X

Logowanie



Zapomiałaś/eś hasła? Przejdź do procedury resetującej.

poślę jutro gołębia

Wiersz Miesiąca 0
wolny
2026-02-06 11:11
רְבִיעִי

poślę jutro gołębia
do ciebie – do ciebie
tego który nie zawodzi
bo udoskonaliłem mu skrzydła
list piszę pismem lustrzanym
(ty jedna je obecnie odczytasz)

mówiłaś że kiedyś poznamy niewidzialne fale
przenoszące listy ba! całe obrazy.
gdy wspomniałem o tym na dworze
uznali mnie za szaleńca. a jeszcze później
będziemy się komunikować myślami –
teraz tak mówię (słyszysz?)

zamieszkasz u mnie w Corte Vecchia
i aż do twojej śmierci nikt nas nie rozdzieli

tu zjemy ostatnią wieczerzę
w której cię potem uwiecznię

najważniejszym jest wiedzieć
że wszystko jest połączone.
gdy minie dekada zacznę utrwalać
twój wizerunek na topolowej
desce i będzie on równocześnie
pamięcią twojego uśmiechu
z czasu za ponad pięćset lat

miliard ludzi pokłoni się tobie
a nikt nigdy nie odkryje kim jesteś
ani że nosisz w łonie syna
prekursora tez Leibniza i Newtona
(lecz te moje notatki zaginą)

trzy lata temu studiując Witruwiusza
zastanawiałem się czy w okrąg i kwadrat
wpisać mężczyznę czy kobietę.
z obliczeń wynikało
że proporcje kobiece są doskonalsze
lecz wstydziłem się przed protektorami
i wybrałem mężczyznę. dziś myślę
że mogłem wpisać ciebie – ciebie.
gdybym tak zrobił to może zdołałbym
w złote proporcje wpisać miłość

której tak się bałem
że przedostałem się
z przeszłości w przyszłość

Liso







11.12.2022. dpb

CZWARTY z cyklu 9 listów do Tajemnicy


PIERWSZY רִאשׁוֹן
https://www.twojewiersze.pl/pl/wiersz,VzE2N2kyLzV5OXA5SDk5OUI5bDY

DRUGI שֵׁנִי
https://www.twojewiersze.pl/pl/wiersz,ZzF3N3QyRzY4MFgwODBaMS4yIzc

TRZECI שְׁלִשִׁי
https://www.twojewiersze.pl/pl/wiersz,MTFPN20yeDZMMFQwcTA6NV45LzE
autor
Jesteś Premium.
Dziękujemy!

Ocena wiersza

Wiersz został oceniony
23 razy
Treść

6
9
5
14
4
0
3
0
2
0
1
0
0
0
Warsztat

6
12
5
11
4
0
3
0
2
0
1
0
0
0

Zaloguj się, aby móc dodać ocenę wiersza.





Komentarze

Kolor wiersza: zielony


Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.


Kazimierz Surzyn
Znakomity, niesamowity wiersz, zawsze dopracowany, wymowny z tajemniczą głębią, pozdrawiam ciepło.
5/6

Przeboski Mandaryn
Bardzo doskonały wiersz

Prostaczek
Prostaczek
2026-02-07
Co za wiersz!
Durée Bergsona? Spinoza? Emergentny czas? Panteizm bez eschatologii i transcendencji? Punkt Archimedesa? Sam nie wiem, ale ten wiersz...
Padam do nóg.

Larisa
Larisa
2026-02-07
Kolejny, znakomity wiersz z cyklu. Czwarty jak czwarta pieczęć tajemnicy.
Wcześniejsze wiersze z tego cyklu odbierałam rozumem i to był błąd. Ten odbieram przeczuciem i aż boję się go komentować...

Autorka nakreśla ramy narracji opierając się na faktach z życia Leonarda da Vinci.
Dając głos geniuszowi renesansu i czyni go swoim bohaterem wiersza. W pierwszej chwili odbieramy głos narracyjny jako głos Leonarda. Kojarzymy fakty z jego życia, czas kiedy zaczął malować obraz pt. Mona Lisa, pobyt jego matki w jego domu przez dwa lata aż do jej śmierci... by zrozumieć wiersz, zanurzamy się szczegółowo w biografii Leonarda. Znajdujemy daty i przeprowadzamy własne czytelnicze, ukierunkowane 'śledztwo'... i chyba taki był też jeden z zamiarów autorskich - Poetki.

