X

Logowanie



Zapomiałaś/eś hasła? Przejdź do procedury resetującej.

SZKIELET ORGANÓW

Wiersz Miesiąca 0
wolny
2026-02-05 00:02
1/3 z tryptyku „Racja anatomii bytu”

budowla ciała ma plan
tylko wykonawcy wiecznie się kłócą

serce nie sługa –
a jednak haruje na trzy zmiany
tyka jak zegar
żebyśmy nie udawali, że „mamy czas”

język mieli –
z ziaren słów miesza mozaikę opinii
czasem aż do krwi
żeby prawda była łatwiejsza do przełknięcia

ktoś siedzi na wątrobie
bo człowiek lubi trzymać urazę
w miejscu, gdzie filtruje się życie

wścibski nos
zawsze pierwszy w cudzym losie –
jakby obce powietrze było ciekawsze

łydka przypomina łódkę
i niesie mnie przez dzień
po falach chodników

stopa liczy procenty:
ile wysiłku za ile sensu
ile drogi za ile „warto”

udo – w liczbie mnogiej się uda:
gdy jedno nie wytrzyma
drugie udaje, że da radę iść

uszy zanurzone po szyję
w szumie świata
a cisza i tak znajduje dojście
jak woda pod drzwiami

zęby – imadło
zaciskają pewność na tym, co kruche
a potem mówią: „to nie ja”

dłonie wycierają wargi
żeby zetrzeć z nich
smak wypowiedzianego za dużo

usta całują dłonie –
jakby przepraszały narzędzia
że znowu muszą dźwigać serce

a przyrodzenie – nazwa słuszna
w czasie prokreacji
bo wtedy człowiek na chwilę wierzy
że naprawdę przy-radza się światu
i że nie jest tylko pomyłką w spisie treści

i tak stoję –
cały rozebrany do funkcji
a jednak pełen pragnień
jak dom, który nocą nagle chce być ciałem

kiedy wszystko się wreszcie składa
okazuje się, że to nie „ja mam ciało”
tylko ciało ma mnie –
i całe jest ciałem niebieskim:
z gliny, z gwiazd, z oddechu
z tej samej ciemności, co miłość
autor

Ocena wiersza

Wiersz został oceniony
14 razy
Treść

6
12
5
2
4
0
3
0
2
0
1
0
0
0
Warsztat

6
1
5
13
4
0
3
0
2
0
1
0
0
0

Zaloguj się, aby móc dodać ocenę wiersza.





Komentarze

Kolor wiersza: zielony


Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.


JoViSkA
JoViSkA
2026-02-05
Wspaniały wiersz...niesamowite porównania, treść refleksyjna, a nawet dojmująca...jestem pod wrażeniem, a może po prostu dawno mnie u Ciebie nie było...
Piszesz tak dużo i tak często, że trudno mi jest nadążyć, a czas jakby na przekór coraz wyraźniej mi się kurczy...Pozdrawiam Stasiu cieplutko


sturecki
2026-02-05
Dziękuję - i spokojnie, nie musisz „nadążać”, bo to nie wyścig: lepiej trafić na jeden wiersz, który cię zatrzyma, niż przebiec dziesięć bez oddechu.
A ten kurczący się czas … znam to uczucie: im bardziej go liczysz, tym szybciej ucieka.

Nicotykanie<sup>(*)</sup>
Nicotykanie(*)
2026-02-05
Jeśli to tryptyk, czekam na resztę chce ocenić jako spójną całość, ale zostawiam ślad byś wiedział, że jesteś czytany :)


sturecki
2026-02-05
Ślad przyjęty - i bardzo dobrze kombinujesz, bo tryptyk dopiero w komplecie pokazuje, czy te trzy „skrzydła” naprawdę się domykają w jedną myśl.
Zapewniam, że wrzucę kolejne części, choćby po to, by przekonać się gdzie trzyma na zawiasach, a gdzie warto dokręcić.

andrew
andrew
2026-02-05
Cóż,
jakby nie patrzeć.
jesteśmy cudem,
na podobieństwo...
nawet jak się sobie niepodobamy.

Pozdrawiam serdecznie
Miłego dnia


sturecki
2026-02-05
No właśnie - nawet jak sobie „nie leżymy”, to i tak jesteśmy chodzącym cudem z drobnymi wadami fabrycznymi - na podobieństwo, tylko czasem z krzywym lustrem w środku.
Pozdrawiam.

