaks
2026-04-12
Piękny duet wyszedł, z mądrą jak zawsze puentą :)
Pozdrawiam serdecznie :) 6/5


sturecki
2026-04-12
Duet działa najlepiej, gdy każde mówi swoje, a i tak spotykają się w jednym poranku. A puenta pilnuje, żeby się nie rozeszli w dwie różne strony.
Pozdrawiam.

Marek Żak
Marek Żak
2026-04-12
Fajnie zacząć dzień takim poetyckim porankiem. Dzięki i pozdrowienia wiosenne.


sturecki
2026-04-12
Jak poranek zaczyna się od wiersza, to nawet kawa smakuje jakby bardziej „do myślenia”.
Wiosenne pozdrowienia przyjęte – niech dzień dopisze Ci dobrą puentę.

Krystek
Krystek
2026-04-12
Mimo różnic nas dzielących, to pogoda ducha
i spokój płynący z porannego słonka dotyka
wszystkich.
Serdecznie pozdrawiam, uśmiech radosny
zostawiam:)


sturecki
2026-04-12
Tak właśnie jest – różnice potrafią hałasować, ale poranne słońce i tak rozdziela trochę spokoju po równo. I może dlatego człowiek od rana łatwiej pamięta, że więcej nas łączy niż dzieli.
Miłej niedzieli.

jolka
jolka
2026-04-12
Świetne zestawienie -ta sama rzeczywistość przetrawiona inaczej ale na szczęście wspólnota pozostaje.Rozedrganie i spokój doskonale się uzupełniają,prawda życia zapisana lekko.Super.


sturecki
2026-04-12
Dokładnie – ta sama rzeczywistość smakuje inaczej, ale dobrze, że na końcu zostaje wspólny stół. Bo jak rozedrganie spotka spokój, to życie przestaje się kłócić – i zaczyna się dogadywać.
Super, że super. Pozdrawiam.

ElaK
ElaK
2026-04-12
Wspaniała analiza poetycka, Dwa punkty widzenia o poranku, dwa różne odbicia, jednakże w podobnej scenografii przyrody. Pozdrawiam serdecznie :)


sturecki
2026-04-12
Tak – scena ta sama, tylko aktorzy inaczej ją odgrywają – i w tym jest cały urok poranka. Bo choć dekoracja się nie zmienia, to każde odbicie dopisuje do niej własną historię.
Pozdrawiam.

Czasem
Czasem
2026-04-12
Brawo STu! :)))) Ładnie nas tu pogodziłeś.
Choć... moja refleksja jest taka, że ja piszę "z placu boju" a Jacek "z relacji świadków"
Kiedyś też wleję złoto w pęknięcia - to był dobry pomysł.

Bardzo Ci dziękuję za ten wierszowany poranek! Super :)


sturecki
2026-04-12
Dziękuję. Każdy pisze ze swojego miejsca – Ty z frontu, Jacek z loży – ale poranek i tak wszystkich łapie za ten sam kubek kawy.
A złoto w pęknięciach nie ucieknie – przyjdzie moment i samo się wleje, kiedy będzie gotowe.

elvie
elvie
2026-04-12
Ważne by ranek powitać z pozytywnym nastawieniem, wierząc że dzień przyniesie ciekawe niespodzianki. A o wygląd warto zadbać dla dobrego samopoczucia.


sturecki
2026-04-12
Dobre nastawienie rano to jak pierwsza kawa dla głowy – od razu łatwiej przyjąć to, co dzień podrzuci. A zadbany wygląd robi swoje – nawet lustro mniej się czepia i gra z nami do jednej bramki.
Pozdrawiam.

andrew
andrew
2026-04-12
...
bo każdy ranek nowe rozdanie,
gdy jest nam dany, z nami wstanie
...
Pozdrawiam serdecznie
Miłego dnia


sturecki
2026-04-12
Tak jest – każdy ranek tasuje po swojemu, ale dobrze, gdy w tym nowym rozdaniu człowiek jeszcze poznaje własne karty. Sam fakt, że wstaje z nami, to już znak, że dzień chce z nami jednak pograć, a nie od razu nas ograć.
Pozdrawiam.

Odyseusz62
Odyseusz62
2026-04-12
Każdy dzień się zaczyna od poranka
ona i on raz smutek raz sielanka.
Pozdrawiam.


sturecki
2026-04-12
I właśnie w tym „raz smutek, raz sielanka” poranek robi za reżysera – ustawia scenę, ale resztę gramy już sami. Bo choć dzień startuje tak samo dla wszystkich, to każdy dopisuje do niego własny klimat.
Pozdrawiam.

Larisa
Larisa
2026-04-12
Moim zdaniem każdy poranek jest inny, a to już stwarza przyjazne warunki na drodze do dostosowania się. Poranek kobiety a poranek mężczyzny, to dwa różne odbicia... na pewno łączy je życie:) Tak naprawdę, to nic nie jest tylko czarne albo białe. Świat dostrzega się w niuansach tego samego:)
Bardzo dobra, wymowna puenta.
Serdecznie Cię pozdrawiam, Staszku:)


sturecki
2026-04-12
Masz rację – poranki zmieniają się jak lustra i każdy musi się do nich dogadać po swojemu, raz bliżej, raz krzywo.
A że nic nie jest czarne ani białe – to właśnie w tych niuansach życie robi najciekawszy portret.
Pozdrawiam.

Waldi1
Waldi1
2026-04-12
pięknie to napisałeś ... a ja wszystkie poranki przespałem ... nie wiem co boli wiem jak pieścić nawet w dotyku cząstka miłości się mieści ... kawy nie lubię a jednak piją nawet dwie dziennie i z uśmiechem żyję ... bo gdzie tylko wejdę tam kawą częstują gdy chcę odmówić to protestują ... a że kawa na nic nie szkodzi więc piję sobie nawet dobrze mi to robi ....dobranoc ...


sturecki
2026-04-12
No to masz luksusowy poranek – jeden przespany, drugi wypity – najważniejsze, że między snem a kawą łapiesz to, co pieści, a nie tylko to, co boli. A skoro świat częstuje kawą na siłę, to widocznie chce, żebyś nie zaspał własnego portretu.
Ja dziś wybywam do teatru. Udanej niedziel.


Autor poleca


Autor na ten moment nie promuje wierszy
Pokaż mniej



X

Napisz powód zgłoszenia komentarza do moderacji

X

Napisz powód zgłoszenia wiersza do moderacji

 

x
Polityka plików cookies

Nasza strona korzysta z plików cookies. Używamy ich w celu poprawy jakości świadczonych przez nas usług. Jeżeli nie wyrażasz na to zgody, możesz zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Więcej informacji na temat wykorzystywanych przez nas informacji zapisywanych w plikach cookies znajdziesz w polityce plików cookies. Czytaj więcej.

Klauzula Informacyjna

Szanowni Użytkownicy

Od 25 maja 2018 roku w Unii Europejskiej obowiązuje nowa regulacja dotycząca ochrony danych osobowych – RODO, czyli Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych).

W praktyce Internauci otrzymują większą kontrolę nad swoimi danymi osobowymi.

O tym kto jest Administratorem Państwa danych osobowych, jak je przetwarzamy oraz chronimy można przeczytać klikając link umieszczony w dolnej części komunikatu lub po zamknięciu okienka link "Polityka Prywatności" widoczny zawsze na dole strony.

Dokument Polityka Prywatności stanowi integralny załącznik do Regulaminu.

Czytaj treść polityki prywatności