Zostawiam stronę faktograficzną, bo mój komentarz byłby za długi.

Dla mnie według mojego przeczucia, to wiersz - list, będący jednym z kluczy do tajemnicy miłości. Miłość jest tą tajemnicą. Tajemniczą siłą, która żyje wiecznie, wymykając się prawom fizyki i zaprzeczając w pewnym sensie rozumowi człowieka.
Miłość jest niematerialna i trudna do zdefiniowania.

Z miłości powstaje wielkość człowieka, sztuka, wiara i marzenie o nieśmiertelności.
Miłość jest największym demiurgiem naszego życia, jakąś jego boską częścią.
Przenosi nas z teraźniejszości w przeszłość i prowadzi do przyszłości. Jest łącznikiem - gołębiem. To z niej rodzi się sztuka, wędrująca 'kapsuła' zapisu jej wieczności.
Miłość jest sztuką, sztuka miłością. Miłość jest wiarą, a wiara miłością.

Zauważam... bardzo nieśmiało, ale zauważam, że ten wiersz podobnie jak pozostałe części, oparty jest na osi; człowiek, miłość, tajemnica, wieczność.
Człowiek poprzez miłość, tworzy sztukę - sztuka kształtuje człowieka, człowiek tworzy tajemnicę, a tajemnica - uwiecznia człowieka.

Odbieram wiersz jako zapis kolejnej miłości, będącej cudem okrytym tajemnicą.
Nie będę też dzisiaj poruszać roli jaką w tym cudzie pełni kobieta.

To jest tylko próba analizy treści Twojego poetyckiego arcydzieła. Błądzę, Wando, ale czyż błądzenie nie jest to jednym z zadań/funkcji poezji... by błądzić i poszukiwać, a na końcu być może coś odkryć dla siebie i zabrać ze sobą w dalszą podróż swojego życia?

Fenomenalny utwór! Jedyny w swoim rodzaju.
Kłaniam się nisko:)
Najserdeczniej Cię pozdrawiam, Droga Wando:)

maciejka
maciejka
2026-02-06
A może właśnie tak naprawdę żyjemy w naszych dziełach? .Są przecież cząstką nas - a jeśli siebie nie kochamy, czy potrafimy pokochać kogoś innego...
Twój wiersz przenosi w inny wymiar; wymiar, w którym czuję spokój i chciałabym w nim trwać.
Pozdrawiam ciepło :-)

Pasjans
Pasjans
2026-02-06
To jest kolejny wiersz - list, który powoduje, że drżę, gdy czytam. Co to jest? Nie umiem opisać tego stanu, ale oddaje go najlepiej ta konstatacja "najważniejszym jest wiedzieć
że wszystko jest połączone."
Na pierwszy rzut oka wydaje się, że podmiotem lirycznym jest wielki Leonardo, a adresatką monologu jego matka, Caterina (której imię w pierwszej wersji wymienione było w wierszu). Ale znając Autorkę warto zapytać, co jest pod końcowym werniksem :-) Mówi Leonardo, ale czy do matki? To byłoby zbyt proste, bo zgadzam się z Kornelem Passerem, że czuć w wierszu napięcie miłosne sapioseksualnych kochanków. Nie ma jednoznacznej opinii o tożsamości modelki, kobiety znajdującej się na najsłynniejszym portrecie świata. Ale pewnym jest fakt, że jej twarz była pewną ideą kobiecości artysty oraz jeszcze ważniejszy fakt, że Leonardo nie rozstawał się z portretem od dnia ukończenia przez prawie 13 lat do swojej śmierci. Woził obraz ze sobą.
Charakterystyczny uśmiech, ten spełniony w moich czasach 500 lat później, jest mi dobrze znany :-) Ma go nie tylko Mona Lisa, ale i Autorka wiersza w niektórych sytuacjach :-) Więc może Ty, Najdroższa Wando, jesteś (też) adresatką monologu geniusza? Jestem szczęśliwy, że zdecydowałaś się na zamieszczenie kolejnych wierszy - listów tutaj. Są nadzwyczajne, skrywają wiele smaków i tajemnic. Pozostaję z uznaniem i zachwytem :-)

