X

Logowanie



Zapomiałaś/eś hasła? Przejdź do procedury resetującej.

SIEDLISKO TRANSPLANTACJI

Wiersz Miesiąca 0
wolny
2026-02-06 00:01
2/3 z tryptyku „Racja anatomii bytu”
zreperowano człowieka
jak stary rower
na podwórku genów

szyja od żyrafy –
żeby widział dalej
ale i tak patrzy w telefon

ucho od śledzia –
żeby wyczuwał prądy w rozmowach
zanim padnie „dzień dobry”

siła od byka
zdrowie od konia
wierność od psa –
i nadal zdradza samego siebie
na pierwszej lepszej okazji

wzrok od sokoła
chytrość od lisa
wolność od ptaka –
a potem zakłada kaganiec
z obowiązków
i mówi: „taki świat”

fryzura od jeża
gibkość od węża
jadowitość od żmii –
żeby bronił granic
nawet wtedy
gdy atakuje własny dom

powolność od ślimaka
bo nie wszystko trzeba wygrać
czasem wystarczy dojść

umiejętność pływania
od żabki, delfina i motyla –
żeby umiał przepłynąć przez życie
nawet gdy tonie w słowach

smród od bąka –
na wypadek, gdyby zapomniał
że jest tylko zwierzęciem
w garniturze

a na końcu
dali mu jeszcze
śmiech, wstyd, pożądanie, sumienie
tę całą ludzką prowizorkę
która próbuje udawać sens

i choć dostał po trochu od wszystkich
to jedno miał zapewnione od początku –
łajno od każdego zwierzęcia
żeby pamiętał
że żadna poprawka nie zmieni faktu:
najłatwiej w nas dziedziczy
to, co spada najniżej
autor

Ocena wiersza

Wiersz został oceniony
19 razy
Treść

6
16
5
3
4
0
3
0
2
0
1
0
0
0
Warsztat

6
1
5
18
4
0
3
0
2
0
1
0
0
0

Zaloguj się, aby móc dodać ocenę wiersza.





Komentarze

Kolor wiersza: zielony


Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.


Wanda Kosma
Wanda Kosma
2026-02-08
Pod płaszczykiem ironii przemyciłeś ciężar ontologiczny i antropologiczny :) Wszyscy jesteśmy z jednej materii, a geny "niewygodne" mogą determinować dysfunkcje pokoleniowe. Bardzo dobrze zastosowany zoomorfizm. Pozdrawiam serdecznie :)


sturecki
2026-02-08
Dzięki - ja to widzę tak: pod ironią wjechało pytanie “kim my w ogóle jesteśmy”, a ten cały “zwierzak w środku” i geny po przodkach robią czasem taki numer, że człowiek całe życie składa się z czegoś, co dostał w spadku, i dopiero sumieniem próbuje to wyprowadzić na prostą.

LidiaM-9
LidiaM-9
2026-02-07
Trochę gorzko i nieco cynicznie, ale trudno zaprzeczyć. Mimo wszystko wierzę, że posiadamy też trochę głębszych wartości, przynajmniej część z nas. Ostatnio mówi się o przebudzeniu świadomości w ludziach, o wzroście rozwoju duchowego i mam nadzieję, że to się dokonuje.
Pozdrawiam.


sturecki
2026-02-07
Też bym tego nie przekreślał - bo nawet jeśli świat hałasuje sztucznością, to pod spodem wielu ludzi mniej udaje, więcej rozumie i częściej wybiera dobro bez fanfar, a to właśnie wygląda jak prawdziwe “przebudzenie”.
Pozdrawiam.

Jastrz
Jastrz
2026-02-07
Wiele mamy cech zwierzęcych, bo przecież na poziomie biologicznym jesteśmy zwierzętami. Jednak wznosimy się ponad poziom biologiczny nieśmiertelną duszą...

PS: A ucho to chyba od śledzia, a nie do śledzia.


sturecki
2026-02-07
Pewnie – w środku zwierzak, a nad tym coś, co potrafi się zawstydzić, zachwycić i kochać „na przekór” biologii – i masz rację: ucho raczej od śledzia, bo „do śledzia” to już by sugerowało, że je się nim ryby na talerzu ... poprawiłem ... dziękuję.

