Najlepiej działa zestawienie stron: słowa, ciało, ląd — każde z własnym ruchem ku znaczeniu. Ten motyw „po tej stronie” nadaje wierszowi rytm i przestrzeń, a jednocześnie pozostawia poczucie, że coś się tworzy równocześnie w różnych wymiarach.
Bardzo mnie cieszy, że to "po tej stronie" zagrało, bo lubię, gdy słowo, ciało i ląd nie stoją grzecznie w szeregu, tylko każdy po swojemu dopływa do sensu.
Trzeba powiedzieć jasno, Pismo Święte opisuje, jak Bóg odkrywa Swój świat, swoje wartości na nas, na tym zmaganiu się z tym co sami wymyślimy.
Druga rzecz to paradoksy, które zachwycają i nijak się mają do tego, co świat upodobał..
,,u ludzi to niemożliwe ale u Boga tak".
Podam tylko jeden:
,,Historia o 300 wojownikach Gedeona, którzy pokonują ogromną armię Midianitów, znajduje się w Księdze Sędziów (rozdział 7) w Starym Testamencie. Jest to klasyczny biblijny przykład pokazujący, że zwycięstwo zależy od Boga, a nie od liczebności wojska.
Oto najważniejsze szczegóły tej historii:
Cel redukcji: Bóg nakazał Gedeonowi zmniejszyć armię liczącą początkowo 32 000 ludzi, a później 10 000, aby Izraelici nie przypisali sobie zwycięstwa własną siłą, mówiąc: „Ręka moja mnie wybawiła” (Sdz 7,2).
Test wody: Wybór 300 mężów odbył się nad wodą. Bóg nakazał oddzielić tych, którzy chłeptali wodę z ręki (podnosząc ją do ust), od tych, którzy klękali, by pić bezpośrednio z rzeki. Tylko 300 mężczyzn chłeptało wodę z ręki, zachowując czujność.
Zwycięstwo: Gedeon z 300 ludźmi, uzbrojony jedynie w trąby, dzbany i pochodnie, otoczył obóz Midianitów. Po rozbiciu dzbanów i okrzyku „Miecz Pana i Gedeona!”, w obozie wroga wybuchła panika, co doprowadziło do ich ucieczki i ostatecznego zwycięstwa Izraela."
Pozdrawiam Staszku,
wczoraj już nie miałem siły po pracy więcej uczynić z portalem jak napisać do liturgii..
Dobrego dnia:)
ja o nie proszę i jest jak widać to po myśli Bożej:))
ps.
kocham Radość i Szczęście, więc to nie masochizm
a konieczność i świadomość, że to każdemu potrzebne:)
ps.
taka ciekawostka- dlaczego Matka Boska ósmego dnia od Narodzenia Jezusa usłyszała zapowiedź o ,,mieczu przeszywającym jej serce"?
Czy była całe życie na ziemi optymistką czy ból ją zgniótł pamiętając, co będzie?
Wyrazistość kosztuje – ale jeśli prowadzi przez pokorę, to nawet „gromy” stają się drogowskazami, a nie przeszkodą w drodze do portu.
A te momenty „skruszenia” bardziej Cię umacniają, czy jednak czasem zatrzymują w pół drogi?
,,wiara bez czynów martwa" i ,,możesz wzrastać we wierze, jeśli składasz świadectwa"- te dwa ze sobą dają obowiązek, który jest czystym uwielbieniem Boga w myśl ze św. Piotra:
,,nie możemy nie głosić Chrystusa Zmartwychwstałego.."- taką przemianę, z tego wystraszonego w Wielki piątek zaznał mój patron, taką ja zaznałem i dalej zaznaję wbrew ,,całemu światu"- spytaj Odyseusza, jaki ma stosunek do moich komentarzy i wierszy..on trochę mówi, że wie..ale to tylko ,,dobrze, bo uczeń nie przewyższa Mistrza"- gdziekolwiek się pojawiam jestem ,,znienawidzony lub kochany" i to jest dobre..bo ,,człowiek wyrazisty nie zostanie wypluty przez Boga a moja wewnętrzna misja tu i na poprzednich dwóch portalach- to bycie skruszonym przez tych, co odsłaniają dzięki Słowu bożemu Prawdę o mnie- taka ciekawostka, co kilka dni modlę się o to..i Bóg natychmiast z Miłością dopuszcza te gromy, tu, w pracy i gdziekolwiek, bo ,,balon musi być ręką bożą kierowany a czasami ukazany jako wydmuszka, by nabrać Ducha Świętego w czasie pokory"
ps.
jestem po kawie i mam wolne, więc wybacz, że znów się rozpisuję..trzy kolejne dni będę w pracy, co Wam da odpoczynek ode mnie:)))
Pozdrawiam Staszku:))
To już nie pytanie o odpowiedź – tylko o to, czy każdy z nas zostawi po sobie choć jeden ślad wiary na tej drodze do portu.
A Twoim zdaniem dziś bardziej tę wiarę się gubi, czy tylko ukrywa głębiej?
Czasem najmniej oczywista droga prowadzi najpewniej – bo nie siła liczby, tylko sens i zaufanie wyznaczają kierunek do portu.
A powiedz, dla Ciebie ważniejsze w tej historii jest zwycięstwo, czy to, jak bardzo trzeba było zaufać, żeby do niego dopłynąć?
odebrałem to tak:
myśli chodzą, myśli błądzą, ta myśl idzie z szacunkiem i obawą, by nie spłoszyć prawdy, bo prawda spłoszona może się ukryć i bać wyjść na jaw.
