„Wędrówki muzyczne po kraju“
przed gankiem lipy pachnące miodowo.
W ogrodzie floksy, malwy kolorowe,
rzędy ul pszczelich brzęczących wesoło.
Śnią mi się niwy w ciszy południowej,
maki purpurą kołyszą zbóż łany,
a obok chabry w sukni ażurowej;
w szuwarach krążą w zadumie bociany.
To był świat inny – wracam we wspomnieniach,
mieć wielkich marzeń nie było w zwyczaju,
Dziś pod mą lipą często goszczę w myślach,
słucham „Wędrówek muzycznych po kraju“.
Choć czerwień maków z latami zanikła,
została miłość – ta prosta i zwykła.