ZOLEANDER
ZOLEANDER
2026-02-07
Całość niebanalna i skłaniająca do głębszej refleksji ale puenta to majstersztyk ! pozdrawiam


sturecki
2026-02-07
Dzięki – cieszę się, że całość „ciągnie w głąb”, a puenta jest taka jak trzeba – bo ona ma być tym jednym kliknięciem, po którym już inaczej się patrzy.
Pozdrawiam serdecznie.

maciejka
maciejka
2026-02-06
Trochę się tego nazbierało, ale skoro wszyscy zaczynali w Raju, to pewnie nie może być inaczej :-)
Pozdrawiam :-)


sturecki
2026-02-07
No właśnie – taki człowiek – wie, że to bez sensu, a i tak potrafi się zapętlić w swoje „muszę”, „powinienem” i „czemu znowu ja”.

maciejka
2026-02-06
Taki człowiek :-)
Ale masz rację, to jest denerwujące. Bardzo

sturecki
2026-02-06
Skoro start był w Raju, to potem już tylko kolekcjonujemy „pamiątki z wygnania”: trochę kolców, trochę sierści, trochę pyłu i parę złudzeń w kieszeni – i dlatego tego się nazbierało, bo człowiek po drodze wszystko podnosi, nawet to, czego nie powinien.
Pozdrawiam.

Motylek78
Motylek78
2026-02-06
nie każda naprawa działa
czasami potrzebny jest most
łączący serce z duszą
Pozdrawiam serdecznie 🦋


sturecki
2026-02-06
No właśnie - nie każdą usterkę da się „naprawić” śrubokrętem rozumu - czasem trzeba mostu: prostego gestu, rozmowy, przebaczenia - żeby serce z duszą znów chodziły po jednej stronie.
Pozdrawiam.

Elżbieta
Elżbieta
2026-02-06
Dobra satyra, ale tak po prawdzie, mamy jeszcze ogon po zwierzęcych przodkach, ślepą kiszkę i to jeszcze nie wszystko!
Serdecznie pozdrawiam :)⭐️


sturecki
2026-02-06
Hi, hi ... coś trzeba było zostawić następnym wierszom.
Pozdrawiam.

Kika88
Kika88
2026-02-06
Mądry wiersz
Pozdrawiam serdecznie😉


sturecki
2026-02-06
I ja też pozdrawiam serdecznie - niech Ci dziś zostanie w głowie choć jedna myśl z puentą, która robi porządek.
Pozdrawiam.

Eleanor Rigby
Eleanor Rigby
2026-02-06
To co uderza to, że pomimo tych cech zebranych od zwierząt człowiek pozostaje niedoskonały.


sturecki
2026-02-06
I chyba w tym jest sedno – człowiek nie jest doskonałą hybrydą, tylko istotą, która musi się codziennie uczyć panować nad tym, co w niej najlepsze i najgorsze naraz.
Pozdrawiam.

elvie
elvie
2026-02-06
Mam głupie skojarzenie, ale napiszę. Wiersz przypomniał mi świniobicie u babci. Najpierw zatykałam uszy w domu, na wrzask zwierzęcia. Gdy ucichło, szłam jednak popatrzeć. Najpierw nieprzyjemny zapach opalania. Potem z zaciekawieniem uczyłam się anatomii, gdy kawałek po kawałku wyjmowano wnętrzności. I paradoks, że mimo żalu i wyrzutów sumienia, nie miałam problemów z konsumpcją.


sturecki
2026-02-06
To nie jest głupie skojarzenie – to jest brutalnie szczere i bardzo „na temat” ciała.

W twojej scenie jest cała prawda o nas: najpierw odruch (zatykasz uszy), potem ciekawość (idziesz zobaczyć), potem konkret materii (zapach opalania, lekcja anatomii), a na końcu ten paradoks człowieka – żal sobie, żal zwierzęciu, i jednak normalnie się je, bo tak działa wychowanie, rytuał i głód.