NO1R<sup>(*)</sup>
NO1R(*)
2026-02-05
Organizm rozebrany na czynniki pierwsze razem ze sterownią, w której nie wiadomo kto siedzi albo kto i czym lub kim kieruje.


sturecki
2026-02-05
No i tu jest najlepszy haczyk - rozkręcisz człowieka na części, wszystko opiszesz, a w sterowni i tak półmrok: czasem siedzi tam rozum z kubkiem kawy, czasem ciało z migreną, a najczęściej jakiś uparty „nawyk”, który udaje dyrektora.

Migrena...1<sup>(*)</sup>
Migrena...1(*)
2026-02-05
Stu.

napisałeś wiersz o chwili, w której sens jeszcze się nie rozpadł, a ciało pamięta, że jest kosmosem.

piękne odwrócenie perspektywy: nie „ja w świecie”, lecz swiat, który mnie nosi.

filozofia tu nie wykłada tez bo ona tu oddycha, pulsuje, skleja glinę z gwiazdą.

zostaje po lekturze cicha pewnosć, że miłość i ciemnosć mają to samo źródło


a uda, dlonie, brzuszek.......tylko pieścić myślą czule.


i to jest poezja !!!


sturecki
2026-02-05
Dziękuję.
I powiem krótko: skoro po lekturze zostaje ta „cicha pewność”, że miłość i ciemność mają jedno źródło, to znaczy, że wiersz je odkrył - przy czym, nie pouczał ...

Elżbieta
Elżbieta
2026-02-05
Bardzo ciekawe odniesienia do życiowych znaczeń i funkcji. Jednak to nie one decydują o poczuciu człowieczeństwa. Nie jesteśmy zbiorem elementów do wykonywania określonych zadań. Tak kiedyś myślano, to było podstawą mechanistycznego obrazu człowieka. Puenta wiersza ukazuje szeroki wymiar powiązań.
Serdecznie pozdrawiam :)⭐️


sturecki
2026-02-05
Masz rację – funkcje to tylko „instrukcja obsługi”, a człowieczeństwo zaczyna się tam, gdzie w środku coś się nie daje sprowadzić do zadania – i dlatego nie jesteśmy magazynem części, tylko całością, która działa wspólnie.
Pozdrawiam.

Viola Arvensis
Viola Arvensis
2026-02-05
Bardzo błyskotliwie napisany wiersz. Czytam na głos- z przyjemnością.
Użyte środki stylistyczne - klasa.
Podziwiam.


sturecki
2026-02-05
Dziękuję – jeśli na głos „niesie”, to znaczy, że rytm nie robi za ozdobę, tylko za silnik – a te środki to mają być narzędzia, nie biżuteria.
Podziw przyjmuję z uśmiechem i lekkim ukłonem.

Prostaczek
Prostaczek
2026-02-05
Bardzo ciekawy wiersz. Analityczny wręcz. Przywołał z pamięci jedno z kazań księdza Piotra Pawlukiewicza. Pozdrawiam serdecznie i gwiazdki ofiarowuję.


sturecki
2026-02-05
Dziękuję serdecznie za gwiazdki i to skojarzenie – jeśli wiersz przywołał Pawlukiewicza, to znaczy, że trafił w ten jego ton: prosto, trochę pod włos, ale z sercem i sensem, który zostaje po „amen”.

Wanda Kosma
Wanda Kosma
2026-02-05
Niesamowity wiersz. Dla mnie jeden z Twoich najpiękniejszych. Najpierw wiele słusznych, ciekawych wniosków z wykorzystaniem frazeologizmów, świetnych porównań, zabaw lingwistycznych i metafor; lekko ironicznych, jednocześnie głębokich, bez wątpliwości prawdziwych. Potem genialny egzystencjalny fragment o przyrodzeniu, nieźle mieszający poznawczo w głowie czytelnika - grunt pod dwie ostatnie strofoidy, które dla mnie zabrzmiały bardzo wzruszająco. Pragnieniami, Tęsknotą, Jednością, Akceptacją, Smutkiem Rozumienia. Przepiękna pointa. Wspaniały wiersz. Pozdrawiam serdecznie :)


sturecki
2026-02-05
No i o to chodziło – żeby „przyrodzenie” nie było żartem ani trofeum, tylko czułym dowodem, że facet też bywa rozebrany z pozorów do samej prawdy o pragnieniu, lęku i potrzebie bliskości – i jeśli to Ci tak mocno namieszało, to znaczy, że trafiło w ten wrażliwy nerw, a nie w tani efekt.

