X

Logowanie



Zapomiałaś/eś hasła? Przejdź do procedury resetującej.

Wiktoriańskie romansidło z jednym trupem

Wiersz Miesiąca 0
rymowany
2021-08-27 20:34
We mgle otulony pociąg pod parą.
Punkt 8:00 Greenwich, z samego ranka.
Wbiegła na peron. - to lady Glencora,
Lorda Papshmira piąta kochanka.

Ubrana z angielska i nienagannie:
Stosowna turniura barwy kremowej.
Zasiadła; kufer plus rękawiczki, obok
Dwa pieski na poduszce pluszowej,

leżały kornie, z biszkoptem w pysku.
Każdy ów piesek, typ - pet angielski,
Bo lady Glencora - musicie wiedzieć,
Wprost ubóstwiała obydwa pieski.

Czas już przedstawić drugą figurę,
Która na razie na scenę nie wkracza:
Cannonball Papshmir, lord pełną gębą,
Co dżentelmena standard wyznacza.

Posiadał on feler, całkiem szlachetny,
Który dżentelmen wynosi z kołyski.
Lord bardzo kochał, pasjami wielbił
Oziębłą kochankę z butelką whisky.

Władał on zamkiem z kamienną fosą,
Gdzie wszystkie wieczory oraz poranki
W pięciu komnatach, ale pod kluczem
Liczył i kochał wszystkie kochanki.

Cóż z tego, albowiem klątwa straszliwa
Wisiała nad lordem od lat dziesięciu,
Jaką mu wiedźma przepowiedziała,
Że pić i kochać mógł tylko do pięciu.

W liczbie magicznej tkwi tajemnica -
Zwykle tak bywa w angielskiej powieści,
Ponieważ Papshmir w każdej komnacie
Pił whisky z lodem, więcej nie zmieścił.

W noc pełni księżyca i noc puchacza,
Tak się nawarstwia fabuła cała, przy
Piątej szklaneczce zasnął dręczyciel.
Z kufrem, pieskami uciekła jak stała.

Zbudzony błyskiem oręży na ścianie
Za wyszczerbiony pochwycił sztylet.
Na stację porankiem puścił się konno.
Nim wsiadł, do 1-ej klasy zakupił bilet.

Wpadł do przedziału jak chmura gradu,
Jakby grad bełtów puścił ktoś z kuszy.
Kochankę - o zgrozo! - zakłuł sztyletem
A pieskom pogroził i wytargał za uszy.

Aby dokończyć na chłodno rzecz całą,
Z epickim kanonem oraz po męsku,
Zamówił whisky z przedziału piątego.
Wypił i wysiadł, lecz po angielsku.

A pociąg dymił z pięknym wciąż trupem,
Jak pozostawił Papshmir, kochanek.
Palacz jedynie smętnie zagwizdał i
Smętnie odjechał, w smętny poranek .

Gdy ktoś zauważy, że w tej opowieści,
Czy happy endu brak, czy wesela,
Niech nie ma złudzeń, bo tak się kończy
Nudna, angielska, ponura nowela.
YouTube - wersja dla leniuchów (wersja udźwiękowiona), link po prawej stronie
autor
Father Punguenty
Father Punguenty

Ocena wiersza

Wiersz nie został jeszcze oceniony.

Oceny tego wiersza są jeszcze niewidoczne, będą dostępne dopiero po otrzymaniu 5-ciu ocen.

Zaloguj się, aby móc dodać ocenę wiersza.





Komentarze

Kolor wiersza: zielony


Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.



Autor poleca

Pokaż mniej


X

Napisz powód zgłoszenia komentarza do moderacji

X

Napisz powód zgłoszenia wiersza do moderacji

 

x
Polityka plików cookies

Nasza strona korzysta z plików cookies. Używamy ich w celu poprawy jakości świadczonych przez nas usług. Jeżeli nie wyrażasz na to zgody, możesz zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Więcej informacji na temat wykorzystywanych przez nas informacji zapisywanych w plikach cookies znajdziesz w polityce plików cookies. Czytaj więcej.

Klauzula Informacyjna

Szanowni Użytkownicy

Od 25 maja 2018 roku w Unii Europejskiej obowiązuje nowa regulacja dotycząca ochrony danych osobowych – RODO, czyli Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych).

W praktyce Internauci otrzymują większą kontrolę nad swoimi danymi osobowymi.

O tym kto jest Administratorem Państwa danych osobowych, jak je przetwarzamy oraz chronimy można przeczytać klikając link umieszczony w dolnej części komunikatu lub po zamknięciu okienka link "Polityka Prywatności" widoczny zawsze na dole strony.

Dokument Polityka Prywatności stanowi integralny załącznik do Regulaminu.

Czytaj treść polityki prywatności