Bilet w rękach Boga
Świat wstrzymuje oddech, gdy wojna wybucha,
Odwołane loty, w mediach zawierucha.
Ludzie pozostają ze swymi lękami,
Ja w sercu mam spokój, nie dam się omamić.
Chociaż mój samolot także nie poleci,
To wewnętrzny spokój jasnym światłem świeci.
W większym bowiem planie sensu poszukałem
I to nie przypadek, że tutaj zostałem
Bo tylko w Bogu moja moc,
Gdy dookoła ciemna noc.
I chociaż plany burzy wiatr,
Z Jezusem przejdę cały świat.
Nie muszę wiedzieć, co i jak,
Spokój od Niego – to mój znak.
Strach nam nie otworzy nieba nad głowami,
A lęk nie pomoże, gdy jesteśmy sami.
On stał się walutą, która światem chwieje,
Ja w spokoju ducha pokładam nadzieję.
Pan Bóg o tym wszystkim sam zadecyduje,
Każdy moment życia wszak przygotowuje.
I choć droga inna, niźli zakładałem,
W Jego mądrość wiarę całą swą przelałem.
Bo tylko w Bogu moja moc,
Gdy dookoła ciemna noc.
I chociaż plany burzy wiatr,
Z Jezusem przejdę cały świat.
Nie muszę wiedzieć, co i jak,
Spokój od Niego – to mój znak.
Jezus mnie prowadzi przez ziemskie zamiecie,
On jest tym spokojem w złym i głośnym świecie.
Nie chcę dziś się karmić globalnym chaosem,
Idę ufnym krokiem, godząc się z mym losem.
Ja zamiast nagłówków wybieram ufanie,
Że to, co jest trudne, dobrem wnet się stanie.
Jeśli mam tu zostać – tutaj moja droga,
Oddaję więc wszystko w ręce Pana Boga.
Żyję w trybie „jestem”, a nie w „A co jeśli”,
Ufam, że cel słuszny Pan Bóg mi określi.
Resztę gdzieś zostawiam daleko za sobą...
Jezu, ufam Tobie. Idę Twoją drogą.
Bo tylko w Bogu moja moc,
Gdy dookoła ciemna noc.
I chociaż plany burzy wiatr,
Z Jezusem przejdę cały świat.
Nie muszę wiedzieć, co i jak,
Spokój od Niego – to mój znak.
Spokój od Niego...
To mój znak.
Amen.
06-03-2026
GrzesioR