Wanda Kosma
2026-02-05
Jestem kobietą z krwi i kości, więc "przyrodzenie" w inteligentnym entourage'u zawsze mi jakoś namiesza w głowie ;) Ten kawałek namieszał mocno, bo jest w nim coś pięknego, w sensie pięknie wrażliwego, z punktu widzenia psychologii mężczyzny - taki wyższy rodzaj męskiej egzystencjalnej samoświadomości obnażonej z pozorów i złudzeń.

sturecki
2026-02-05
Dziękuję Ci - taki komentarz to dla autora jak mocny uścisk dłoni: wiesz, gdzie jest ironia, gdzie „miesza w głowie”, a gdzie już zostaje sama tęsknota i zgoda na całość - i jeśli puenta wybrzmiała u Ciebie tym pakietem: jedność-akceptacja-smutek rozumienia, to znaczy, że jedna trzecia mi się udała ... choć jestem ciekawy jak odbierzesz cały tryptyk.
Mam nadzieję, że ten kawałek “o przyrodzeniu” nie namieszał zbyt mocno w głowie?

elvie
elvie
2026-02-05
,,Ciało ma mnie,,- może to te, co trzyma Cię w domu pod pantoflem :)


sturecki
2026-02-05
Spoko - język czasem wyprzedza resztę organizmu, zwłaszcza jak człowiek zmęczony czy niedoinformowany.
A „to zależy od zdrowia” to najuczciwsza odpowiedź - bo ono potrafi jednym ruchem zmienić cały plan dnia i całe „zależy” robi się wtedy konkretne.

elvie
2026-02-05
Ups, mój niewyparzony język, przepraszam.
A na Twoje pytanie odpowiem tak: to zależy od zdrowia.

sturecki
2026-02-05
Ewentualne ciało, które masz na myśli już dawno nie żyje, więc pod pantoflem nie, raczej “pod skórą” - bo ciało ma swoje prawa i czasem mnie zwyczajnie przywołuje do porządku.
A u Ciebie kto kogo ma częściej: Ty ciało, czy ciało Ciebie?

Sabina
Sabina
2026-02-05
Ciężki tekst jak dla mnie niestety 🙂❤️


sturecki
2026-02-05
Co w nim ciężkiego? Moim zdaniem, każda kobieta ten tekst udźwignie, choć może nie poniesie daleko.
Dziękuję. Pozdrawiam.

Jastrz
Jastrz
2026-02-05
Ludzkie ciało to całość, a nie zespół poukładanych byle jak fragmentów. Kiedy całujesz piękną dziewczynę, raczej nie myślisz o tym, że stykają się otwory wlotowe waszych przewodów pokarmowych. To ciało, choć pełne usterek jedt nasze i innego mieć nie będziemy. Zatem, jeśli jedno udo się powinie - drugie dalej nie pójdzie. "Ręka rękę myje, noga nogę wspiera.", a serce utrzymuje dyscyplinę. do czasu... Ale wtedy opuszczamy swoje ciało na zawsze.


sturecki
2026-02-05
Rozumiem Twój tok myślenia, że ciało to jedna całość, nie „części zamienne”, i w pocałunku działa magia, a nie instrukcja obsługi przewodu pokarmowego. Jednak poezja ma wyobraźnię i jak jedno udo siądzie, drugie też płaci rachunek, ale jeszcze kuśtyka.
Serce chwilę trzyma rygor, a potem wychodzimy z siebie bez prawa powrotu i tylko poetycka fantazja i polot mogą nas przywrócić.
Resztę mówi fraza "ciało ma mnie".

Marek Żak
Marek Żak
2026-02-05
Fajnie te przewrotne, aforystyczne opisy, a na końcu przejście to takich fundamentalnych kwestii, co jest dla kogo i czy na pewno. Pozdrawiam z podobaniem.
P.S. serce, to wg obecnego słownictwa 24/7 :).


sturecki
2026-02-05
Aaaa... rozumiem ... dopiero czterobrygadówka jedzie 24/7 i wciąga też niedziele - i serce, niestety, ma właśnie taki tryb bez grafiku urlopów.

Marek Żak
2026-02-05
System trójzmianowy to od poniedziałku do piątku, lub soboty, bez niedzieli, czterobrygadówka, czyli 24/ 7 obejmuje niedziele.

sturecki
2026-02-05
Lubię zaczepić żartem, a potem zostawić człowieka z pytaniem, co mu w środku gra.
Uderzyło Cię bardziej to “dla kogo”, czy to “czy na pewno”?
No i nie wiem, dlaczego serce to 24/7?

