Wspólny kurz
Czy metod lepszych Ci brak?
To nie tak
nie tak
Ja się nie łudzę na cud
Prawdy nie zmienię i tak
Lecz zestaw zbyt wielkich słów
gorzki zostawia mi smak
Już lepiej dotykiem kłam
bo w niego wątpię najmniej
Bez zaklęć zobaczysz sam
że Tobie też będzie lżej
Na piasku i wodzie chwil
nakręciliśmy nasz film
Jaki był
to był
A pośród pobocznych ról
wątek się ciągnął jak flak
i żaden z Ciebie był król
królowa też żadna ja
Scenariusz na pamięć znam
na planie z piaskiem gra wiatr
i sypie w oczy go nam
niedługo ostatni kadr
Lepszego nie będzie już
Doceńmy ten wspólny kurz
Zmienia dni
na sny
Kto by się budzić tam chciał
przecież nie zgorzej się trwa
budując czasem z dwóch ciał
most na jaśniejszą część dnia
Więc proszę jeszcze mniej mów
milczenia czasem mi brak
dość padło jałowych słów
znam prawdę przecież i tak