LydiaDel
LydiaDel
2026-02-06
Wcale się nie dziwię, przecież to są nasi krewni. 6/5 Serdecznie pozdrawiam.


sturecki
2026-02-06
Jeśli w „Siedlisku transplantacji” zwierzak jest tak blisko człowieka, to nie dlatego, że to tani chwyt, tylko dlatego, że to rodzina: ta sama krew odruchów, ten sam strach, głód, czułość i terytorium – tylko my mamy jeszcze język, żeby to usprawiedliwiać.
Dziękuję.

Gminny Poeta
Gminny Poeta
2026-02-06
Kolejny raz zataczasz zbyt wielkie kręgi. Tym razem przesadziłeś i chyba trzeba by było oprzeć tekst na transplantacjach z kontrą. Myślę że by to wystarczyło, ale w sumie pomysł nie najgorszy. Pozdrawiam z uśmiechem i gwiazdkami:))))


sturecki
2026-02-06
Może i kręgi duże - ale ja nie robię “opisów”, tylko kręcę tak, żeby na końcu człowiek sam się złapał za siebie.
Miniatury były za wąskie, teraz są zbyt duże kręgi. Może zaczniesz mi podpowiadać w czasie pisania?
Uśmiech biorę i oddaję ... bez złośliwości.

Viola Arvensis
Viola Arvensis
2026-02-06
Kolejny mądry wiersz w Twoim wydaniu.
Dużo w tym prawdy a i dołożyć można by jeszcze trochę od innych zwierzaków...

No i końcówka znów - powiedziałabym "sztosik" ale się powstrzymam ;)


sturecki
2026-02-06
Jak końcówka robi ten mały „klik” w głowie, to „sztosik” jest po prostu krótkim dowodem, że puenta siadła na miejscu.

Viola Arvensis
2026-02-06
Świetnie, poczytam z przyjemnością.

sturecki
2026-02-06
Tylko to miałem na myśli ... ja swoją, trzecią część tryptyku mam ... będzie jutro.

Viola Arvensis
2026-02-06
Nie, jestem w pracy :)

Ale jeśli napiszę to raczej nie c.d bo kontynuować Twojego raczej nie będę potrafiła.
Napiszę coś w swoim stylu.

sturecki
2026-02-06
Pięknie to pojechałaś – jedni biorą „pakiet świnki” i robią chlew w relacjach, inni psa mają tylko na smyczy, a nie w sercu, a kot … kot uczy, że można mieć własną ścieżkę i nie przepraszać za to co krok.
A to „drganie pod skórą” to najlepszy znak – jak już zaczyna mrowić, to znaczy, że wiersz sam się dopomina o ciąg dalszy ... już go piszesz?

Viola Arvensis
2026-02-06
Jak patrzę na niektórych, to tak od świnki dostali- dużo chrumkają i robią brud wokół siebie i na niebo nawet nie spojrzą...

Od psa to niezbyt- przynajmniej w kwestii przyjaźni i wierności,
Od kota- hmm... my chodzimy zwykle utartymi drogami i tam gdzie nas pokierują, kot ma swoje ścieżki i zasady.

Temat głęboki i szeroki jak rzeka, wiersz też można rozwijać pięknie,

a poza tym czuję pod skórą jak drga inspiracja.

sturecki
2026-02-06
Możesz mówić “sztosik”. Dołożyć od zwierzaków można, tylko żeby człowiek nie wyszedł na to “najbardziej uczone” zwierzę, co wciąż się uczy najwolniej.
Powiedz, co byś dorzuciła: coś od psa, od kota, czy od sroki?

andrew
andrew
2026-02-06
Tylko duszy nie wymienimy chyb,że siebie na nowo wyśnimy.