Krystek
Krystek
2026-02-05
Jesteśmy panami naszego ciała -
zarządzamy, wykorzystujemy,
wspólnie żyjemy.
Ślę moc serdecznych pozdrowień:)


sturecki
2026-02-05
Niby panami – ale to panowanie jest na umowę: ciało daje nam dzień, a my mamy je nie zajechać, tylko mądrze z nim współżyć, bo jak się obrazi, to od razu przypomina, kto tu naprawdę ma głos ... i włóczy nas po lekarzach.
Pozdrawiam.

jolka
jolka
2026-02-05
Piękny,anatomiczny wykład,trochę fizjologii w poetyckich słowach..Oczy zamykają się,gdy wstyd je oślepia,lubią dziurkę od klucza..Jak często ciało nami rządzi,ulegamy..Świetny wiersz


sturecki
2026-02-05
Dzięki - i właśnie o to chodzi: ciało nie jest tłem, tylko głośnym współautorem - raz zamyka oczy ze wstydu, raz je otwiera na „dziurkę od klucza” - a my udajemy ster, choć często jedziemy na jego automacie.

Odyseusz62
Odyseusz62
2026-02-05
Organów ci u nas dostatek.
Pozdrawiam.


sturecki
2026-02-05
Takiej odpowiedzi się nie spodziewałem, ale jest logiczna.

Odyseusz62
2026-02-05
Układ odpornościowy dzięki któremu jestem zdrowy.

sturecki
2026-02-05
A któż to Twoimi organami dyryguje?

Odyseusz62
2026-02-05
Dyrygent nie pozwala na fałsz.

sturecki
2026-02-05
I to jest najzdrowsza filozofia – jak w orkiestrze: niech serce trzyma rytm, płuca dają oddech, wątroba filtruje żale, a język niech czasem zrobi przerwę, żeby całość nie fałszowała.
Już nie zapytam: który Ci ostatnio fałszuje.

Odyseusz62
2026-02-05
Dla mnie liczy się harmonia wszystkich organów .

sturecki
2026-02-05
Super - byle serca starczyło, bo reszta to tylko sprzęt.
Które “organy” w tym tekście grają Ci najmocniej: ucho, oko, czy sumienie?

Waldi1
Waldi1
2026-02-05
i wszystko gra ... dlatego każdy powinien żyć własnym życiem... a nie pilnować cudzej D...y i kimś sobie nie wycierał swojej gęby ..itd .. a serce ...to nie sługa jeśli chodzi o miłość ...a do lekarzy trzeba mieć szczęście ..takie jak ja mam i żona ... 8 lat temu uratowali jej życie ...a już kolejka za drzwiami się tworzyła ..same stare babcie ...i krzyczały ja byłam pierwsza ... więc porozmawiałem z Panem by żoneczka wróciła i prośby wysłuchał ..a babciom wary opadły ... lubię pomagać ..ale ploty omijam bo więcej szkód wyrządzają niż dobrego ... a ciało jak ciało piękne jest niebieskie i miłe mi jest własne... itd ...dobranoc ..


sturecki
2026-02-05
A historia z lekarzami i żoną – mocna i piękna zarazem: szczęście do ludzi, Twoja modlitwa „po swojemu” i twarde „stop” dla kolejki – czasem jedno zdanie potrafi zrobić więcej niż całe krzyczenie.

sturecki
2026-02-05
No i to jest cały „kodeks praktyczny” – żyć swoim, nie cudzą d…ą, gębą się nie wycierać, ploty omijać, bo to tańsze niż naprawianie szkód – a serce w miłości faktycznie nie jest sługą, tylko panem z własnym grafikiem.


Autor poleca


Autor na ten moment nie promuje wierszy
Pokaż mniej



X

Napisz powód zgłoszenia komentarza do moderacji

X

Napisz powód zgłoszenia wiersza do moderacji

 

x
Polityka plików cookies

Nasza strona korzysta z plików cookies. Używamy ich w celu poprawy jakości świadczonych przez nas usług. Jeżeli nie wyrażasz na to zgody, możesz zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Więcej informacji na temat wykorzystywanych przez nas informacji zapisywanych w plikach cookies znajdziesz w polityce plików cookies. Czytaj więcej.

Klauzula Informacyjna

Szanowni Użytkownicy

Od 25 maja 2018 roku w Unii Europejskiej obowiązuje nowa regulacja dotycząca ochrony danych osobowych – RODO, czyli Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych).

W praktyce Internauci otrzymują większą kontrolę nad swoimi danymi osobowymi.

O tym kto jest Administratorem Państwa danych osobowych, jak je przetwarzamy oraz chronimy można przeczytać klikając link umieszczony w dolnej części komunikatu lub po zamknięciu okienka link "Polityka Prywatności" widoczny zawsze na dole strony.

Dokument Polityka Prywatności stanowi integralny załącznik do Regulaminu.

Czytaj treść polityki prywatności