DOBRZE O WOJNIE
mówią ci
co siedzą daleko
i mają mapę
czystszą niż sumienie
na stole kawa
w filiżance pokój
a w ustach
same zdecydowane słowa
wojna
według nich
powinna być krótka
celna
i cudza
najlepiej w telewizji
między pogodą
a reklamą lepszego życia
wtedy można mówić
że trzeba
że warto
że historia
że racja
że naród
że duma
najłatwiej zawsze
posyła się innych
zwłaszcza w zdaniach
dobrze ubranych
w konieczność
potem ktoś wraca
bez ręki
bez domu
bez snu
i trochę psuje narrację
więc ścisza się jego głos
żeby nie przeszkadzał
tym
którzy właśnie tłumaczą
jak bardzo było trzeba
dobrze o wojnie
mówi się tylko
do chwili
gdy zapuka
nie do studia
lecz do drzwi
i zdejmie z wieszaka
czyjeś imię
bo wojna
kiedy przestaje być hasłem
od razu traci
zwolenników