wandaw
wandaw
2026-02-06
Witaj Wandeczko.
Tak bardzo się cieszę, że mogę ponownie czytać Twoje fantastyczne i wielowątkowe wiersze, którymi poruszasz, intrygujesz, zachwycasz, pobudzasz wyobraźnie.
Ten również jest fantastyczny i wydaje mi się, że wcześniej publikowałaś go na Beju.
Wiele wątków, wiele odkryć i każdy coś dla siebie znajdzie po swojemu zinterpretuje.
Czytam kolejny raz Twój wiersz i kolejny raz się nim zachwycam
Leonardo da Vinci, to bardzo bardzo bogata duchowo postać o talentach nie wspomnę Był w pewnym stopniu mistykiem Wielu badaczy uważa że potrafił przewidzieć przyszłość
i można pisać wiele ale moi poprzednicy wyrazili tak wiele myśli pod których przekazem się podpisuję więc nie będę powielała
Pozdrawiam najcieplej Wandeczko :)

Waldi1
Waldi1
2026-02-06
piękny wiersz ... ozdrawiam serdecznie ...

ajw
ajw
2026-02-06
To wiersz z tych, które się zapamiętuje i się do nich wraca. Napisałaś wiersz, który ufa czytelnikowi. Nie tłumaczy się, nie streszcza własnych sensów, nie boi się długiego dystansu kulturowego. Jeśli ktoś nie zna kontekstów, i tak poczuje ciężar uczucia. Jeśli zna, dostanie dodatkowe warstwy. To uczciwe i ambitne.. Perfekcyjny :)

Kornel Passer
Kornel Passer
2026-02-06
Bardzo dobry wiersz. Znakomicie oddane napięcie miłosne połączone ze wspólnie doświadczanymi przez kochanków „łowami intelektualnymi” ukazuje starą prawdę o tym, że radością jest odkrywanie nieznanego, ale możliwość podzielenia tego odkrycia z bliską osobą, radość tę podwaja. Nie należy oczywiście tracić z oczu symbolicznej warstwy wiersza, bo przecież to list do Tajemnicy, której Lisa jest tylko poetycką personifikacją. Zastosowanie symboliki miłości do poszukiwania najwyższej prawdy ma swoją tradycję, że wspomnę tylko o Pieśni nad Pieśniami. Najwyższa Tajemnica przybiera w wierszu postać kobiety „uzbrojonej” w tajemniczy uśmiech Giocondy, który to uśmiech, jak wiadomo, jest najsłynniejszym uśmiechem w historii cywilizacji ludzkiej, więc zdecydowanie zasługuje na poetycką absolutyzację. Uśmiech Giocondy jest dla mnie poetyckim punktem dojścia do celu w tym wierszu i w sensie znaczeniowym stanowi ukrytą puentę. To, że umysł ludzki nie może obejść się bez Tajemnicy, było dla mnie zawsze znakiem tego, że jesteśmy istotami wychylonymi w kierunku poszukiwania przestrzeni metafizycznej, bez której przyszłoby nam się udusić.
Zastanawia mnie tylko postać Giocondy ukryta (chyba pod obrazowym przedstawieniem Jana) na obrazie Leonarda „Ostatnia wieczerza”. Powiedziałbym, że to raczej pomysł kultury masowej, a nie fakt historyczny, tak samo jak doszukiwanie się Marii Magdaleny pod postacią tego samego Apostoła, ale mogę czegoś tu nie wiedzieć lub nie rozumieć. Myślę też, że Autorka mogła świadomie wykorzystać takim, nawet niezbyt pewny historycznie fakt, jako element poetyckiej „beletrystyki”, z której zbudowany jest wiersz.
Wiersz dotyka Tajemnicy bytu w sposób elektryzujący i skłania do refleksji wokół punktu dojścia ludzkiego myślenia o rzeczywistości, tej nam dostępnej i tej drugiej. Serdecznie pozdrawiam😊

Marek Żak
Marek Żak
2026-02-06
Bardzo wyrafinowany wiersz, w którym przesłanie, jak mozaika, układa się inaczej po każdym czytaniu, a intelektualna i historyczna potyczka z tekstem sprawia przyjemność. Pozdrawiam serdecznie.
Mona Lisa stała się inspiracją niejednego utworu. Ja także taki popełniłem i go wrzucę.

