Stary a człowiek
a człowiek
i jeszcze
może
Codziennie wypływa
na wody głębokie
Wypływa i wraca
na brzegi spokojne
Wypływa i wraca
choć nie wrócić
może
Daleko daleko
za horyzont
zawczasu
Wypływa i wraca
bez krztyny grymasu
Od rana to rzeką
to w morze
w ocean
Wieczorem w jeziorze
w kałuży znów stoi
Wypływa i wraca
ten stary
a człowiek
Wypływa i wraca
tak rozmawia z Bogiem
i jeszcze wciąż jeszcze
bo wciąż jeszcze
może
Wypływa i wraca
stary ten człowiek