Pozdrawiam serdecznie
Miłego dnia


sturecki
2026-02-06
Części-organy można naprawiać i łatać, ale duszy nie da się „wymienić na nową” - chyba że człowiek odważy się siebie na nowo wyśnić i potem jeszcze dzień po dniu dopisać do tego sen na jawie.
Pozdrawiam.

januszek
januszek
2026-02-06
Na początku wszyscy mieli po równo...
ale człek pozabierał po trosze od każdego , któremu nadawał imię...
no i bywa ze pracuje jak wół
, . .
głupi jak osioł
przeciążony jak wielbłąd
itd.


sturecki
2026-02-06
Coś tam słyszałem. Tyle że to raczej nie metryka z urzędu, tylko mit i symbol – ale brzmi świetnie, bo od razu robi kontrast: przed potopem – jakby świat miał turbo-baterie, po potopie – jakby już jechał na oszczędzaniu.

januszek
2026-02-06
to oczywiście taka opowiadana i powielana humoreska
ale coś w niej jest

dodam że z pisma klinowego wynika iż w krainie Sumeru żyło się po tysiąc lat i dłużej

ale to było przed

potopem...

sturecki
2026-02-06
Można i tak - start był „po równo”, a potem człowiek zrobił sobie z natury magazyn cech i jeszcze poprzyklejał etykiety - i teraz haruje jak wół, czasem upiera się jak osioł, dźwiga jak wielbłąd … a na koniec i tak udaje, że to wszystko „jego charakter”, nie pożyczony zwierzyniec.
Pozdrawiam.

Migrena...1<sup>(*)</sup>
Migrena...1(*)
2026-02-06

Stu.

spojrzałem na Twoj wiersz z minimalnym wdziekiem filozoficznym.

człowiek to zlepek darów od zwierząt

siła, wierność, jadowitosć, powolnosć.


ale pod spodem zawsze coś pierwotnego.

i nie zmieni tego żadna poprawka bo
nasze człowieczeństwo to mieszanka wzniosłego i zwierzęcego ego.

czasem śmieszna, czasem gorzka, zawsze prawdziwa

coś jak w tym starym powiedzeniu :

"to jest amerykańska maszynka do czyszczenia krawata.
tu się ciagnie,
tam się szura,
była plama,
bedzie dziura"

to MY anno domino 2026


sturecki
2026-02-06
Trafiłeś - człowiek jako mikst „darów” i odruchów, a pod spodem ten sam pierwotny silnik, którego nie da się wyciszyć poprawką w ustawieniach, co najwyżej się wy...ć.
A ta maszynka do krawata to złoto - bo dokładnie tak często „naprawiamy” siebie i świat: miała zniknąć plama, a zostaje dziura - i to jest MY, anno domino 2026, w całej szczerości.
Pozdrawiam.

Marek Żak
Marek Żak
2026-02-06
Mamy organy, jak wszystkie zwierzęta, a poszczególne gorsze od niejednego, a jak tak wymieniałeś, doszedłem do wniosku, że mózg mamy od Boga, czy istot pozaziemskich, które go tak zresetowały, że na tym świecie zdobyliśmy przewagę nad wszystkimi silniejszymi, większymi i szybszymi od nas stworzeniami. Może to była ewolucja zresztą, chociaż osobiście myślę, że z dodatkiem takiego "kopa" z zewnątrz, że nagle ludzie zaczęli budować piramidy.
To taka wolna refleksja po przeczytaniu wiersza. Pozdrawiam.


sturecki
2026-02-06
Masz rację - rozum to świetny silnik, ale bez kierownicy potrafi jechać po ludziach - więc lepiej, żeby ster trzymało sumienie, a rozum niech będzie tylko gazem i hamulcem.

Marek Żak
2026-02-06
Podkręcenie rozumu skutkuje najczęściej zwiększoną efektywnością osiągania swoich celów, a te cele mogą być niekoniecznie korzystne dla innych, więc postawiłbym na sumienie.

sturecki
2026-02-06
Ja powiem tak - chip tuning mamy, tylko instrukcji brak, więc jeden odpala mądrze, a drugi pali sprzęgło w miejscu.
I pytanie ode mnie: gdybyś mógł, to “podkręciłbyś” ludziom rozum czy sumienie?

