Tłusty pączek
Znów wszystkie diety są nic niewarte
Stajesz w kolejce do swej cukierni
Kalorie pączkiem chcąc uzupełnić.
Czy będzie z różą, czy też z budyniem,
Dzisiaj nikogo on nie ominie,
Cukrem, czy lukrem ktoś sypnie z nieba.
Taka tradycja , taka potrzeba.
Dobrze, że piątek zaraz się zacznie,
Bo brzuszek Ci się powiększy znacznie,
Guzik w koszuli już ledwo dyszy,
Krzyku rozpaczy nikt nie usłyszy.
Jeszcze faworek wjedzie na deser,
Dziś jesteś pączków wielki koneser.
Mówisz: „Ostatni!”, lecz kłamiesz w żywe,
Bo przecież pyszne, choć niegodziwe.
Popijasz kawą, rzecz jasna gorzką,
By się rozgrzeszyć przed Matką Boską.
Morał jest krótki i znany wszędzie:
Jak dziś zjesz pączka, kilo przybędzie.
12-02-2026
GrzesioR
https://youtube.com/shorts/gCHuCq6asG0?feature=share
