W szepty ubrani
Rozszeptałeś tę miłość mój miły,
rozszeptałeś bez granic, bez końca...
Jaśminami zakwitło nam niebo, jaśminami zakwitła nam łąka.
Bez się maił, fiolecił i bielił,
i wyciągał ramiona do słońca.
Od twych szeptów gęstniało powietrze,
gdy tańczyły usta i ciała,
a ja w miłość ,jak w suknię ubrana, po obłokach wraz z tobą stąpałam.
W szept najczulszy wtuleni oboje, płynęliśmy w rytm salsy i tanga,
zakwitały słodkie irysy,
w naszych sercach Arkadia szumiała.
Tak srebrzyście szumiała mój miły, aż się słowik zakochał w jej śpiewie,
odtąd nocą wciąż szepczą słowiki,
kiedy stąpam wraz z tobą po niebie
Ty-y. dn. 05.05.2025.r.
.
.
//wanda w./ -- Wanda Maria Wakulicz//