Marek Żak
2026-02-06
Jestem za tym kopem, jak w silniku, chip tuning i od razu moc do góry. Co go spowodowało, tego nie wiem.

sturecki
2026-02-06
Refleksja całkiem uzasadniona i życiowa - tylko szkoda, że ten nasz mózg bywa jak komputer: mocny, a czasem zawiesza się od byle głupoty.
A powiedz, Ty w to bardziej wierzysz jako “kop z zewnątrz”, czy jednak zwykłe próby i błędy przez tysiące lat?

Krystek
Krystek
2026-02-06
Każdy człowiek ma w sobie coś
z charakteru zwierząt. Szkoda,
że nie tylko dobre.
Ślę moc serdecznych pozdrowień:)


sturecki
2026-02-06
Niestety - w pakiecie „zwierzak w środku” mamy i czułość, i lojalność, ale też kły: strach, zazdrość, terytorium - sztuka polega na tym, żeby karmić w sobie to lepsze, a gorszego nie wypuszczać na spacer bez smyczy.
Pozdrawiam.

Odyseusz62
Odyseusz62
2026-02-06
I oto mamy skutki niedoskonałości ewolucji.
Pozdrawiam z uśmiechem.


sturecki
2026-02-06
Dokładnie – całe życie to ten styk: my chcemy sensu i porządku, a rzeczywistość sprawdza, ile w tym wytrzymałości i luzu – i chyba dlatego najlepiej działa nie „pewność”, tylko uważność.

Odyseusz62
2026-02-06
Ten styk to wszystko czego doświadczamy.

sturecki
2026-02-06
Dystans to często tarcie: świadomość chce sensu i porządku, a rzeczywistość przynosi „różnie bywa” – i z tego styku albo robi się zgrzyt-konflikt, albo mądry uśmiech.

Odyseusz62
2026-02-06
Ten dystans wynika ze styku świadomości z rzeczywistością ale to temat na inną opowieść.

sturecki
2026-02-06
Młodzi się szarpią, bo myślą, że od tego zależy cały świat, a ty już wiesz, że świat i tak zrobi swoje - więc uśmiech dziadka to taki cichy „spokojnie, przejdzie”.

Odyseusz62
2026-02-06
To przywilej dziadka i prawie emeryta gdy młodzież się szarpie ja się uśmiecham.

sturecki
2026-02-06
To chyba najlepszy filtr na życie - nie szydera, tylko lekki uśmiech z dystansem - taki, co nie rani świata, ale nie pozwala mu też wejść Ci na głowę.

Odyseusz62
2026-02-06
Śmieję się z wszystkiego.. no może to za ostre powiedzenie, po prostu uśmiecham się delikatnie z dystansem do wszystkiego.

sturecki
2026-02-06
Ciekawa teza i zaskakująca odpowiedź - śmiejesz się bardziej z życia, czy z nas, jak je sobie sami komplikujemy?

Odyseusz62
2026-02-06
Życie jest śmiechu warte więc się śmieję.

sturecki
2026-02-06
Właśnie - natura się potknie i poprawi, a człowiek się potknie i jeszcze się kłóci, że to chodnik winny.
W tym moim tekście bardziej Ci słychać śmiech, czy już spoglądasz na gorzką minę?

Odyseusz62
2026-02-06
Natura kształtuje się metodą prób i błędów.
Ludzkość nigdy nie uczy się na błędach, wnioski wyciągnij sam.

sturecki
2026-02-06
Ewolucja to nie zegarmistrz, tylko majster “jakoś to będzie”, a człowiek potem łazi i się dziwi, że mu zgrzyta w brzuchu i niżej.
A Ty widzisz tu bardziej błąd natury, czy błąd człowieka, że nie umie z tym żyć?

jolka
jolka
2026-02-06
Katalog pragnień i chęci a i tak wszystko sprowadza się w dół,smutna konstatacja....Sami dysponujemy naszymi częściami,jedne pasują,inne zostają bez pożytku...A jednak ta przypadkowość ma sens ukryty,którego nie znamy..


sturecki
2026-02-06
Człowiek sobie planuje „katalog”, a życie i tak sprowadza go do podstaw, czasem aż za bardzo „w dół” - tylko że w tej przypadkowości jest jakiś cichy sens, który wychodzi dopiero po czasie, jakby ciało i los mówiły: spokojnie, to też jest część układanki.
Pozdrawiam.

