skojarzenia
niemiłe skojarzenie
ceglane budynki
sceny straceń
wspomnienie z podstawówki
jak praca domowa
wykonana
w deszczowe popołudnie
zatarte obrazy
przemoknięcie
choroba
***
nie pamiętam Bramy Żoliborskiej
inne obiekty kryją tereny
dawnej twierdzy
muzea historia militaria
wśród nich Beksiński
wizje przerażenie
dokąd zmierzamy
***
zakładam okulary
patrzę na obraz
trójwymiarowo
wspominam dziecinną książeczkę
z papierowymi okularami
w kolorze niebieskim i czerwonym
blade buraczkowe obrazki
nabierają przestrzeni
egzotyczne zwierzęta
stoją naprzeciwko
nie boję się ani lwa
ani słonia
wyciągam rękę
to tylko wrażenie
dotyk nieosiągalny
***
czasu nie cofnę
przyglądam się obrazowi
nabiera wyrazu drugi plan
zdeformowana postać ludzka
poruszająca się na czworakach
z twarzą zakrytą białą maską
w tle dymy i płonące miasto
obrazy znane rodzicom
tak mógł się czuć powstaniec
w ostatnich chwilach
uciekający po omacku
ciało złożone z kości
zewnętrzna pokrywa
nie istnieje
czyżby wypalona jak otoczenie
***
dorosły człowiek w nienaturalnej pozie
przypomina mnie samą sprzed kilku miesięcy
zawiodła motoryka w pionie
poruszałam się podpierając się dłońmi
i kolanem
zalecenie nie obciążać stopy
to samo przerażenie choć w innym
wymiarze zewnętrznym
uosobienie bezsilności i horroru
w końcu chodzik przekreślił dramat
a na obrazie przekreślone szanse na ratunek
bezradny człowiek całą postacią
szukający oparcia
ono nie nadchodzi
Bożena Joanna
Marzec 2026
