MINA ZBROI I ROZBRAJA
nie ma twarzy,
a jednak czeka cierpliwie
na cudzy krok
jak na sygnał do boju
mina wojenna
uczy, że pokój bywa podstępem:
trawa rośnie, ptak siada, dziecko biegnie –
i nagle historia
robi wykrzyknik z ciała
a potem jest mina ludzka:
taka, co staje w progu rozmowy,
mruga okiem, podnosi brew,
i zanim padnie słowo,
już kogoś „ustawia” w szeregu
są miny śmieszne,
które wyciągają z człowieka powietrze
jak z balonika dumy,
i człowiek nagle staje się lżejszy –
bo umie śmiać się z siebie
są też miny rozbrajające:
uśmiech, który nie udaje,
spojrzenie, które nie mierzy,
gest, co mówi: „jesteś bezpieczny”
bez żadnych warunków
i to jest paradoks:
najgroźniejsze miny leżą cicho,
a najlepsze robią hałas śmiechu,
bo czasem świat da się ocalić
jedną miną, która nie wybucha, tylko wybacza