Larisa
Larisa
2026-02-06
Wychodzi na to, że człowiek nie tak bardzo różni się od zwierząt, biorąc pod uwagę puentę wiersza:) Usterka w ewolucji?
Dobry pomysł i bardzo dobra realizacja!
6/5.
Serdecznie Cię pozdrawiam, Staszku:)


sturecki
2026-02-06
Raczej nie usterka – tylko przypomnienie, że mamy garnitur z kultury, ale pod spodem dalej pracuje zwierzak: głód, strach, instynkt itd.
A puenta po prostu zdejmuje na chwilę tę marynarkę, żebyśmy się nie oszukiwali.
Pozdrawiam.

Waldi1
Waldi1
2026-02-06
jest tu wiele słuszności ... idąc na zabieg ... dobrze jest się porozmawiać z Bogiem bo wszystko zależy od Niego a reszta jest w rękach lekarzy ... czy będzie jeszcze z nas kawał zdrowego człowieka ... czy o zdrowiu będziemy mogli tylko pomarzyć ...itd ... a reszta... to tak z przymrużeniem oka ...nawet do tego bąka ...który w zapachem się rozprzestrzenia ...dobranoc ...


sturecki
2026-02-06
I o to chodzi – człowiek zostaje na dłużej w innych ludziach: w słowach, w pamięci, w tym, co komuś dał w trudnym (nie tylko) momencie – więc jeśli mówisz „będę żył wiecznie”, to znaczy, że już gdzieś w kimś jesteś, a przecież pracujesz na pamięć dalej. ZDROWIA I WYTRWAŁOŚCI.

Waldi1
2026-02-06
dziękuję ...dzięki takim ludziom będę żyła Stasiu wiecznie ..dziękuję ...

sturecki
2026-02-06
Przeczytałem, wysłuchałem ... od siebie mogę dodać tylko TYCH LAT WIĘCEJ.

Waldi1
2026-02-06
Stasiu mam prośbę ...wpadnij do Grzesior pod wiersz i posłuchaj życzeń dla mnie muzycznie i słownie wykonanych ... pozdrawiam serdecznie ...

sturecki
2026-02-06
Przed zabiegiem człowiek nagle robi się pokorny: chwilka rozmowy z Bogiem, potem pełne zaufanie do rąk lekarzy i ta prosta myśl, że zdrowie to nie „standard”, tylko dar.
A bąk? To twój wentyl bezpieczeństwa - bo jak już strach chce urosnąć, to jeden żart w zapachu przypomina, że nadal jesteśmy ludźmi, nie tylko pacjentami.


Autor poleca


Autor na ten moment nie promuje wierszy
Pokaż mniej



X

Napisz powód zgłoszenia komentarza do moderacji

X

Napisz powód zgłoszenia wiersza do moderacji

 

x
Polityka plików cookies

Nasza strona korzysta z plików cookies. Używamy ich w celu poprawy jakości świadczonych przez nas usług. Jeżeli nie wyrażasz na to zgody, możesz zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Więcej informacji na temat wykorzystywanych przez nas informacji zapisywanych w plikach cookies znajdziesz w polityce plików cookies. Czytaj więcej.

Klauzula Informacyjna

Szanowni Użytkownicy

Od 25 maja 2018 roku w Unii Europejskiej obowiązuje nowa regulacja dotycząca ochrony danych osobowych – RODO, czyli Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych).

W praktyce Internauci otrzymują większą kontrolę nad swoimi danymi osobowymi.

O tym kto jest Administratorem Państwa danych osobowych, jak je przetwarzamy oraz chronimy można przeczytać klikając link umieszczony w dolnej części komunikatu lub po zamknięciu okienka link "Polityka Prywatności" widoczny zawsze na dole strony.

Dokument Polityka Prywatności stanowi integralny załącznik do Regulaminu.

Czytaj treść polityki prywatności