Pozdr!
Czasem najciszej idąca myśl trafia najcelniej – bo prawda nie znosi hałasu pod stopami.
Ten fragment bardziej brzmi dla Ciebie jak delikatność, czy raczej jak ostrożność wobec prawdy?
Port cieszy – ale po drodze życie lubi podrzucać takie „objazdy”, że nawet najlepszy trop musi mieć trochę charakteru.
Tobie częściej przeszkadzają w drodze okoliczności, czy raczej własne wahanie?
"po tej stronie słowa", gdzie wszystko się rodzi, ale jest jeszcze jakby w zawieszeniu, bo może jeszcze nie jest konkretne...
Najmocniejsze jest zakończenie, bo pokazuje, że sens nie tkwi w celu, tylko w samej przemianie drogi w przystań. 6/5 Serdecznie pozdrawiam
Na tej „stronie słowa” wszystko jeszcze się waha – a dopiero przemiana drogi w port daje temu ciężar i sens.
A u Ciebie – bardziej ważny jest moment narodzin myśli, czy dopiero to, gdy zaczyna gdzieś „dobijać”?
Twój wiersz jest poetycką medytacją nad językiem, znaczeniem i doświadczeniem, w której słowo, ciało i myśl mają własne życie.
Ból ma własne litery”, a myśl chodzi „bez obuwia” – te obrazy robią wrażenie.
Myślę, że „Ból piszący litery”- ból staje się aktywny, twórczy, a jednocześnie destrukcyjny.
Pisanie liter sugeruje, że ból przeradza się w cierpienie , które zostawia ślad, że staje się komunikatem, historią lub formą ekspresji.
W tym sensie każdy zapisany „list” czy „literę” można traktować jako próbę oswojenia bólu i nadania mu znaczenia, tak by nie pozostał jedynie wewnętrznym cierpieniem.
Słowo, ciało i myśl idą tu osobno – żeby na końcu spotkać się w jednym porcie, który każdy czyta po swojemu.
Powiedz, który z tych obrazów najbardziej z Tobą został – ból piszący litery, czy myśl idąca boso?
W lustrze niby widać siebie – a czasem dopiero trop pokazuje, do jakiego portu naprawdę płyną nasze słowa.
W moim wierszu bardziej widzisz drogę, czy właśnie to drugie, ukryte odbicie?
Tak. Sumienie to nasz GPS – ale życie co chwilę sprawdza, czy naprawdę chcemy iść za jego wskazaniami.
A u Ciebie – częściej korygujesz kurs według sumienia, czy według tego, co podpowiada rzeczywistość?
GPS mamy – tylko często wolimy iść na pamięć, nawet jeśli prowadzi nas okrężną drogą.
A u Ciebie – to bardziej brak zaufania do „nawigacji”, czy po prostu potrzeba iść po swojemu?
Czasem trop można zgubić, lecz intuicja niejednokrotnie potrafi wskazać słuszną drogę do portu, pomimo błądzenia w ciemności. Ważne, by wierzyć w sens tej podróży i dotrzeć do celu. Pozdrawiam serdecznie.
Gdy trop znika – intuicja często okazuje się światłem, które prowadzi do portu nawet bez mapy.
A powiedz, bardziej ufasz intuicji w chwilach zagubienia, czy jednak szukasz wtedy nowego tropu?
Trochę tak – ale w tym lustrze słowa odbijają nie mnie, tylko to, co każdy i tak już w sobie nosi.
Widzisz w tym tylko zabawę, czy jednak coś, co zostaje na dłużej?
Nie ma to jak ból pierwotny i świadomość, że myśl powstaje zawsze pierwsza :) Ciekawe pisanie, taka swego rodzaju zabawa pojęciami o głębszym znaczeniu.
Zaczyna się od myśli – ale to ból najczęściej stawia pod nią podpis, żebyśmy ją w końcu zauważyli.
A jak u Ciebie – częściej prowadzi Cię myśl, czy jednak dopiero ból ją wyostrza?
piękna prawda Stanisławie może ja trochę odlecę ale idąc za tym tropem zawsze z sensem dotrę do portu przeznaczenia i to nie ważne czy po tej czy po tamtej stronie ważne jest dla mnie by iść pośladach za Bogiem do tego portu przeznaczenia ,,,dobranoc przyjacielu ...idę spać ...
Nasza strona korzysta z plików cookies. Używamy ich w celu poprawy jakości świadczonych przez nas usług. Jeżeli nie wyrażasz na to zgody, możesz zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Więcej informacji na temat wykorzystywanych przez nas informacji zapisywanych w plikach cookies znajdziesz w polityce plików cookies. Czytaj więcej.
Klauzula Informacyjna
Szanowni Użytkownicy
Od 25 maja 2018 roku w Unii Europejskiej obowiązuje nowa regulacja dotycząca ochrony danych osobowych – RODO, czyli Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych).
W praktyce Internauci otrzymują większą kontrolę nad swoimi danymi osobowymi.
O tym kto jest Administratorem Państwa danych osobowych, jak je przetwarzamy oraz chronimy można przeczytać klikając link umieszczony w dolnej części komunikatu lub po zamknięciu okienka link "Polityka Prywatności" widoczny zawsze na dole strony.
Dokument Polityka Prywatności stanowi integralny załącznik do Regulaminu.