JaSnA7
JaSnA7
2026-02-06
W wierszu jest tajemniczość i głębia, która potrafi fascynować, tak jak fascynowały wybitne obrazy Leonarda da Vinci: Mona Lisa i Ostatnia Wieczerza...
Myśl bywa ulotna, każdy człowiek czymś emanuje - można więc przyjąć, że kiedyś będziemy umieli przekazywać sobie zarówno myśli, jak i obrazy.
W czasie i przestrzeni nic nie ginie; mistrz Leonardo umieścił w swoich dziełach cząstkę siebie, swoich myśli, emanacji.
Może kiedyś będzie możliwe odczytanie ich tak, jak czytamy książki.
Odnajdziemy może tę miłość i zgłębimy tajemniczy uśmiech Giocondy...
Serdecznie pozdrawiam:)
5/6 🌟 dodaję.

Eleanor Rigby
Eleanor Rigby
2026-02-06
Piękny list do bohaterki obrazu wszech czasów.
Emocjonalny i piękny, rozciągnięty w czasie wiersz. Temat wciąż pociągający i niepokojący.
Przepięknie z wielkim polotem napisałaś ten wiersz, Wando :)

ZOLEANDER
ZOLEANDER
2026-02-06
Miłość sercem zapisana... pozdrawiam

Elżbieta
Elżbieta
2026-02-06
Czwarty cudowny list! Mam wrażenie, że mógłby wyjść spod ręki samego Leonarda da Vinci. Nigdy nie rozstał się z portretem, Może sam zachwycił się swoim dziełem, jego słynne sfumato, w tym obrazie odnalazło się najpiękniej.
Przepiękny cykl wierszy z gołębiem łącznikiem i kobiecymi postaciami.
Serdecznie pozdrawiam, Wando:)⭐️

LydiaDel
LydiaDel
2026-02-06
Wyśmienity teks. Leonardo da Vinci fascynował się językami, symbolami i szyframi, dlatego CZWARTY po hebrajsku i pismem lustrzanym (świetny pomysł).

"twój wizerunek na topolowej desce" – faktycznie, dla Mona Lisy powalono ponoć topolę.
W czasach Leonarda wiele tematów pozostawało tabu, a Kościół stał jak żołnierz, strzegł swoich kanonów, więc siłą rzecz był zmuszony ukrywać swoje życie prywatne, tym bardziej, że w młodości oskarżany był o 'sodomitę'.
Historia zapamięta genialne dzieła, ale nigdy nie dociekniemy, komu były dedykowane.
Możliwe, że inteligentny Leonardo wyprowadził nas wszystkich w pole, uwieczniając portret swojego kochanka i zachwycając tłumy.
6/5 za mało. Serdecznie Ciebie Wando pozdrawiam.

Krystek
Krystek
2026-02-06
Uroczy wiersz pełen miłości
i twórczego spełnienia.
Czytałam z zachwytem.
Ślę moc serdeczności:)

Lenia
Lenia
2026-02-06
Przepiękny wiersz Wando:) serdecznosci:)

wibracja
wibracja
2026-02-06
Wybitny Czwarty List, jak wszystkie poprzednie i następne. Jak dotąd na TW cztery bohaterki liryczne (Lilith, Ewa, Magdalena i Lisa), niesamowite kobiety zakodowane w zbiorowym umyśle ludzkości, rozpalające wyobraźnię. O których prawie nic nie wiadomo, chociaż niejako wiadomo wszystko. Do tej pory na TW dwie perspektywy peelek kobiecych i dwie peeli męskich. Tutaj po Jezusie z Trzeciego Listu - Leonardo da Vinci, precyzyjnie umieszczony na faktycznej osi życia ok. roku 1493. Zwracający się wyraźnie (ale zapewne nie tylko) do swojej matki Cateriny Buti dal Vacca, która mogła być Lisą z portretu, zważając na dalsze jego losy. Mogła stanowić wzór, a nawet ideał, kobiecości, za którym tęsknił, lękając się równocześnie.
List Tajemnica krąży pomiędzy wszystkimi powołanymi przez Autorkę peel(k)ami i beel(k)ami lirycznymi. Jestem pod wielkim wrażeniem tego genialnego poetycko, mega inteligentnego cyklu, który dotyka rejonów mistycznych, stopniowo objawiając się odbiorcom. Pamiętam to uczucie, gdy czytałam części pierwszy raz.

Nata Sza
Nata Sza
2026-02-06
Kolejna wspaniała część, tym razem list Leonarda do Mona Lisy i rozważania na temat miłości, sztuki, matematyki. Leonardo był prawdziwym człowiekiem Renesansu, poszukującym prawdy o człowieku, o jego pięknie. Człowiek Witruwiański, złoty podział, liczne wynalazki, pismo lustrzane, to tylko kilka zdobyczy, których był autorem. Cudowny portret Mony Lisy, Ostatnia Wieczerza w refektarzu Santa Maria delle Grazie w Mediolanie, zachwycają, intrygują miliony ludzi na świecie. Jednak to zdanie "może zdołałbym w złote proporcje wpisać miłość" to dla mnie kwintesencja rozważań, sprowadzających sie do jednego, że miłość jest niedefiniowalna, nie matematyczna, niewyuczalna, nieprzewidywalna i wreszcie nie podlega żadnym definicjom i regułom, a jej wielkiej sile ulega człowiek i jak z wcześniejszych listów wynika, i Bóg.
Wspaniała uczta, Droga Wando, wspaniały cykl!
Pozdrawiam Cię serdecznie z zachwytem :-)
Ps. Ostatnią Wieczerzę widziałam w Mediolanie, dzieło jest zagrożone, bo Leonardo zrobił eksperyment, zamiast fresku zastosował technikę temperową i olejną na ścianie. Technika nie była dobrze dobrana i dzieło niszczeje.

jolka
jolka
2026-02-06
Malarz,wynalazca-czyżby tropy prowadziły do Leonarda...?A ona to kobieta o najsławniejszym uśmiechu..? Wiersz jest wspaniały jednocześnie o spełnieniu w sztuce i niespełnieniu w miłości..

januszek
januszek
2026-02-06
Chyba już czytałem
(na beju)
ale nie pamiętam swego komentarza.

Pozdrawiam serdecznie.



sturecki
sturecki
2026-02-06
Piękny i czuły ten Twój list-poemat, w którym miłość przechodzi przez czas, naukę i sztukę jak przez frazę „wszystko jest połączone”. Powodujesz zderzenie intymności z rozmachem (gołąb, pismo lustrzane, fale, Corte Vecchia, Witruwiusz, „złote proporcje”), dzięki czemu miłość staje się jednocześnie manifestem wyobraźni i próbą wpisania uczucia – a nie figury – w odnotowany porządek świata.
6/5

Odyseusz62
Odyseusz62
2026-02-06
Niesamowity!
Pozdrawiam.


Autor poleca


Autor na ten moment nie promuje wierszy
Pokaż mniej

Jesteś Premium.
Dziękujemy!


X

Napisz powód zgłoszenia komentarza do moderacji

X

Napisz powód zgłoszenia wiersza do moderacji

 

x
Polityka plików cookies

Nasza strona korzysta z plików cookies. Używamy ich w celu poprawy jakości świadczonych przez nas usług. Jeżeli nie wyrażasz na to zgody, możesz zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Więcej informacji na temat wykorzystywanych przez nas informacji zapisywanych w plikach cookies znajdziesz w polityce plików cookies. Czytaj więcej.

Klauzula Informacyjna

Szanowni Użytkownicy

Od 25 maja 2018 roku w Unii Europejskiej obowiązuje nowa regulacja dotycząca ochrony danych osobowych – RODO, czyli Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych).

W praktyce Internauci otrzymują większą kontrolę nad swoimi danymi osobowymi.

O tym kto jest Administratorem Państwa danych osobowych, jak je przetwarzamy oraz chronimy można przeczytać klikając link umieszczony w dolnej części komunikatu lub po zamknięciu okienka link "Polityka Prywatności" widoczny zawsze na dole strony.

Dokument Polityka Prywatności stanowi integralny załącznik do Regulaminu.

Czytaj treść polityki prywatności